1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

The Moon Project

Solidny superstandard
"The Moon Project" to udany dodatek do trójwymiarowej strategii militarnej "Earth 2150" - najlepiej przyjętej w świecie gry autorstwa Polaków. "Earth 2150" zaskarbiła sobie sympatię i krytyków, i graczy. Nie przyniosła rewolucji, wzbudziła jednak szacunek rzetelnością i dopracowaniem detali. To produkt w świecie strategii rozgrywanych w czasie rzeczywistym bardzo ewolucyjny. Wiele sensownych udoskonaleń dowodziło, że mamy do czynienia z dziełem pasjonatów, których przemyślenia są wynikiem długich godzin grania. O "Earth 2150" pisaliśmy już zresztą na tych łamach ciepło, więc tylko pokrótce przypomnijmy, o co chodzi.

Ziemia wkrótce przestanie być miejscem przyjaznym formom żywym. Trzeba stąd wiać. Rozpoczyna się więc bezpardonowa wojna o surowce potrzebne do wybudowania floty ewakuacyjnej (ciekawy i świeży motyw skądinąd - wreszcie nie musimy stawiać czoła inwazji Obcych lub trolli), bo dla wszystkich nie starczy.

W "The Moon Project" działania wojenne przenoszą się na Księżyc, choć będziemy walczyć także na Ziemi. Okazuje się, że na satelicie urosła w siłę nowa strona konfliktu - Lunar Corporation. To potomkowie mieszkańców orbitalnej stacji-miasta krążącego wokół Ziemi. W większości kobiety, bowiem tej płci było aż 90 proc. noworodków, które przyszły na świat na Księżycu (ukłon w stronę "Seksmisji?").

Walczą więc ze sobą: United Civilized States (Amerykanie na gruzach USA), Euroasiatic Dynasty (Rosjan sen o potędze) i Lunar Corporation. Każda ze stron dysponuje unikalnymi jednostkami bojowymi, które determinują strategię gracza. Jest tego naprawdę sporo, możliwość montowania różnych broni na dostępnych nadwoziach zapewnia wachlarz ciekawych opcji, a zróżnicowane misje, o często dość dużym poziomie trudności, są interesującym wyzwaniem. Grafika jest całkiem ciekawa - lepsza, moim zdaniem, niż w - także trójwymiarowym - "Dark Reign 2", bezpośredniej konkurencji dla gier z serii "Earth 2150". Efekty mgły, deszczu, śniegu wypadają efektownie, choć procesor, jeśli nie pierwszej młodości, może przy nich popaść w zadyszkę. Pole walki da się oglądać z różnych perspektyw, z daleka lub z bliska (w ogóle liczba opcji konfiguracyjnych "The Moon Project" powinna zadowolić największych malkontentów).

Jeśli już trzymać się porównań z "DR 2", lepiej oceniam też moduł inteligencji wroga w polskim produkcie (choć można by nad nim jeszcze popracować). "The Moon Project" jest zresztą produktem generalnie bardziej dojrzałym.

Ale nie powyższe techniczne detale zrobiły na mnie najlepsze wrażenie - uważam, że to po prostu dzisiaj solidny standard, a jeśli konkurencja nie potrafi mu sprostać, to tym gorzej dla niej.

Najbardziej podoba mi się szacunek, jaki TopWare okazał graczom - w dwóch przypadkach w sposób wręcz spektakularny. Po pierwsze, polski producent, zdając sobie sprawę z polskich realiów, wydał grę - świetną przecież - w cenie na każdą kieszeń. Pełną wersję gry można kupić za 70 zł, a okrojoną - w gruncie rzeczy o drobiazgi, nie mające wpływu na grę (nie ograniczono liczby misji, jednostek itp.) - za niecałe 20 zł. Czapki z głów.

Po drugie, wreszcie nie jestem traktowany jak żądny krwi półgłówek, któremu wystarczy, że wyśle swą armię na rzeź - nieważne, z kim, nieważne, dlaczego. W instrukcji do gry wydrukowano naprawdę ciekawą i dobrze wprowadzającą w klimat rozgrywki literaturę: mininowelkę i fabularyzowane szkice o historii wszystkich trzech frakcji. Większość producentów ogranicza się do trzech zdań wydrukowanych na pudełku i później powtórzonych w intro. TopWare podnosi poprzeczkę.

Moon Project

Producent: Topware

WWW: http://themoonproject.topware.pl/

Minimalne wymagania: PC Pentium 200 MHz, 32 MB RAM, akcelerator, CD-ROM x4

Cena: 69,95 zł (pełna wersja), 19,95 zł (wersja podstawowa)