1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Sześciolatki zostaną w przedszkolach. Będzie problem z trzylatkami?

Po reformie PiS, cofającej sześciolatki z pierwszych klas do zerówek, w państwowych przedszkolach panuje chaos. Dyrektorzy mówią wprost: "nie mamy złudzeń, nie jest to sytuacja miła i sympatyczna".

- Sądzę, że może być problem z miejscami. W ankietach przeprowadzonych w naszej placówce przeważają deklaracje pozostania w przedszkolu - ocenia Zdzisława Rychlewska, dyrektorka Przedszkola nr 190 w Poznaniu. Jak planuje poradzić sobie z nową sytuacją?

- Nie poradzę sobie. Będę odbijać negatywne głosy rodziców nieprzyjętych dzieci. Nie będzie to sytuacja miła i sympatyczna - dodaje.

Wielka niewiadoma. Do marca

Wygląda na to, że przedszkolny chaos rozwiąże się dopiero na etapie marcowej rekrutacji.

- Przewidywaliśmy, że we wrześniu wszystkie sześciolatki pójdą do pierwszej klasy. W tej chwili rodzice mają prawo wyboru. W związku z tym być może zostawią swoje dzieci w naszym przedszkolu. Dlatego, dopóki nie odbędzie się rekrutacja, nie wiemy iloma dysponujemy wolnymi miejscami - słyszymy od Małgorzaty Marii Czubały, dyrektorki poznańskiego Przedszkola nr 86 Tęczowy Świat.

Przedszkolaki czytająPrzedszkolaki czytają PRZEMYSŁAW SKRZYDŁO

 W szczególnie trudnej sytuacji jest warszawska Białołęka. To dzielnica   zamieszkiwana przede wszystkim przez rodziny z małymi dziećmi. Zmiany najbardziej odczują rodzice tych najmłodszych, bo to właśnie dla trzylatków zabraknie miejsc w przedszkolach.

- Obawiam się, że nie uda się przyjąć wszystkich. Już dziś na Białołęce potrzebne są nowe placówki, by znalazły się w nich miejsca dla dzieci w wieku przedszkolnym - podkreśla Aleksandra Gajewska, radna m.st. Warszawy.

- Ze względu na specyfikę dzielnicy zawsze mamy więcej chętnych niż miejsc – przyznaje z kolei Monika Kondracka, wicedyrektorka Przedszkola nr 76 „Warsa i Sawy”.

Sytuacji nie ułatwia też fakt, że w tej części Warszawy, od kilkunastu lat w przedszkolach nie ma zerówek. Są tzw. oddziały przedszkolne przy szkołach podstawowych.  - To nie jest takie proste jak mogłoby się wydawać. Trzeba zabezpieczyć miejsca nie tylko dla 3-latków, ale i 4-latków i 5-latków – zauważa wicedyrektorka Ewa Chacińska z Przedszkola nr 64 im. Przyjaciół Kubusia Puchatka.

Wyolbrzymiony problem?

Władze Warszawy przyznają, że reforma edukacji to poważny kłopot dla stolicy, która od wielu lat przygotowywała się na przyjęcie sześciolatków do szkół podstawowych.
- Stolica zainwestowała dziesiątki milionów w przygotowanie szkół oraz powstanie nowych przedszkoli –mówi Gazeta.pl Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy.

- Wprowadzając zmiany nikt nie pomyślał o tym, że w całym kraju od dawna budowano nie tylko odpowiednią infrastrukturę, ale i specjalny program nauczania dla 6-latków. Jeśli coś stopniowo zmienia się przez kilka lat, to nie można tego obalać bez konsultacji z samorządem.

Przypominamy, że prezydent Andrzej Duda na początku tego roku podpisał nowelizację ustawy oświatowej odwracającą reformę rządu PO-PSL. Ten rok szkolny był więc pierwszym i ostatnim, gdy do szkoły obowiązkowo poszły sześciolatki (79 proc. rocznika, pozostałe dzieci dostały odroczenia z poradni psychologicznych).

Więcej o:
Komentarze (117)
Sześciolatki zostaną w przedszkolach. Będzie problem z trzylatkami?
Zaloguj się
  • kodob

    Oceniono 1 raz -1

    skoro większość rodziców chce zostawić 6 latki w przedszkolu a nie posyłać do szkoły, to reforma była chyba korzystna, niezależnie od chaosu związanego z szybkością zmiany.

  • leeloo2002

    Oceniono 2 razy 0

    Nie eozumiem o co chodzi, przecież większośc państwowych przedszkoli była budowana x lat temu , ma po 4 sale dla 3,4,5, i 6 latków. Przez kilkadziesiąt lat tak funkcjonowały. I dlaczego powrót do tego systemu stanowi problem logistyczny. Chcą tego i przedszkola i rodzice

  • barteknurek

    Oceniono 3 razy 3

    Warto posłać 6 latka do szkoły w tym roku, bez problemu dostanie się do wymarzonego gimazjum, liceum i na studia

  • kafar22

    Oceniono 2 razy 2

    Jak zabraknie miejsc dla trzylatków w przedszkolach, to może je przenieść do szkół. Sześciolatki ważniejsze od trzylatków!!!

  • aeromonas

    Oceniono 2 razy 2

    A trzylatki zostaną w domu. I o to chodzi rządowi PiS: o wypchnięcie kobiet z rynku pracy i uwiązanie ich w domu zgodnie z patriarchalną koncepcją "tradycyjnej rodziny".

  • tomek.sawyer

    Oceniono 2 razy 0

    "ale i specjalny program nauczania dla 6-latków" - kto to wymyślił?
    Niech mi pokaże ten specjalny program, bo jakoś nie zauważyłem, żeby mój 7 -latek i mój 6-latek uczyli się wg innych programów. No może za wyjątkiem tej różnicy, że klasa 7-latków jest o milion świetlnych kilometrów dalej z programem, niż klasa 6-latków.
    Widocznie same debile są w tej klasie, nie? Albo ta rzekomo doświadczona nauczycielka się opie... i nic nie robi.

    A problem z przedszkolami to przed spie...ną reformą PO i PIS-u nie istniał?

  • pawlook

    Oceniono 2 razy 0

    Takie skutki wirtualnego wzrostu miejsc w przedszkolach - w wykonaniu PO/PSL (jaki to sukces oglaszano) - w wyniku wypchnięcia 6-letnich maluchów do szkół bez zapewnienia im tam właściwej dla nich opieki.
    Problem przedszkoli przestał by istniec - gdyby zamiast dzisiejszego dotowania przedszkoli publicznych - wprowadzono powszechny (na kazde dziecko) bon edukacyjny. Rodzice poslali by dzieci do placowek prywatnych (efektywniejszych kosztowo) fiannsuijac pobyt dziecka z tego bonu. Ale armia urzedniczych nierobow stala by sie nie potrzebna...
    A tak jednym przedszkoel publiczne sie funduje a inni placa...

  • student_zebrak

    Oceniono 3 razy 3

    google - early childhood education oecd
    tony literatury o zaletach wczesnej nauki dzieci zarowno w przedszkolach, zerowkach i podobnych.
    Tylko koltun polski dziala inaczej (bo nie mysli).

  • intransigent

    Oceniono 4 razy -4

    Skoro tylko pisowskie dzieci pójdą do szkoły rok później, to przecież nie ma żadnego problemu - jak wyliczyła szechterowska szczujnia, 80 % uprawnionych do głosowania nie głosowała na PiS. Nieprawdaż?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX