1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Najpiękniejsza i najważniejsza walka - historia Marty i Tomka, którzy walczyli z niepłodnością

Kiedy Marta i Tomek postanowili powiększyć swoją rodzinę, nie byli przygotowani na problemy, jakie stanęły na ich drodze. Dzisiaj są szczęśliwymi rodzicami Anielki, a Marta chciałaby podzielić się z nami swoją historią, by dać nadzieję parom, które myślą, że straciły szansę na dziecko.

"Tomek i ja poznaliśmy się na studiach i można powiedzieć, że decyzję o byciu razem podjęliśmy w tempie ekspresowym. Po dwóch latach byliśmy już małżeństwem i może to brzmi jak bajka, ale do tej pory jesteśmy w sobie zakochani. Jednak nasz związek w pewnym momencie został poddany próbie i nie byliśmy pewni, czy to przetrwamy.

Byliśmy ze sobą już dziesięć lat, każde z nas miało przyzwoitą pracę, dostaliśmy mieszkanie po dziadkach i wszystko zdawało się układać. Podjęliśmy decyzję, że to najwyższy czas na powiększenie rodziny. Wydawało nam się, że to prosta sprawa - podejmujemy decyzję, kilka przyjemnych "prób" i będę w ciąży, a za rok maksymalnie, będziemy cieszyć się maluszkiem. Jednak życie miało dla nas inne plany i wtedy dotarło do nas, że chyba mieliśmy do tej pory za dużo szczęścia i wszystko przychodziło nam za łatwo.

Minął rok, a ja nadal nie byłam w ciąży. Chodziłam do lekarza regularnie i wiedziałam, że nie powinnam mieć z tym problemu. Naciskałam Tomka, starajmy się więcej, pilnujmy terminu, w końcu się uda. Im bardziej naciskałam, tym bardziej on nie chciał. Zaczęliśmy się kłócić, on miał pretensję, że go naciskam, a ja, że nie zależy mu ani na mnie, ani na dziecku. Nie wiem, jak by się to skończyło, gdyby nie nasi przyjaciele, którzy doradzili nam wspólną wizytę u lekarza. Długo namawiałam Tomka, ale w końcu się zgodził, chyba dla świętego spokoju. Wtedy usłyszał diagnozę - niepłodność. Ale jak to, pomyślałam, przecież on jest zdrowy, dba o siebie, ćwiczy. Zajęło nam trochę czasu, by ochłonąć, a do mnie wtedy dotarło, że nie mogę go z tym zostawić. Upierał się, by milczeć, ale kiedy nie chciał słuchać, przesyłałam mu linki do historii mężczyzn, którzy też się z tym zmagali. Nie wiedziałam, jak się może czuć, ale widziałam, że cierpi. W końcu zaczął się otwierać,zaczęliśmy rozmawiać jak możemy rozwiązać naszą sytuację. Podjęliśmy wspólnie decyzję, że będziemy się leczyć. Przecież niepłodność to choroba, którą można pokonać. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale przecież mamy siebie, są inni, którzy też to przechodzili. Trafiliśmy do kliniki leczenia niepłodności InviMed, gdzie spotkaliśmy się ze wsparciem i profesjonalnym podejściem do naszego problemu. Dostaliśmy wiatru w żagle i zrozumieliśmy, że tę walkę warto podjąć. W końcu się udało, nie było łatwo, ale było warto.

Uczuć, które nam towarzyszyły, kiedy pierwszy raz wzięliśmy na ręce Anielkę nie da się z niczym porównać. Do dziś wzruszam się i mam łzy w oczach, kiedy patrzę na jej pierwsze zdjęcia. To najpiękniejsze uczucia, jakie znam. Wiem, że rozumieją je wszyscy rodzice, ale nikt tak dobrze, jak ci, dla których powiększenie rodziny było najważniejszą wygraną walką. Dlatego moim zdaniem, tak ważne jest dzielenie się tymi historiami z innymi parami, które mogą mieć podobne problemy z powiększeniem rodziny. Piękną inicjatywą jest akcja InviMed, która łączy takie osoby i pozwala wymieniać się doświadczeniami. "