Indywidualne zajęcia dla dzieci - kiedy warto je zacząć i dlaczego są ważne dla rozwoju dziecka?

Konieczność umiejętnego wspierania i stymulowania rozwoju dziecka wydaje się nam dzisiaj czymś oczywistym. Jest to pewnego rodzaju znak czasów, a jednocześnie dowód na to, że z biegiem czasu jako społeczeństwo stajemy się coraz bardziej świadomi.

Mniej oczywistą materię stanowią natomiast już konkretne formy oraz metody wspierania rozwoju młodego człowieka. Czy i jak ważne są zajęcia indywidualne? Na jakie zajęcia zapisać naszą pociechę i czym, przede wszystkim, kierować się przy takim wyborze? Nie ma jednoznacznych i uniwersalnie ważnych odpowiedzi na te pytania. Rodzic jest tutaj zawsze w sporej mierze skazany na kierowanie się własnym domysłem, intuicją oraz, oczywiście, względem na dobro swojego dziecka. Można jednak wskazać na pewne ogólne zasady, które powinny pomóc nam w dokonaniu odpowiedniego wyboru. Oto one.

Jak wybrać odpowiednie zajęcia indywidualne dla dziecka?

Jakiś czas temu media donosiły, że, na fali popularności jednej z serialowych produkcji Netflixa, rodzice w dużych miastach masowo zaczęli zapisywać swoje dzieci na lekcje szachów. Co do zasady, gra w szachy w młodym wieku jest świetnym treningiem umysłu. Istnieje tutaj jednak pewien problem: po prostu nie każde dziecko będzie zainteresowane szachami.

Szachy wśród dzieci nie są bynajmniej czymś nowym, dawniej 5-6 latków również uczono tej gry, tyle że nauczycielami byli rodzice lub dziadkowie. Zdarzało się i tak, że spośród dwóch braci tylko jeden chętnie uczył się szachów, drugi z kolei nie wykazywał większego zainteresowania.

Na jaką zasadę wskazują powyższe przykłady? Podążanie za modą prawie nigdy nie jest działaniem racjonalnym. Dotyczy to również wspierania wczesnej edukacji dziecka i wyboru zajęć. Tak samo jak osoby dorosłe, dzieci różnią się pomiędzy sobą i nie są całkowicie „plastyczne". Rodzic chcący dokonać najlepszego wyboru zajęć indywidualnych dla swojego dziecka, w pierwszej kolejności powinien więc zwracać uwagę na zainteresowania i tendencje samego malucha.

Można oczywiście formułować liczne zarzuty pod adresem dawniejszych metod wychowawczych, jednak miały one jedną niezaprzeczalną zaletę: dziecku pozostawiano spory margines swobody w zakresie rozwoju. Często rodzice po prostu kupowali maluchowi całe spektrum różnego rodzaju zabawek, pomocy edukacyjnych itp. a dziecko z czasem samoistnie wybierało swój przedmiot zainteresowania: kolorowanie albo klocki, szachy albo coś jeszcze innego.

Wydaje się, że to podejście warto obecnie wskrzesić, przynajmniej częściowo. Zamiast z góry obmyślać dziecku sztywny rozkład 10 różnych zajęć dodatkowych, może lepiej będzie przyznać prawo wyboru samemu zainteresowanemu?

Ma to również tę zaletę, że, jak wiadomo, dzieci o wiele szybciej przyswajają wiedzę z dziedzin, które są dla nich interesujące. W ten sposób młody człowiek również samoistnie rozwija swoją kreatywność, o którą ciężko w przypadku przymusowej nauki rzeczy całkowicie dla nas obojętnych.

Istnieją jednak dwa wyjątki…

Tymi wyjątkami są: nauka języka obcego (wychowanie dwujęzyczne) oraz jak najwcześniejszy kontakt ze słowem pisanym. Zacznijmy od tej drugiej kwestii, ponieważ jest ona nie tylko ważna, ale też problematyczna. Dzisiejsze czasy mają to do siebie, że za pisanie rozmaitego rodzaju książek biorą się osoby, które niekoniecznie powinny to robić.

Przykłady można mnożyć. Kilkadziesiąt lat temu filozofię egzystencjalną i filozofię egzystencji uprawiały wielkie umysły: Karl Jaspers, Gabriel Marcel, Simone Weil, Martin Heidegger.  Obecnie rekordy popularności biją „przemyślenia" współczesnych autorów.

Podobna sytuacja dotyczy literatury dla dzieci. Książki pisane przez celebrytów są modne i popularne wśród wielu rodziców. Problemem jest ich niezbyt wysoki poziom literacki. Kontakt ze słowem pisanym nie jest wartością zawsze i w każdych warunkach. Ogromne znaczenie ma także jakość owego słowa. Czytajmy dzieciom, ale prawdziwą literaturą, tworzoną przez pisarzy, ponieważ tylko w ten sposób młody człowiek otrzyma rzeczywistą szansą rozwoju elokwencji, wyobraźni i czucia słowa.

Wychowanie dwujęzyczne jest materią pozbawioną tego rodzaju kontrowersji, jednak nierzadko też problematyczną. Czy wystarczy po prostu mówić do dziecka w obcym języku, aby przyniosło to oczekiwany rezultat? To prawda, że dzieci posiadają naturalne predyspozycje do przyswajania języków obcych. Nie ulega również kwestii, że jak najbogatszy kontakt z drugim językiem jest czymś pożądanym.

Filologowie języków obcych twierdzą, że nie każda metoda nauczania jest tak samo efektywna. Co więcej, nawet metodologie nakierowane na jak największą „naturalność" (praktycznie pozbawione nauki gramatyki, oparte niemal w 100% na konwersacjach), również mogą być mniej lub bardziej skuteczne, na przykład w zależności od tego, jak prowadzona jest konwersacja.

Kolejny możliwy problem to niedostateczna znajomość języka obcego przez samych rodziców. Rozwiązaniem mogą być oczywiście korepetycje. Niekoniecznie musi w nich uczestniczyć wyłącznie samo dziecko. Wielu dobrych korepetytorów udziela lekcji łączonych, w których uczestniczą także rodzice. Jest to nie tylko doskonały sposób na rozwijanie zdolności językowych u malucha, ale też szansa na podpatrzenie warsztatu specjalisty.

Nie lekceważmy rozwoju ruchowego

Właściwie to rozróżnienie pomiędzy rozwojem „ruchowym" a „psychologicznym i intelektualnym" nie jest do końca zasadne, zwłaszcza na wczesnych etapach życia. Aktywność sportowa w najróżniejszych postaciach — piłka nożna, rower, pływanie — angażuje określone ośrodki w mózgu. W trakcie każdej z tych czynności mózg musi przyjmować i przetwarzać tysiące bodźców. Warto też oczywiście pamiętać o wpływie sportu na zdrowie somatyczne. A przecież jak wiemy, za nasze skłonności do uprawiania sportu w ogromnej mierze odpowiada właśnie dzieciństwo. Osoby, które już w tym okresie życia miały do czynienia ze sportem, na ogół kultywują swoje przyzwyczajenia także w wieku dorosłym.

Co ciekawe, w krajach anglojęzycznych i hiszpańskojęzycznych powstaje naprawdę wiele opracowań poświęconych takim kwestiom, jak np. rozwój inteligencji wielorakiej poprzez grę w piłkę nożną. Nie będziemy się tutaj zagłębiać w tę tematykę. Jedno jest pewne: aktywność ruchowa, w tym gry zespołowe, są niezwykle ważnym czynnikiem dla rozwoju młodego człowieka.

Zamiast konkluzji

Czy rodzic może pracować nad wczesnym rozwojem dziecka samodzielnie? Oczywiście, że tak. Czy natomiast korzystanie ze wsparcia profesjonalnych korepetytorów ułatwi nam (oraz dziecku) zadanie, ujawniając przy tym nowe perspektywy, metody, pytania? Tutaj kwestia także wydaje się jasna i bezsporna.

Szukając zajęć indywidualnych dla dziecka warto zwracać uwagę nie tylko na sam przedmiot owych zajęć, ale też na przygotowanie i doświadczenie korepetytora. W katalogu korepetycji serwisu BUKI znajdują się także specjaliści, którzy wiedzą jak efektywnie pracować z dzieckiem oraz posiadają odpowiednie przygotowanie pedagogiczne. Pamiętajmy też, aby zwracać uwagę na opinie, jakie danemu korepetytorowi zostały wystawione przez innych rodziców. Jest to informacja niemniej cenna, niż wykształcenie oraz doświadczenie. BUKI pozwala więc również na filtrowaniu wyników wyszukiwania nauczycieli liczby opinii, jakie otrzymali w serwisie za swoją pracę.