Porody w średniowieczu. Macierzyństwo było dużym wyzwaniem i często wiązało się z powikłaniami

Kobiety żyjące w średniowieczu już w młodym, nastoletnim wieku zostawały mamami. Ciąża w odległych czasach była skomplikowanym procesem. Porody w średniowieczu były prawdziwym wyzwaniem, niebezpiecznym dla matki jak i dziecka. W czasach, gdy medycyna dopiero raczkowała, ratunkiem na różne dolegliwości były gusła i przesądy.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Średniowieczna Europa, która była przede wszystkim wierząca, w dużej mierze odrzuciła medycynę starożytną i pogrążyła się w przesądach i niewiedzy. Spowodowało to, trud zwłaszcza dla matek oraz skomplikowało poród, który był bardzo trudnym procesem - niestety często śmiertelnym dla dziecka lub matki. 

Poród w średniowieczu jak wyglądałJak wyglądał poród w średniowieczu? Kobiety miały liczne powikłania. Rodziły bardzo młodo, rok po roku...

Porody w średniowieczu

W porównaniu do epoki starożytności, poziom wiedzy położniczej w Europie był bardzo ograniczony i niski. Na rzecz religii i wiary odrzucono edukację i mądrości poprzednich stuleci. Jak wskazują różne źródła był to okres szczególnie trudny dla kobiet - już w nastoletnim wieku zostawały żonami i bardzo szybko matkami licznego potomstwa, które gwarantowało kolejne ręce do pracy lub (w bogatych rodzinach) następców i powiększenie rodu. 

Jak możemy przeczytać na stronie, historia.org.pl, przyjmowaniem porodów zajmowały się wyłącznie kobiety - akuszerki, które w Polsce nazywano "dzieciobiorkami" lub "poporzezkami". Ówczesne położne bazowały głównie na własnych doświadczeniach i prostej medycynie ludowej.

Zobacz wideo Fizyczne przygotowanie do porodu. Dlaczego jest takie ważne? Jak się do niego zabrać?

Zgodnie z wyznawanymi w średniowieczu zasadami moralnymi i nakazami wiary, rodzenie dzieci należało do podstawowych zadań kobiet. Kobiety średniowieczne często niestety doświadczały powikłań okołoporodowych, które nie rzadko były przyczyną śmierci ich lub dziecka. Problem dotyczył nie tylko niższych warstw społecznych, ale także zamożnych dam. 

Gusła i przesądy, czyli macierzyństwo w średniowieczu

Częste ciąże i porody powodowały osłabienie i wycieńczenie organizmu. Kobiety, które miały powikłania, ale przeżyły, cierpiały na ciężkie dolegliwości. Presja rodzin i społeczeństwa była tak duża, że niektóre kobiety rok po roku zachodziły w ciąże. Nawet kobiety, które mogły liczyć na najlepszą w tamtych czasach opiekę, źle znosiły częste porody. W Kronice polsko-węgierskiej opisano losy żony króla Stefana, która rodziła trzech synów rok po roku:

(...) poczęła i porodziła syna, któremu dał imię Lewanta: znowu poczęła i porodziła syna, któremu dał imię Piotr: w trzecim roku, poczęła i porodziła syna imieniem Bela, w sześć miesięcy potem królowa umarła.

Duży wskaźnik śmiertelności w młodym wieku, był powodem zakładania dużych rodzin - co za tym idzie, kobiety były w ciąży bardzo często. W średniowieczu z ciążą i porodem wiązały się przeróżne wierzenia ludowe i rytuały. Przykładowo, wierzono, że przy ciężarnej nie powinno się mówić o potrawach, do których kobieta nie miała dostępu. Obawiano się, iż mogłaby wówczas odczuwać trudną do zaspokojenia żądzę jedzenia, która skutkowałaby poronieniem. Przyszłe mamy nie mogły także spożywać zajęczego mięsa, co miało zapobiec charakterystycznych bojaźliwych cech. 

Więcej o: