Zmiany w 500 plus. Za 3 miesiące rodzice nie dostaną gotówki. "Tu dają, tam zabierają"

Zmiany w 500 plus, chociaż spotkały się ze sprzeciwem Senatu, zostały zatwierdzone przez Sejm. Oznacza to, że już od stycznia rodzice będą musieli zmierzyć się z nową rzeczywistością. Faktem jest, że szereg zmian ma być przede wszystkim oszczędnością dla budżetu państwa. I czy rodzice chcą, czy nie, nie dostaną już gotówki do ręki.

Zmiany w 500 plus już jakiś czas temu zaniepokoiły senatorów. Przede wszystkim obawiali się tego, że część osób nie będzie miała dostępu do świadczenia. Chociaż wniosek o odrzucenie zmian poparło aż 209 posłów, 237 było przeciw. Tym samym zmiany zostaną wprowadzone. Czego mogą spodziewać się rodzice od nowego roku? Wyjaśniamy krok po kroku.

Zobacz wideo Trzynasta emerytura, 500+ na każde dziecko. Obietnice PiS

Zmiany w 500 plus. Rodzice nie dostaną gotówki do ręki

Najbardziej istotną zmianą jest to, że od 2022 roku obsługą świadczenia będzie zajmował się Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Dotychczas odpowiedzialne były za to samorządy. Ponadto pieniądze otrzymają jedynie ci rodzice, którzy obsługę komputera mają w małym palcu, bowiem wnioski trzeba będzie złożyć przez internet, a pieniądze zostaną przelane na konto bankowe. To właśnie w tym tkwiła główna obawa senatorów. Te rodziny, które nie mają dostępu do internetu, komputera albo nie posiadają konta w banku, nie będą miały możliwości ubiegania się o dodatkowe pieniądze na dziecko.

Plac zabaw w parku Bródnowskim500 plus - zmiany w świadczeniu już pewne. "Program może się posypać"

Na 500 plus w latach 2016–2020 rząd wydał 1,6 mld zł. Obecnie resort rodziny szacuje, że zmiany pozwolą oszczędzić ok. 3,1 mld zł w okresie 10 lat. Rodzice jednak podchodzą sceptycznie do zmian.

Tu dają, tam zabierają

- twierdzą. Ponadto istotną zmianą, jaka powinna zajść w 500 plus według rodziców, jest jego podwyżka. Wśród osób pobierających świadczenie 70 proc. opowiada się za jego wzrostem. Swoje opinie motywują wzrastającą inflacją.

Matka Polka we WłoszechMatka Polka we Włoszech. "Po porodzie Włosi całymi rodzinami wpraszają się na wizyty"

Więcej o: