Myślisz: narty z dzieckiem? Mówisz: Serfaus-Fiss-Ladis! Region ten od lat uchodzi za jeden z najbardziej przyjaznych ośrodków narciarskich na świecie.

Serfaus, Fiss i Ladis to trzy niewielkie miejscowości położone w alpejskiej dolinie w austriackim Tyrolu niedaleko granicy ze Szwajcarią. W sezonie zimowym zaczynają tętnić życiem. Stają się prawdziwym centrum wydarzeń, a stoki zapełniają się narciarzami w każdym wieku.

Najlepiej czują się tu rodziny z dziećmi – czekają na nie specjalnie wydzielone, bezpieczne i pełne atrakcji trasy narciarskie (dzieciaki mogą na nich spędzić cały dzień i wcale się nie nudzić), śnieżne place zabaw i 2 szkółki narciarskie, gdzie pierwsze kroki na nartach stawiają już 3-letnie maluchy. W restauracjach – oczywiście tylko dla dzieci! – menu jest obrazkowe, a wieszaki na kurtki umieszczone na takiej wysokości, by nawet najmłodsi mogli z nich samodzielnie skorzystać.

A ponieważ zaopiekowane dzieci to więcej wolnego czasu dla rodziców, to na dorosłych czeka tu 214 km jak najpoważniejszych tras (od 1200 do 2820 m n.p.m.). Pełnoletni narciarze docenią też na pewno nowoczesną i pomysłową infrastrukturę narciarską: zadbne kolejki i wyciągi, świetnie przygotowane i naśnieżone nartostrady, kilka pierwszorzędnych schronisk i restauracji, a także bogaty program spektakularnych (ale i kameralnych czy wręcz romantycznych) wydarzeń.

Ciekawostką, o której nie można zapomnieć w kontekście Serfaus-Fiss-Ladis, jest... metro! Istnieje od 1985 r., jeździ pod Serfaus, ma 4 stacje, i właśnie przeszło kompletną modrenizację: ma nowe wagony, a konkurs na ich zewnętrzne malowanie wygrała mieszkanka Dolnej Austrii, która od dzieciństwa spędza w Serfaus-Fiss-Ladis każde ferie. Aha, nazwy stacji są wypowiadane dziecięcymi głosami, a końcową stacją metra jest dolna stacja kolejki narciarskiej.

Serfaus-Fiss-Ladis to synonim narciarskiego urlopu z rodziną – gdzie, jeśli nie tam?