1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Na kłopoty Pantera

Kot do specjalnych po(m)ruczeń
Bohater naszych czasów ma różowe futerko, sylwetkę anorektyczki i głos Cezarego Pazury. Zna miejsca o największym stężeniu filozofów oraz zawartość alkoholu we krwi statystycznego filozofa. Czego nie wie? Co to strach.

Różowa Pantera była już bohaterką kreskówek, komedii kryminalnych z inspektorem Clouseau, słynnego koncertu trzech tytanów gitary w pewną piątkową noc w San Francisco, patronką morderczego koktajlu alkoholowego, była w końcu i bohaterką gier komputerowych. "Na kłopoty Pantera" jest bowiem następcą sporego przeboju skierowanego na rynek oprogramowania dla dzieci.

Podobnie jak poprzednia gra w cyklu tak i ta jest prostą przygodówką, z którą żadne dziecko nie powinno mieć najmniejszych problemów. A gdyby miało, zawsze może poprosić program o podpowiedź (żaden wstyd, mnie też się zdarzyło).

Misja bardzo specjalna

Zagadki są bardzo proste. To dobrze - bałem się bowiem, że twórcy "Pantery" mogli ulec zwodniczej i jakże powszechnej w tego typu produktach pokusie zawyżenia poziomu trudności. A przecież nic tak nie zniechęca dziecka jak frustrująco trudna łamigłówka.

Różowa Pantera jest agentem specjalnym. Bardzo specjalnym. Tym razem ma za zadanie pilnować, by letnie wakacje najwybitniejszych dzieci z całego świata były specjalnie udane. Gdyby owym nadinteligentnym, nadzwyczaj światłym i uzdolnionym, a także - co się szybko okaże - nadzwyczaj rozwydrzonym szczeniakom spadł włos z głowy albo gdyby okazywały niezadowolenie, losy świata byłyby bardzo niepewne. Pewny - i niewesoły - byłby za to los Różowej Pantery.

Różowa bardzo się więc stara. A że dzieciaki pochodzą z różnych stron świata, jest zmuszona do ekskursji po Anglii, Australii, Bhutanie, Chinach, Egipcie i Indiach. Na szczęście profesor von Główke wyposażył bohaterkę w CAP-a, czyli Cyfrowego Asystenta Pantery. Jest to podręczny komputerek będący "połączeniem przewodnika turystycznego, podręcznika historii oraz poradnika savoir-vivre'u". Dzięki niemu Różowa może dowiedzieć się wiele o kulturach, z którymi się styka: o sztuce i rozrywce, jedzeniu, stylu ubierania się, historii, przyrodzie, ludziach, języku i religiach.

Nie tylko misie koala

Raporty CAP-a są często ciekawie ilustrowane, a ich przystępny język nie powinien odstraszać dzieci. Merytorycznie są przygotowane bardzo dobrze - mówi się tu na przykład wprost, że Tybet jest okupowany i gnębiony przez Chiny. Na taką szczerość nie stać dziś każdego - patrz większość polityków.

Raporty obfitują w liczne ciekawostki. Ujął mnie szczególnie opis Australijczyków: "Ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu jest [też] picie alkoholu. Australijczycy spożywają najwięcej alkoholu na 1 mieszkańca na całym świecie. Australia ma również najwięcej filozofów na 1 mieszkańca na świecie!". Cóż za paralela!

"Na kłopoty Pantera" dobrze się sprawdza jako przyjazny program edukacyjny, sympatycznie też wypada jako gra. Konwencja kreskówki jest tu jak najbardziej na miejscu - szkoda tylko, że program nachalnie domaga się otwierania w najniższej możliwej rozdzielczości i przy zaledwie 256 kolorach. Tylko wtedy można grać nie w okienku, lecz na całym ekranie. Problem w tym, że komputer zapamiętuje ustawienia grafiki po wyjściu z gry. Na pulpicie nie widać więc nawet paska narzędzi i jedyne, co można zrobić, to potraktować komputer przez "Alt+F4". Zgroza.

Śledziony fruwają w powietrzu

Obrazki są jednak ładne, gra - sprawdziłem - podoba się dzieciom. Jest w niej sporo humoru, czasami dość odważnego. Bywa, że ktoś śpiewa edukacyjno-rozrywkową piosenkę, skądinąd na niezłych, swingujących podkładach jazzowych lub w konwencji ostrego rhythm'n'bluesa. W piosence o mumifikacji widzimy fruwające w powietrzu jelita i śledziony, które natchniony egipski mumifikator z pasją usuwa z oprawianego delikwenta. Proszę się jednak nie zrażać. Brzmi to, co prawda, dziwnie, gdy się o tym czyta, ale twórcy gry znają granicę żartu.

Poza tym mile zaskoczył mnie Cezary Pazura użyczający głosu Różowej. Nie ukrywam, byłem uprzedzony, ale aktor dobrze dał sobie radę. Nie szarżował, wypadł całkiem przekonująco.

Dzieciakom na pewno się spodoba.

Na kłopoty Pantera
Producent: Wanderlust Interactive / MGM
Dystrybucja: CD-Projekt
Cena: 79,90 zł
Minimalne wymagania: PC 486 DX2/66, 16 MB RAM, karta dźwiękowa kompatybilna z SoundBlaster, Windows 95, CD-ROM x 2, myszka