1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"ToCA Race Driver": Niegrzeczny chłopiec na torze

Niby drobiazg, a bolał. Twórcy gier samochodowych gremialnie lekceważyli dotąd potrzebę obdarzenia naszego alter ego cechami ludzkimi. Redukowali kierowcę do przedłużenia kierownicy. Nie opowiadali historii. "ToCA Race Driver" to zmienia
Zaczynamy od retrospekcji. Widzimy relację z wyścigów samochodowych. Zdecydowany faworyt ma już prawie zwycięstwo w kieszeni, gdy dochodzi do katastrofy. Auto staje w płomieniach. Obserwują to z trybun dwaj kilkuletni synowie kierowcy.

Po latach spotykamy ich znowu. Poszli w ślady ojca. Jeden z nich Ryan McCane to właśnie nasze komputerowe wcielenie. Dopiero zaczyna karierę. Ktoś słyszał, że "jest niezły", ale to trzeba jeszcze udowodnić. Ryan ma talent, ale ma też charakterek. To typ pewnego siebie, nawet aroganckiego szczeniaka, który uważa, że już jest najlepszy. Czy jest? To oczywiście zależy od nas. Na początek nie mamy wyboru - przystępujemy do teamu, który dał nam szansę. Po udanym sezonie być może trafi się inna, lepsza propozycja?

Parafilmowe przerywniki dodają tej grze sporo smaku. Zresztą smaczków jest więcej. Ryan McCane ma w sobie coś z kinowych buntowników bez powodu kreowanych przez Jamesa Deana i Marlona Brando, a świetnie dobrana muzyka umacnia ten wizerunek. Słyszymy m.in. kawałki młodego Iggy Popa z czasów współpracy z grupą The Stooges, Morcheeby, Vanilla Fudge. Rewelacyjny klimat.

Aby uwiarygodnić całą tę historię, zadbano nawet o adekwatne reakcje kierowców, których Ryan staranował na torze. Po wyścigu przychodzą do niego i solidnie opieprzają. Jak solidnie, można się przekonać po ściągnięciu ze strony CD Projektu niepoprawnej politycznie łatki, która przywraca wszystkie ocenzurowane w polskiej edycji gry bluzgi. To wszystko zaledwie oprawa, ale jakże istotna i jak podbija emocje.

A wyścigi? Bardzo przyjemne. Co prawda anonse o wysoce realistycznym modelu jazdy należy potraktować z lekkim przymrużeniem oka, ale i tak jest nieźle. Bo choć po czołowym zderzeniu z bandą, zamiast stanąć w płomieniach, samochód ledwie gubi przedni spojler, to łatwo autorów gry z tego rozgrzeszyć. Gdyby każda kolizja miała się kończyć tak jak w rzeczywistości, dla większości osób gra w "ToCA Race Driver" byłaby koszmarem. Model uszkodzeń pojazdu co prawda istnieje, ale trzeba się mocno postarać, by nasze kraksy miały wpływ na możliwości pojazdu. Za to plastycy zadbali o najmniejsze szczegóły. Maska ulega wgnieceniom, a zderzak, który odpadł na poprzednim okrążeniu, może nam wpaść pod koła na kolejnym. "TRD" wygląda po prostu świetnie, choć nadal nie jest to poziom wzorcowego "RalliSport Challenge".

Gra jest bardzo dynamiczna. Samochód prowadzi się dość łatwo - może nawet nieco zbyt łatwo - nawet bez kierownicy. Imponuje za to zakres modyfikacji, jakim można poddać auto, i zmiany te naprawdę mają przełożenie na właściwości jezdne. Równie dobre jest udźwiękowienie - wykorzystano m.in. autentyczne nagrania z torów wyścigowych.

Już to wszystko wystarczyłoby na solidną rekomendację, ale autorzy mieli ambicje urozmaicić zabawę, jak tylko się da. Na przykład oprócz klasycznych wyścigów czekają na propozycje pojedynków - i są to niebanalne wyzwania, na wysokie stawki. Reszty nie zdradzę, bo zepsułbym efekt zaskoczenia. "ToCA Race Driver" to coś więcej niż "tylko" świetne wyścigi i warto się o tym przekonać samemu.

"ToCA Race Driver"

Producent: Codemasters

Dystrybutor: CD Projekt

Wymagania: Pentium III 550 MHz, 128 MB RAM

Cena 99,90 zł