Wzruszające nagranie mamy, która pokazała, pierwsze minuty po porodzie. "Nie czułam euforii, którą wszyscy obiecywali"

Laura Clery, mama dwóch wspaniałych dziewczynek zamieściła na TikToku niezwykłe nagranie, na którym pokazała, jak wyglądały pierwsze minuty po urodzeniu młodszej z nich. "Czułam, że nad niczym nie mam kontroli" - wspomina.

Laura Clery postanowiła się podzielić w sieci nagraniem, na którym pokazuje i opowiada, jak wyglądały pierwsze chwile po narodzinach jej młodszej córki. Filmik rozpoczyna się dosłownie chwilę po porodzie, przy którym obecny był mąż kobiety, kiedy noworodek trafia na pierś zmęczonej mamy. 

Internetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisuInternetowa Szkoła Rodzenia - nowy projekt serwisu eDziecko.pl

Pierwsze chwile po porodzie

Świeżo upieczona mama rozpoczyna swoją wzruszającą i niezwykle szczerą opowieść:

Mówili, że poczuję się błogo, gdy dziecko się urodzi. Nie poczułam się. Wciąż trzęsłam się z bólu. W zasadzie byłam zła, że nie czułam tej euforii, którą wszyscy obiecywali. Nie było jej, wciąż był tylko ból. Czułam, że nad niczym nie mam kontroli. Kiedy te skurcze się skończą? Chciałam tylko podziwiać moje dziecko, ale nie mogłam. Poprosiłam męża, żeby zdjął koszulę je

- wspomina Laura.

Wszystko zmieniło się po dwóch godzinach

Pierwsze rozczarowanie szybko minęło:

Minęły dwie godziny. Wtedy zrozumiałam, o czym wszyscy mówią. Byłam w siódmym niebie, o ile można uznać, że to najwyższy poziom szczęścia. Ten czas był absolutnie rozkoszny. Urodziłam drugie dziecko, które było po prostu doskonałe. Była piękna, życie było piękne, a mój mąż patrzył na mnie z zachwytem. Powiedział, że byłam królową wojowników. Zapomniał, że zrobiłam kupę na lekarza? Ale to nie miało znaczenia, wszystko było doskonałe. Ona była doskonała, on był doskonały, ja byłam doskonała, życie było doskonałe

- mówi wzruszona mama.

Aleksandra Żebrowska o uspokajaniu dzieci. Fragment zdjęcia rozbawił fanów. 'Prawie dałam się nabrać'Aleksandra Żebrowska o triku na uspokojenie dzieci. "Prawie dałam się nabrać"

Przychodzi czas połogu

Opowieść Laury ma także swoją "mroczną" część:

A potem.... auć.... było sporo krwi. I nikt mi nie powiedział, że siusianie będzie trwało minimum 30 minut. Potem krem na hemoroidy, wielkie podpaski, nakładka na WC i wiele łez. Nikt mi nie powiedział, że będzie tak ciężko. I nikt nie powiedział, że można tak mocno kochać

- dodaje mama. 

Więcej o: