Od siedzenia do chodzenia. 5 sposobów, jak rodzic może wspierać dziecko w rozwoju ruchowym

Każdemu rodzicowi zależy, aby jego dziecko rozwijało się zdrowo i harmonijnie. Czasem niektórzy opiekunowie dodają też jeszcze jedno określenie: "szybko". Jeśli jednak mowa o rozwoju ruchowym, szybko nie zawsze znaczy dobrze. Co więc jako rodzice możemy zrobić, aby wspomóc naszego malucha?

Od momentu, gdy dziecko przychodzi na świat, praktycznie każdy dzień oznacza, jakąś zmianę. Ciało i umysł noworodka, a potem niemowlęcia rozwijają się bardzo dynamicznie. Tempo tych zmian nierzadko zaskakuje domowników, a także jest dla nich wyznacznikiem tego, że wszystko jest z ich maluchem w porządku. Choć pokusa porównywania syna czy córki z rówieśnikami może być bardzo duża, nie warto tego robić. Każdy mały człowiek w swoim tempie osiąga kolejne etapu rozwoju. Dlatego na przykład sadzanie dziecka, które jeszcze nie potrafi stabilnie trzymać plecków, może przynieść więcej szkody niż pożytku. Czy to więc znaczy, że rodzic nic nie może zrobić, aby wspomóc rozwój swojej pociechy? Przedstawiamy Wam 5 bezpiecznych sposobów na wspieranie rozwoju.

1. Ćwiczenia motoryki dużej i małej

Zabawa jest dla dziecka nie tylko przyjemnością, lecz także pełni ważną funkcję w jego rozwoju. W przypadku niemowląt najlepsze okazują intuicyjne, z pozoru mało skomplikowane zabawy, takie które ze swoimi bobasami bawiły się już nasze babcie. Na początku mniej znaczy więcej. Najlepszą zabawką dla noworodka jest... twarz rodzica. Robienie min, uśmiechanie się, parskanie, cmokanie, łaskotanie nosem o nos - możliwości są praktycznie nieograniczone. Wszystkie te zabawy aktywizują dziecko w najbardziej naturalny i najbardziej przystępny dla niego sposób. Instynktownie niemowlę skupia wzrok na twarzy opiekuna, z czasem będzie do niej wyciągało rączki, potem poznawało ją dotykiem. Brzmi niepozornie, ale dla maluchów to najlepsze ćwiczenia.

Niemowlę musi nauczyć się wszystkiego od zera. Także tego, gdzie ono się kończy, a gdzie zaczyna reszta świata. Dlatego tak ważne będą dla niego wszelkie zabawy jego własnym ciałem. Rodzic podczas zmiany pieluszki może na przykład unosić stópki w kierunku twarzy, kręcić bioderkami kółeczka, dotykać rączkami kolanek i paluszek u stóp. Wszelkiego rodzaju łaskotki, całuski są jeszcze bardziej pożądane. Nie tylko budują więź i poczucie bezpieczeństwa, lecz także pobudzają ciałko do działania. Świetnie rezultaty przynoszą też masaże. Po wieczornej kąpieli, delikatny masaż pomoże dziecku się wyciszyć. Masaż może być też zabawą. Dotykanie, gładzenia skóry dziecka różnymi przedmiotami (np. piórko, gąbka, wata) świetnie pobudzi malucha i wzbudzi zainteresowanie swoim ciałem.

Materiały promocyjneMateriały promocyjne Fisher Price

2. Sięgaj, gdzie wzrok sięga

Małe dzieci najlepiej od początku układać na twardej, płaskiej powierzchni. Taka przestrzeń daje dziecku najlepsze warunki do ćwiczeń. Jakie to ćwiczenia? Na początku malucha układamy na brzuchu, uda powinny być rozszerzone, a ramionka delikatnie wysunięte do przodu. Dziecko początkowo będzie ćwiczyło podnoszenie główki. Gdy będzie umiało ją stabilnie trzymać, zacznie w tej pozycji prostować rączki. Po trzecim miesiącu zacznie ćwiczyć przewracanie się z pleców na brzuch i z brzucha na plecy. W tych wszystkich czynnościach rodzic może uczestniczyć i je stymulować.

Rolą opiekuna będzie zachęcanie dziecka do ruchu. W zasięgu jego wzroku możemy położyć atrakcyjną zabawkę, do której maluch będzie próbował dosięgnąć. Warto poruszać nią, przenosić z prawej strony na lewą, aby dziecko skupiało wzrok i obracało główkę. Z czasem będzie chciało do zabawki dosięgnąć. Będzie wyciągało rączki, podkurczało nóżki, aż w końcu, na swój sposób, pełzając, będzie się do niej przemieszczać.

3. Najpierw na czworaka

Większość rodziców z niecierpliwością czeka przede wszystkim na pierwszy krok. De facto ważniejsze dla malucha jest czworakowanie. Pojawia się ono między piątym a trzynastym miesiącem. Wbrew pozorom to bardzo złożona i skomplikowana czynność. Wymaga zaangażowania praktycznie wszystkich mięśni, także tych głębokich, koordynacji ruchowej, wykształconego schematu ciała. Lista jest jeszcze długa, dlatego tak ważne jest, aby ten etap rozwoju pielęgnować i rozwijać. Jak?

Dziecko w pewnym momencie odkrywa, że pełzanie nie jest najefektywniejszym sposobem poruszania. Podnosi pupę, prostuje ręce, aby w końcu osiągnąć czworaczną pozycję. Warto zachęcać dziecko do czworakowania. Rodzic może układać maleństwu różnorakie tory przeszkód np. z poduszek czy kartonów. Na tym jednak nie koniec. Na rynku dostępne są przeróżne zabawki aktywizujące. Gdy dziecko zaczyna się poruszać, dobrze sprawdzą się zabawki bardziej atrakcyjne, wydające dźwięki, takie, które mogą poruszać się, a w dodatku mają sympatyczny wygląd. Idealnym przykładem takiej zabawki jest Edukacyjny Piesek "Raczkuj za mną" od marki Fisher-Price. Głównym zadaniem Pieska jest nakłanianie dziecka do wykonania ruchu i przemieszczenia się.

Edukacyjna zabawka od Fisher-Price po wciśnięciu podświetlanych przycisków lub pociągnięciu za skarpetę w buzi Pieska porusza się w przód i tył, a wypowiedziami zachęca dziecko do ruszenia za nim. W ten sposób Piesek nie tylko zachęca dziecko do ruchu, ale także pomaga w ćwiczeniu równowagi oraz koordynacji. Trzy "Poziomy Nauki", w które wyposażony jest Piesek "Raczkuj za mną" pozwolą dostosować treści edukacyjne wypowiadane przez zabawkę do etapu rozwoju dziecka i dzięki temu wprowadzą malucha w świat literek, cyferek, liczenia oraz kolorów. Nieodłączną częścią Pieska są również piosenki, dźwięki oraz inne wypowiedzi, które uaktywniają się po kliknięciu jednego z przycisków na obroży. Dźwięki, które wydaje Piesek stymulują rozwój zmysłów i pomagają rozwinąć zdolności odbierania oraz interpretowania bodźców płynących z otoczenia.

4. Bezpieczne wstawanie

Czworakowanie rozwija koordynację ruchową i zapobiega przedwczesnemu obciążaniu stawów i kręgosłupa. Są co prawda dzieci, które pomijają ten etap, jednak warto je do czworakowania zachęcać. Jak? Samemu czworakując lub np. bawiąc się w zwierzątka, które sama poruszają się na czterech kończynach. Pamiętajmy, aby nie przyśpieszać pierwszych prób wstawania. Dziecko samo będzie wiedziało, kiedy jego ciało będzie gotowe na tak skomplikowaną i obciążającą czynność. Czy więc opiekunowie mogą coś zrobić? Tak, zapewnić dziecku bezpieczną przestrzeń do prób pionizacji ciała.

Maluch będzie wykorzystywał wszystko, co znajdzie obok siebie. Dlatego lepiej, aby natrafił na bezpieczne przedmioty, stabilne, bez ostrych kantów i ze sprawdzonych materiałów. To moment, aby zabezpieczyć dom - przykręcić szafki do ścian, obłożyć rogi. Dobrze też, aby maluch znalazł w swojej przestrzeni bezpieczne dla niego przedmioty, przy których będzie mógł wstawać. Spośród dostępnych na rynku zabawek warto polecić Pchacz Małego Kierowcy 2w1 marki Fisher-Price. To bezpieczna i stabilna konstrukcja, która najpierw umożliwia zabawę na siedząco, potem zapewnia pewne podparcie przy próbach stawania. Następnie, gdy dziecko już jest na to gotowe, wspomoże przy stawianiu pierwszych kroczków. Pchacz Małego Kierowcy 2 w 1 jest wyposażony w technologię Poziomy Nauki, dzięki czemu zabawka rośnie wraz z dzieckiem i oprócz pomocy w stawianiu pierwszych kroków dostarcza dziecku treści edukacyjne dostosowane do etapu jego rozwoju.

Materiały promocyjne Fisher PriceMateriały promocyjne Fisher Price 

Warto rozważnie wybierać wszelkiego rodzaju pchacze czy jeździki. Lepiej zrezygnować z tych, które sztucznie wymuszają pionową pozycję dziecka. Dobrze też, aby nie poruszały się zbyt szybko i były wyposażone w np. zwalniające kółka. Zwłaszcza na początku łatwo o wywrotkę, dlatego rozwiązania takie jak we wspomnianym produkcie Fisher-Price zapewnią bezpieczeństwo.

Gdy dziecko jest już starsze, warto zachęcać go do chodzenia kolejnymi zabawami. Warto zaopatrzyć się w chodzik, ale rodzi się pytanie – jaki chodzik dla dziecka wybrać? Maluchy nie lubią nudy, za to uwielbiają naśladować rodziców. Można zaproponować maluchowi zabawkowy wózeczek, w którym będzie mógł wozić lale czy maskotki. Świetnie sprawdzają się też wszelkie pojazdy i zabawki do pchania czy ciągnięcia. Na rynku jest ich cała masa, dlatego warto wybierać te, które sprawią dziecku największą radość. Jeśli maluch lub muzykować, można zaproponować mu zamiast autka na sznureczku np. Edukacyjny Ksylofon do ciągnięcia od marki Fisher-Price.

5. Nie utrudniaj i obserwuj

Osiąganie kamieni milowych w rozwoju ruchowym to nie lada wyzwanie dla dziecka. Rolą rodzica jest wspieranie swojego malucha w tym trudnym procesie. Warto pamiętać, że każdy z etapów dziecko będzie osiągać w swoim tempie - szybszym lub wolniejszym niż jego rówieśnicy. Żadna z medycznych klasyfikacji nie określa dokładnej daty, kiedy dziecko powinno usiąść, a kiedy zrobić pierwszy krok, dlatego i opiekunowie powinni wykazać się cierpliwością.

Wybierając odpowiednie zabawki, które stymulują rozwój malucha, pomagamy rozwijać mu się w jego własnym, a więc bezpiecznym tempie. Zbyt szybkie pionizowanie niemowlęcia albo chodzenie z nim za rączki może skończyć się poważnymi problemami z jego układem ruchowym. Zamiast pośpieszać, bądźmy wnikliwymi obserwatorami. Pozwoli nam to w pełni uczestniczyć w życiu bobasa, lecz także wychwycić nieprawidłowości. Zwracajmy uwagę, czy jedna strona nie jest w jego aktywnościach dominująca, czy obraca się i przekręca zarówno w prawo, jak i w lewo. Być może jedna rączka lub nóżka są bardziej spięte lub przykurczone. Wszystkie te objawy warto skonsultować z lekarzem lub fizjoterapeutą dziecięcym.

Więcej o: