1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Playstation dla dzieci

Ostatnie gry na Playstation przeznaczone dla dzieci
W cieniu koszmarnie drogiej konsoli Playstation 2 świetnie nadal prosperuje jej starszy brat, pospolity "szaraczek", czyli stare Playstation. Chociaż przedstawiciele Sony bardzo się bronią przed taką charakterystyką, nie da się jednak ukryć, że gry ostatnio wychodzące na tę konsolę to przede wszystkim gry dla dzieci. Bardzo mi to jednak odpowiada. Z różnych powodów, które wykładałem na łamach "Gazety" wielokrotnie, uważam bowiem, że konsola do gier to idealna platforma właśnie dla dziecka (konsolę trudniej zepsuć, a przede wszystkim jej zepsucie to dużo mniejsza strata).

Owszem, gry dla dorosłych też wychodzą na PSX, ale tylko wśród gier dla dzieci zdarzają się prawdziwe perełeczki, przede wszystkim z gatunku gier platformowo-przygodowych. Typowym przykładem jest "Muppet Monster Adventure". Trójwymiarowa bajka, w której mapety zostały zwabione do posiadłości pewnego szalonego czarodzieja, który zamienił je w potwory. Kermit staje się wampirem, Fuzzie potwornym niedźwiedziem, a Gonzo hrabią Draculą. Na szczęście ocalał jeden mapet - kuzyn Kermita Robin. I to właśnie w jego płetwach spoczywa odpowiedzialność za uratowanie przyjaciół.

Gra jest dosyć prosta - mimo złożonej fabuły! - i nie jest zbyt straszna. Wszystkie wątki wampiryczno-makabryczne potraktowano tu z poczuciem humoru, co przeważnie dzieci bardzo lubią. Jest tylko jeden problem z obsługą - większość poleceń graczowi wydaje inny mapet, niejaki Pepe, który mówi po angielsku, i to bardzo niewyraźnie. W praktyce niestety nawet dziecko uczące się angielskiego po prostu nie ma szans go zrozumieć, seplenienie Pepe to trudne wyzwanie nawet dla tatusia (chociaż na szczęście są też napisy). Ale to jest stały problem w grach na PSX - raczej nie miewają polskich wersji językowych.

Jako miłośnik cyklu "Crash Bandicoot" z wielkim niepokojem przystąpiłem do testowania kolejnej gry z tego cyklu - "Crash Bash". Tradycyjna formuła tej gry, w której melancholijny torbacz (słowo "bandicoot" nie ma dobrego polskiego odpowiednika) przechodzi kolejne ciężkie misje, znudziła już się jej twórcom. Najpierw wydali świetne wyścigi skuterów "Crash Team Racing", w których walczą o pierwszeństwo wszystkie postacie z cyklu (pozytywne i negatywne), teraz zaś "Crash Bash", grę, w której te postacie ścierają się w dziwacznych pojedynkach. Jest to na przykład turniej futurystycznej piłki nożnej albo wyścigi w skakaniu na sprężynkach. Każdy poziom jest świetnym pretekstem do wspólnej zabawy dla wielu graczy i właściwie tylko w trybie multiplayer gra jest naprawdę atrakcyjna (ale za to bardzo).

Pretekstem do pokoleniowej integracji jest "Ms. Pac-man Maze Madness". W grze, jak sama nazwa wskazuje, bohaterem nie jest klasyczny Pacman, tylko jego małżonka, pani Pacmanowa. Jednak tak jak we wszystkich współczesnych wersjach Pacmana jest tutaj najatrakcyjniejszy dla tatusia tryb classic, w którym gra zamienia się w stareńkiego Pacmana - takiego, jakiego pamiętamy sprzed 20 lat. Na szczęście dzieci też chętnie grają w tym trybie, mimo ubóstwa grafiki i muzyki oraz całkowitego braku fabuły.

Właściwa gra "Ms. Pacman" jest dużo bardziej skomplikowana, choć zachowano tu klasyczne elementy: kropkożerstwo, duszki ścigające Pacmana, duże kropki, po których same duszki zamieniają się w ściganą zwierzynę, itd. Jednak akcja rozgrywa się w ogromnych trójwymiarowych labiryntach, z mostkami, przełącznikami, teleporterami, katapultami itd. To już jest Pacman XXI - nadal jednak dziecinnie prosty w obsłudze.