Chciała nazwać synka na cześć kota. Ojciec dziecka nie był zachwycony

Nie mogła pogodzić się ze stratą ukochanego kota, a gdy urodziła dziecko, chciała mu nadawać to samo imię. Pomysł nie spodobał się mężowi. "Wyszedł z pomieszczenia, mówiąc, że jestem niedojrzała i dziwna" - wyznała.

Wybór imienia dla dziecka to dla rodziców ważna decyzja. Zwykle zastanawiają się nad nim na długo przed narodzinami malca, a pod uwagę biorą różne czynniki. Niektórzy preferują tradycyjne imiona, zaś inni wolą te oryginalne lub zagraniczne. Zdarza się również, że rodzice wcześniej zapoznają się ze znaczeniem danego imienia albo nazywają pociechę na cześć danej osoby. Użytkowniczka forum Reddit miała jednak nieco bardziej nietypowy pomysł, bo w poście wyznała, że chciałaby nazwać dziecko na cześć zmarłego kota.

Chce nazwać synka na cześć kota

Więcej artykułów o tematyce parentingowej znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Kobieta wraz z mężem powitała na świecie swoje trzecie dziecko. Niestety, na kilka miesięcy przed porodem zmarł jej ukochany kot.

Był bardzo stary, ale łączyła nas niesamowicie silna więź. Miałam go od kociaka. Gdy odszedł płakałam godzinami, aż czułam, że dosłownie brakuje mi już łez. Wraz z nim straciłam dużą część mojego życia. Ten zwierzak zawsze był przy mnie

- napisała.

Kiedy urodziła synka, mąż zapytał, jak chciałaby go nazwać. Zaproponowała imię Jake, co zirytowało mężczyznę. Właśnie tak nazywał się zmarły kot kobiety i nie chciał, aby ich dzieci miały imiona po zwierzętach.

Próbowałam przekonać męża, aby w ostateczności Jake było drugim imieniem naszego syna. Wówczas wyszedł z pomieszczenia, mówiąc, że jestem niedojrzała i dziwna. Część mnie faktycznie chciała, aby to imię przypominało o tym zwierzęciu. Nie zmienia to jednak faktu, że uważam je za ładne i pasujące dla naszego syna

- dodała.

Pod postem pojawiła się masa komentarzy. Niektórzy internauci twierdzili, że nie powinno się nadawać zwierzętom ludzkich imion. Inni zaś rozumieli jej podejście. Ich zdaniem zarówno człowiek, jak i zwierzę może być ukochanym członkiem rodziny, a\ nadanie dziecku imienia po kocie nie jest niczym złym. Wiele osób podkreśliło także, że wybór imienia dla dziecka powinien być wspólną decyzją obojga rodziców.

W końcu kobieta zaktualizowała post i wyjaśniła, że doszła z mężem do kompromisu. Powiedział, że ją rozumie, chociaż jest zdenerwowany całą sytuacją, jego zdaniem imię Jake po prostu nie pasuje do ich dziecka. Zgodził się jednak nadać je chłopcu jako drugie imię, a na pierwsze wybrali Matthew.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.