1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kupujesz żelki na wagę? Wraz z nimi dostaniesz coś ekstra. Co mieszka w jedzeniu kupowanym luzem?

Denerwuje nas, kiedy sprzedawczyni podaje dziecku ręką ciasteczko. Uważamy to za niehigieniczne. Tymczasem są w sklepach gorsze rzeczy niż ?brudne? ręce sprzedawczyni. Chociażby kolorowe żelki w różnych fikuśnych kształtach kupowane bezpośrednio z pojemników.

Pojemniki ze słodyczami są w kinach, w dużych supermarketach, funkcjonują jako żelkowe wyspy w galeriach handlowych. Zazwyczaj wyglądają podobnie. Dużo przeźroczystych pudełek, w nich kolorowe słodycze. Każdy nakłada łopatką to, na co ma ochotę. W dyskoncie 100 g słodyczy na wagę kosztuje 2,50 zł. W supermarkecie ok. 3 zł, w kinach jeszcze drożej.

Różne kształty i smaki - ściana żelkowaRóżne kształty i smaki - ściana żelkowa fot: flickr.com

Kolorowe żelki kupowane luzem mają wiernych miłośników. W sieci można natknąć się na komentarze dotyczące słodkich węży, krokodyli, smażonych jaj, serc, kwaśnych robali. Internauci ostrzegają, że „kiedy żelek przeleży nazbyt długo w dość przewiewnej witrynie (acz niby z pokrywką) to staje się żelkiem przeciwpancernym”. To że można natknąć się na „przeleżałe” żelki nie jest jedyną niespodzianką.

Zobacz wideo

Czy wiesz, kto przed tobą sięgał po łakocie?

Kilka lat temu studentki z Wielkiej Brytanii zbadały co znajduje się w niepakowanych słodyczach na wagę, na łopatkach którymi nabieramy łakocie i na pojemnikach w których przechowywane są kuszące słodkości. Badania (przeprowadzone w ramach projektu BT Young Scientist and Technology Exhibition przy wsparciu Instytutu Technologii w Sligo) wykazały, że słodycze, pojemniki i łopatki są pełne różnych bakterii - głównie gronkowców złocistych i mikrokoków - pozostawionych przez klientów.

Pediatra, dermatolog, dr Bartosz Pawlikowski potwierdza, że kupując jedzenie luzem, jest się czego obawiać.

Z jednej strony nie ma co przesadzać, można uznać jedzenie takich słodyczy za rodzaj nabywania odporności. Z drugiej strony należy pamiętać, że pomimo tego że producent zabezpieczył i dostarczył czyste łakocie, to jednak nie wiemy kto i w jakim stanie zdrowia po nie sięgał. Dlatego często bawi mnie nadmierna uwaga rodziców w przypadku, gdy ekspedientka nakłada lub podaje ręką coś do bezpośredniego spożycia ich dziecku, gdzie jak wiadomo, jako etatowy pracownik, musi mieć aktualne badania sanepid. Ręce sprzedawczyni – w porównaniu do tego, co może być w tych kubłach ze słodyczami – to nic

Komu żelek z cudzym włosem i naskórkiem?

Według dr Pawlikowskiego niepakowane słodycze na wagę kryją w sobie różne "niespodzianki" np. wirusy, bakterie, grzyby, pasożyty, toksyny biologiczne np. salmonella bacteria, clostridium botulinum, włosy, naskórek, kurz, a także substancje chemii gospodarstwa domowego, których używa się do czyszczenia pojemników.

Wszystkie te „dodatkowe atrakcje” są nanoszone na słodycze bezpośrednio przez kupujących, przez obsługę "żelkowej szafy". Bakterie rozwijają się też pod wpływem temperatury. 

Na łopatkach i słodyczach kupowanych na wagę są różne bakterie, kurz, naskórek, włosyNa łopatkach i słodyczach kupowanych na wagę są różne bakterie, kurz, naskórek, włosy Na łopatkach i słodyczach kupowanych na wagę są różne bakterie, kurz, naskórek, włosy, fot: flickr.com

Nigdy nie wiemy, jak długo słodycze leżą w pojemniku, nie wiemy w jakim stopniu podlegały wahaniom temperatury. Nie mamy też pewności czy osoby z obsługi przestrzegają higieny, jak słodycze były transportowane – ostrzega lekarz

Produkty kupowane luzem tracą aromat, wietrzeją, jest na nich pleśń. Na które powinniśmy zwrócić szczególną uwagę? 

Bakalie na wagę

Bakaliowa szafaBakaliowa szafa Bakaliowa szafa, fot: flickr.com

Bakalie na wagę są zazwyczaj sporo tańsze od tych próżniowo pakowanych. Jednak pestki nasion, suszone owoce są podatne na zmiany dynamiczne np. temperatury, wilgotności. Na bakaliach kupowanych luzem może być np. pleśń, której nie jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem. W źle przechowywanej żywności, a szczególnie w orzeszkach ziemnych, migdałach i ziarnach zbóż wytwarzają się pleśnie zwane aflatoksynami, które mogą być przyczyną bólu brzucha.

Zapisz