Praca

Dzień dobry, nazywam się Wesoły Ryjek. Dziś rano mama zapytała mnie, kim chciałbym zostać, jak dorosnę.

- Jak to kim? - zdziwiłem się. - Wesołym Ryjkiem. Po co miałbym zostawać kimś innym, niż jestem?

- Ależ oczywiście, że zawsze będziesz Wesołym Ryjkiem - powiedziała mama i mnie przytuliła. - Chodziło mi o to, co będziesz chciał robić, jak dorośniesz.

Zastanowiłem się chwilę.

- Właściwie to chyba zawsze chciałbym robić to samo - odpowiedziałem. - Bawić się z moim żółwiem przytulanką, piec z tobą pierniczki albo biszkopt z jabłkami i czytać książki z tatą.

Mama przytuliła mnie jeszcze mocniej, a potem zaczęła tłumaczyć, że dorośli oczywiście mogą robić to wszystko, ale oprócz tego jeszcze pracują. I jedni chodzą gdzieś do pracy, tak jak tata, a inni nie chodzą, bo mają pracę w domu, tak jak mama. I właśnie o to mnie mama pytała - jaką pracę chciałbym mieć.

Znów musiałem się trochę zastanowić, ale niedługo.

- Myślę, że taką jak ty, w domu - powiedziałem. - Bo w domu tęsknię tylko za tatą, a za tobą nie, a jakbym chodził gdzieś daleko, to bym tęsknił i za tobą i za tatą. I to by było za dużo tęsknienia.

- Oj, Ryjku, Ryjku - uśmiechnęła się mama - no dobrze, to nie będę cię już męczyć. Może sobie poczytamy?

Wcale nie czułem się wymęczony, ale ucieszyłem się na to czytanie. Mama zdjęła z półki grubą książkę z obrazkami, której jeszcze nigdy nie widziałem. Okazało się, że jest tam pokazane, czym zajmują się w pracy dorośli. Łowią ryby na statkach, rozwożą listy na rowerach, piszą nie wiem co na biurkach, pieką ciastka w wielkich piecach, czyszczą kominy - wiadomo, na dachach. Było tego bardzo, bardzo dużo.

Dziś dowiedziałem się, ile rzeczy będę mógł robić, jak już zostanę dorosłym. Ale myślę sobie, że i tak najbardziej będę lubił bawić się z moim żółwiem przytulanką, piec z mamą pierniczki i czytać książki z tatą.

Więcej o: