Tajemnice mleka mamy

Ludzkie mleko nie przestaje zadziwiać naukowców. Dopiero kilka lat temu odkryto na przykład, że są w nim komórki macierzyste. Jaka jest ich rola?

Rozmawiamy z Dr Foteini Hassiotou. Jest doktorem biologii. Należy do grupy naukowców badających właściwości mleka kobiecego (Human Lactation Research Group) na Uniwersytecie Zachodniej Australii, gdzie jest szefową jednego z zespołów badawczych. Z jej badań wynika między innymi, że karmienie piersią zmniejsza o ponad 30 proc. ryzyko niektórych nowotworów piersi.

Magda Rodak: Skąd Pani zainteresowanie badaniem pokarmu kobiecego?

Dr Foteini Hassiotou: Kiedy pisałam pracę doktorską w dziedzinie biologii roślin (to był mój pierwszy obszar zainteresowania), zetknęłam się z grupą badawczą profesora Petera Hartmanna z Uniwersytetu Zachodniej Australii. Grupa ta prowadzi badania nad mlekiem kobiecym. Wtedy właśnie zaczęło się po raz pierwszy mówić o tym, że być może mleko kobiece zawiera komórki macierzyste. Pomyślałam sobie, że to fascynujące. Dlaczego one się tam znajdują? Jakie jest ich zadanie? Co się z nimi dzieje, kiedy dziecko wypija mleko?

Postanowiłam przygotować drugą pracę doktorską, tym razem w grupie profesora Hartmanna, na temat komórek macierzystych w mleku ludzkim. Chciałam zbadać, czy są to rzeczywiście komórki macierzyste i co się z nimi dzieje w organizmie dziecka.

Co teraz wiemy o tych komórkach macierzystych? Jaka jest ich rola?

Przede wszystkim w mleku ludzkim jest ich bardzo dużo. Mogą stanowić do 30 proc. wszystkich komórek obecnych w pokarmie kobiecym! Szacujemy, że dziecko karmione piersią codziennie dostaje tysiące, a nawet miliony komórek macierzystych.

Ale dopiero zaczynamy badać ich właściwości. Wykazaliśmy, iż w warunkach laboratoryjnych są wielofunkcyjne - mogą stać się później komórkami różnych układów i narządów: mózgu, wątroby, trzustki, nerek, serca.

Przeprowadziliśmy również badanie, które dowodzi, że dzieje się to także w żywym organizmie. Badaliśmy małe myszy karmione mlekiem matki i śledziliśmy komórki macierzyste w ich organizmie. Okazało się, że niektóre z tych komórek mogą przeżyć w jelitach karmionej piersią myszki i są wchłaniane do krwiobiegu. Następnie wraz z krwią docierają do poszczególnych narządów: do mózgu, wątroby, śledziony, grasicy, nerek... I tam na stałe wbudowują się w ich struktury, przyczyniając się do działania danego narządu.

Jakie jeszcze są unikalne składniki mleka kobiecego, ze względu na które warto karmić piersią?

Mleko ludzkie to płyn o skomplikowanym składzie. O wielu jego składnikach dopiero się uczymy. Komórki macierzyste zostały w nim odkryte dopiero kilka lat temu. Bardzo możliwe, że za parę lat dowiemy się więcej o kolejnych obecnych w nim cennych substancjach.

W pokarmie kobiecym jest na przykład bardzo dużo składników biorących udział w reakcjach immunologicznych. Są tam cząsteczki, które chronią dziecko przed infekcjami, przeciwciała przekazywane mu przez matkę. Biorą one udział w leczeniu malucha. Kiedy dziecko zaczyna chorować, w mleku matki bardzo szybko pojawiają się przeciwciała, które pomagają mu wyzdrowieć.

Pokarm kobiecy zawiera także składniki, które programują rozwój malca. Na przykład są w nim hormony kontrolujące apetyt i zmniejszające ryzyko rozwoju otyłości w dalszym życiu.

Mamy zatem naukowy argument za karmieniem piersią na żądanie?

Jest wiele powodów, dla których warto karmić piersią na żądanie. Dziecko wie, kiedy jest głodne, i potrafi to zasygnalizować: płacze, marudzi... Jeśli matka przystawi je wtedy do piersi, zaspokoi jego potrzeby. Jeżeli nie będziemy zakłócać tego mechanizmu, maluch będzie otrzymywał dokładnie tyle pokarmu, ile potrzebuje.

Działa tu mechanizm sprzężenia zwrotnego: dziecko dostaje z mlekiem matki składniki, które wspomagają rozwój wszystkich jego narządów i układów. Gdy je otrzymuje, wysyła matce sygnał, jakich dokładnie składników potrzebuje. I organizm mamy je produkuje.

Jeśli dziecko jest karmione mlekiem modyfikowanym, tej interakcji nie będzie. Mieszanka mleczna nie zawiera komórek macierzystych, hormonów, przeciwciał. Są w niej składniki odżywcze w stałych proporcjach.

To byłby więc argument za wyłącznym karmieniem piersią przez 6 miesięcy i - szerzej mówiąc - za długim karmieniem piersią?

Tak. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka, a następnie kontynuowanie naturalnego karmienia do końca 2. roku życia, a nawet dłużej, jeśli życzą sobie tego matka i dziecko. W Australii wiele matek karmi piersią przez kilka lat - nie rok czy dwa, ale cztery i pięć. Tak żywione dzieci są bardzo zdrowe - nie chorują, nie cierpią z powodu alergii. Na to, że długie karmienie piersią jest korzystne, mamy więc nie tylko dowody naukowe, ale także dowody płynące z otaczającego świata.

Dziękujemy tłumaczce pani Zofii Sęk za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu.

NAJŚWIEŻSZE DONIESIENIA

W kwietniu odbyło się 10. Międzynarodowe Sympozjum na temat Karmienia Piersią i Laktacji zorganizowane przez firmę Medela. Dr Foteini Hassiotou była jednym z jego gości. Informacje o tym, nad czym obecnie pracują naukowcy badający mleko kobiece, znajdziecie na stronie: www.medela.com/IW/en/breastfeeding/for-professionals/congress2015

Więcej o: