Na ratunek laktacji

Często mamom wydaje się, że karmienie piersią to tak naturalna sprawa, że nie dopuszczają do myśli tego, że coś może pójść nie tak. Ja zaliczałam się dokładnie do tej grupy, wmawiając sobie, że przecież kobiety karmią swoje dzieci od zarania dziejów - więc na pewno nie będę mieć z tym żadnych problemów.

Niestety moje wyobrażenie dalekie było od rzeczywistości. Okazało się, że mój poród zakończył się przez cesarskie cięcie, a moja córcia przy próbach dostawiania, denerwowała się przy piersi, bo mleko nie chciało z niej płynąć. I odmawiała dalszego ssania. Byłam zrozpaczona – bo tak bardzo chciałam karmić piersią, a wizja „szczęśliwego zakończenia" była coraz bardziej mglista.

Los chciał, że do sali, w której leżałam dołączyła jeszcze jedna świeżo upieczona mama – i dziś mogę powiedzieć, że pójście za jej radą uratowało moją laktację. Poleciła mi jak najszybsze włączenie pracy z laktatorem posiadającym lejek 3D, czyli taki, który pracuje w sposób najbardziej  zbliżony do tego, w jaki dziecko ssie pierś. Ona do swojej wyprawki szpitalnej spakowała właśnie taki laktator – LOVI Expert 3D Pro, który polecały jej inne koleżanki.

Musiałam spróbować, więc jeszcze tego samego dnia - wysłałam męża po ten laktator do sklepu. I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. Nie wiedziałam, że istnieje laktator, który podczas pracy nie tylko ssie, ale także delikatnie uciska brodawkę – tak jak to robi język dziecka – co stymuluje wydzielanie się prolaktyny, czyli hormonu odpowiedzialnego za produkcję mleka. Już po kilku próbach pracy z laktatorem udawało mi się odciągać coraz więcej pokarmu – moja laktacja ruszyła! Mogłam też odciągać pokarm w pozycji półleżącej, ponieważ Expert 3D Pro posiada system zapobiegający cofaniu się mleka. Było to dla mnie bardzo pomocne – bo ból po cesarskim cięciu utrudniał mi normalnie siedzenie.

A po rozkręceniu produkcji mleka laktatorem moja córcia chętniej ssała pierś – i już sama regulowała stopień mojej laktacji. Byłam uratowana!

Ale nie był to jedyny moment, w którym dziękowałam koleżance ze szpitalnej sali za polecenie tego modelu laktatora. Już po kilku dobach, po powrocie do domu dostałam nawału pokarmu, z którym moja córka sobie nie radziła. Wtedy do akcji znów wkroczył Expert 3D Pro. Dzięki temu, że jego działanie jest najbliższe naturalnemu karmieniu, a także dzięki unikalnemu lejkowi 3D, gdy moje piersi były twarde i obrzmiałe, ucisk lejka na brodawkę w połączeniu z delikatnym ssaniem, uwalniał nadmiar mleka, przynosząc olbrzymią ulgę. Wtedy zrozumiałam, dlaczego na opakowaniu laktatora było napisane „Ekspert w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych". Już drugi raz w ciągu tygodnia jego pomoc w problemach związanych z laktacją okazała się nieoceniona.

Moja „przyjaźń" z tym laktatorem trwa po dziś dzień – kiedy moja córeczka ma już ponad pół roku. Za co go jeszcze cenię po tak długim używaniu? Za wygodę – dzięki temu, że jest bezprzewodowy mogę używać go wszędzie tam, gdzie jest mi wygodnie, nie patrząc w którym miejscu w domu mam gniazdka. I nie tylko w domu! Niejednokrotnie musiałam odciągnąć pokarm będąc u przyjaciół, w kawiarni lub w pracy. W tych momentach bardzo doceniałam go za cichą pracę, dzięki której nie zwracałam na siebie uwagi. Ta cecha jest również bardzo przydatna przy nocnym odciąganiu mleka – praca laktatora nie zakłócała snu mojej córeczki.

Dzięki temu, że odciąganie mleka z laktatorem LOVI Expert 3D Pro jest komfortowe, efektywne i delikatne – korzystałam z wolności, jakie daje zostawienie mleka w butelce mężowi – by móc spotkać się z przyjaciółkami na kawie.

Co poradziłabym innym kobietom szykującym wyprawkę do szpitala? Aby nie brały (jak ja) niczego za pewnik – i były przygotowane na każdą sytuację. W szpitalnej torbie przyszłej mamy nie powinno zabraknąć więc laktatora, ale jego wybór zawsze powinien być dobrze przemyślany. Najważniejszy jest fakt, żeby wybrać laktator, którego sposób odciągania pokarmu jest zbliżony do pracy dziecka , a więc posiadający lejek 3D. LOVI Expert 3D Pro dodatkowo odciąga mleko dwufazowo, czyli najpierw stymuluje pierś do produkcji pokarmu, a potem go pobiera. Dokładnie tak, jak pracuje dziecko. Mój laktator ma przy tym 9 poziomów mocy, które można dostosować do swoich potrzeb. Dziś wiem, że z pewnością, gdy na świat będzie przychodziło moje drugie dziecko Expert 3D Pro będzie leżał na samym wierzchu mojej szpitalnej wyprawki.

 

Agnieszka #teamLOVI