"Każdy z nas jest inny, ale to jeszcze nie powód, by się siebie nawzajem bać". Wyjątkowa książka dla dzieci zdobyła nagrodę

"Fabryka marzeń" to wyjątkowa książka dla dzieci, która zdobyła serca jurorów konkursu Biedronki "Piórko 2021". Przez Wiktora Zborowskiego została określona fabryką wyobraźni. "To książka dla dzieci, rodziców, babć i dziadków. Będę czytać moim wnuczkom" - deklarował aktor. Poniżej przedstawiamy jej fragmenty.

Ogr usłyszał szelest liści uginających się pod czyimiś stopami.

„Ktoś się zbliża, ale to nic, szybko się go pozbędę" – pomyślał, zacierając ręce. Wyłonił się zza drzewa, wyprostował i naprężył mięśnie.

Na leśnej ścieżce stał mały elf i przyglądał mu się z zaciekawieniem, co wytrąciło ogra z równowagi. Zmarszczył więc brwi, nabrał powietrza i ryknął najgłośniej, jak tylko potrafił. Ptaki zerwały się z drzew i uciekły w popłochu, a wiatr złowrogo zasyczał, jednak elf nie ruszył się z miejsca.

Przez chwilę wpatrywali się w siebie nawzajem: elf z wyraźnym zainteresowaniem, ogr z najgroźniejszą miną, jaką potrafił w tej dość kłopotliwej sytuacji przybrać.

– Dlaczego nie uciekasz? – jęknął w końcu wyraźnie zniecierpliwiony.– A dlaczego miałbym to zrobić? – zapytał elf, nie kryjąc zaskoczenia. Ogr przyjrzał się mu dokładniej. Wyglądał na sympatycznego. Co więcej, zdawało się, że naprawdę nie był przestraszony. Ani odrobinę!

– Przecież jestem straszny! Przerażający! – odparł złowrogo, szczerząc zęby.

– Straszny i przerażający? – Elf skrzywił się powątpiewająco. – Mógłbyś się uśmiechnąć, to fakt, ale i bez tego całkiem sympatycznie wyglądasz.

– Chyba żartujesz! – obruszył się ogr. – Spójrz na moje wyłupia¬ste gały! Jestem wielki i zielony, mam chrapliwy głos i nos jak kar¬tofel!

– A czy według ciebie ja jestem straszny, ogrze?

– Ty? Dobre sobie…

– Przecież mam spiczaste uszy i długi nos, a na nim trochę pie¬gów.

– I co z tego? – zdziwił się rozmówca.

– To, że obaj wcale nie jesteśmy straszni, tylko po prostu różni. W miasteczku, z którego pochodzę, żyją chyba wszystkie istoty znane na świecie: wróżki, elfy, skrzaty, krasnale, olbrzymy… Kiedy byłem mały, widziałem nawet prawdziwego trolla. U nas jedni są cali zieloni, inni mniejsi niż ziarenko piasku, a tacy na przykład cyklopi mają tylko jedno oko!

– Jedno oko?! – zapytał zdumiony ogr.

– Tak, tylko jedno. I to na samym środku czoła – odparł rzeczowo elf. – Każdy z nas jest inny, ale to jeszcze nie powód, by się siebie nawzajem bać.

2. fragment książki

„Samotność to jedyny sposób na przebywanie w towarzystwie stworzeń inteligentnych" – pomyślał Czarnoksiężnik i w znakomitym nastroju zabrał się do swoich codziennych czynności. Zaparzył herbatę z komarów i położył się na wielkim hamaku z pajęczyn. Plan na dzisiaj nie należał do zbyt skomplikowanych. Czarnoksiężnik zamierzał dokończyć warzenie

eliksiru na bezsenność, poćwiczyć złowieszczy śmiech i zacerować dziurę w znoszonym kapeluszu. Zapowiadał się całkiem zwyczajny dzień. Kiedy tak się relaksował, popijając gorący napój, z zamyślenia wyrwało go nagłe i głośne pukanie. Zerwał się na równe nogi.

– To niemożliwe! – mruknął, zerkając podejrzliwie w kierunku drzwi.

Puk, puk…

– Nie! Mam jakieś omamy! – Nerwowo zaczął przemierzać pokój. – Nikt nie odważyłby się mnie tu odwiedzić!

Puk, puk…

Czarnoksiężnik zatkał uszy, ale odgłosy nie ustawały. Po chwili wahania jego ciekawość zwyciężyła. Podszedł do drzwi, odsunął mosiężną zasuwkę i otworzył je na oścież. Spodziewał się wszystkiego, ale nie tego, co zobaczył. W progu stał mały elf, odrażający zielony stwór i dziewczynka z rudymi warkoczami.

Laureatka w Kategorii Tekst:

  • JUSTYNA WOŹNIAK

Pochodzi z Polnicy - małej miejscowości w województwie pomorskim, słynącej z pięknych lasów i czystych jezior. Absolwentka studiów administracyjnych oraz studentka prawa, mama sześcioletniego Jasia i czteroletniej Joasi. Schematyczną i uporządkowaną codzienność rekompensuje sobie snuciem magicznych historii. Książka od zawsze była i jest nieodłącznym elementem jej życia, a szczególne miejsce w jej sercu zajmuje twórczość fantasy. Wierzy, że najlepszym sposobem na realizację marzeń jest bezgraniczna wiara w to, że się spełnią.

Kapituła konkursu przyznała wyróżnienia, które są naszym sposobem na wyrażenie uznania dla autorów tych nadesłanych prac, które zyskały przychylność jury, do końca walcząc o zwycięstwo w konkursie:

  • Mateusz Guła, Tytuł pracy: "Po drugiej stronie klepsydry"
  • Marek Targoński, Tytuł pracy: "O chłopcu, który bardzo chciał mieć psa"

Laureatka w Kategorii Ilustracje

  • Aleksandra Badura

Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie obecnie mieszka i pracuje. Pochodzi z Zelczyny— maleńkiej wsi pod Krakowem. Na co dzień zajmuje się głównie projektowaniem brandingu, ale to właśnie ilustracja dla dzieci jest jej największym zawodowym marzeniem. Najbardziej lubi tradycyjne narzędzia, takie jak tusz, gwasz, akwarela i kredki, ale w ilustracji cyfrowej czuje się równie dobrze. Uwielbia poezję i wzruszające filmy. Marzy, aby kiedyś zamieszkać w domku nad jeziorem, w otoczeniu dzikiej natury. Mimo upływających lat wciąż ma wrażliwość i ciekawość dziecka.

Kapituła konkursu przyznała wyróżnienia, które są naszym sposobem na wyrażenie uznania dla autorów tych nadesłanych prac, które zyskały przychylność jury, do końca walcząc o zwycięstwo w konkursie:

  • Olga Korban
  • Ewa Rakowska
  • Karolina Włoszek
  • Justyna Sokołowska