1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Warcraft III

Z ostatniej chwili: Warcraft III. "Gazeta Komputer" jako pierwsza gazeta w kraju ma zaszczyt podzielenia się wrażeniami z jednej z najbardziej oczekiwanych gier ostatnich lat: "Warcrafta III" w polskiej wersji językowej. Było na co czekać!
Grę dostaliśmy niemal prosto z tłoczni, na krótko przed zamknięciem tego numeru. Oto pierwsze wrażenia i ogólny obraz gry.



Zapomnij o defensywie

Gra jest świetna i na pierwszy rzut oka bardzo dopieszczona. To dla mnie, szczerze mówiąc, pewne zaskoczenie. Podczas zamkniętej prezentacji gry dla dziennikarzy, która miała miejsce w kwietniu w podziemiach ruin zamku pod Frankfurtem, wrażenia odniosłem raczej letnie. Gra miała co prawda oznaki klasy, pod pewnymi względami sprawiała jednak wrażenie, że jest mocno niedopracowana. Zastanawiałem się, co panowie z Blizzarda robili przez te lata. Gdy zasiadłem do komputera, przestałem mieć wątpliwości.

"Warcraft III" zachował wspaniały klimat i atuty poprzedników, oferując ponadto nową jakość. Właściwie nowatorskich rozwiązań nie ma zbyt wiele - poza tym, że z czasem wydobywamy coraz mniej surowców. To, plus bardziej restrykcyjny niż w poprzednich "Warcraftach" limit jednostek, jakie można wcielić w szeregi wojsk, narzuca ofensywny styl gry. Nie da się stosować tradycyjnej strategii polegającej na budowie wielkiej armii i wielkiego zaplecza gospodarczego, by po kilku odpartych szturmach wroga na naszą bazę wykończyć wykrwawionego agresora w jego mateczniku. Teraz najbardziej opłaca się atakować - a to zwiększa dynamikę rozgrywki. Zdarzają się zresztą także misje na czas, które w ogóle nie pozwalają na wybór strategii. Tak jest np. wtedy gdy musimy przejąć karawanę z zatrutym zbożem, po zjedzeniu którego ludzie zamieniają się w zombie albo wybić sto zombie, zanim wódz nie umarłych zgromadzi taką ich liczbę w swych szeregach. A to wymaga inicjatywy - zwolennicy defensywy nie mają żadnych szans.



Ta opowieść przykuwa uwagę

Akcja nie tylko szybko się toczy. Akcja także toczy się ciekawie. Fabuła - element, którym dżentelmeni z Blizzarda nigdy specjalnie nie zawracali sobie głowy - jest niezwykle rozbudowana. To majstersztyk w dużej mierze decydujący o atrakcyjności gry. Mnóstwo animowanych "filmowych" przerywników opowiada kolejne rozdziały tej historii. To znakomicie buduje klimat. A chodzi o to, że hordy nieumarłych ponownie dokonują inwazji na świat, chcąc go oczyścić z wszelkiego życia. Po krótkim prologu, w którym gramy orkami, zaczynamy kampanię jako Arthas, książę królestwa ludzi - paladyn walczący wielkim młotem i magią.

Strategia, ale nie tylko

Oprócz zwykłych jednostek zyskiwanych w tradycyjny sposób w grze występują niepowtarzalni bohaterowie. Wraz ze zdobywanym w walce doświadczeniem awansują na kolejne etapy rozwoju, stając się coraz potężniejsi. Uczą się przy tym nowych, zwykle magicznych zdolności specjalnych. Mogą też wyposażać się w niezwykłe przedmioty zwiększające ich potęgę, np. pierścień ochrony podnoszący współczynnik "zbroja" lub miecz modyfikujący się ataku. Ten ukłon w stronę gier fabularnych (RPG) dobrze "Warcraftowi III" robi, ale nie ma się co łudzić - to nadal rasowa strategia w trybie czasu rzeczywistego. I dobrze, bo gra się w nią świetnie.

Przebrnąłem dotąd w kampanii siłami ludzi (i stowarzyszonych z nimi krasnoludów oraz wysokich elfów) przez dziewięć rozdziałów - czeka mnie jeszcze prowadzenie armii mrocznych elfów, orków i... nieumarłych.

Świat "Warcrafta III", tym razem trójwymiarowy, wygląda przepięknie. Graficy świetnie operują kolorem. Postacie są zwykle karykaturalnie przerysowane, co dobrze pasuje do konwencji tej baśni. Nie przesadzano z nadmiarem detali, skupiono się na konturach, wiele motywów przedstawiając bardziej symbolicznie niż realistyczne, dzięki czemu obraz gry jest zawsze czytelny. Jest pięknie.

Trudno się oderwać. Za tydzień więcej na ten temat.



"Warcraft III: Reign of Chaos", Blizzard, dystr. CD Projekt, cena 129 zł, wymagania: Pentium II 400 MHz, 128 MB RAM, akcelerator 8 MB