Tydzień trzeci

Pęka pęcherzyk Graafa i uwalnia dojrzałe do zapłodnienia jajeczko.

Pęka pęcherzyk Graafa i uwalnia dojrzałe do zapłodnienia jajeczko. Lejek jajowodu przypominający koronę ukwiału nachodzi na jajnik, a uwolnione jajeczko wstrzeliwuje się w jajowód i rozpoczyna drogę ku macicy. Gęsty śluz chroniący przez większą część cyklu wejście do macicy (zapora nie do przebycia dla plemników i szkodliwych drobnoustrojów) rozpada się w luźne pasma, pomiędzy którymi plemniki mogą się prześlizgnąć.

Następuje pierwsza selekcja - z 250 milionów plemników uwolnionych podczas ejakulacji przedostają się przez zaporę śluzową tylko te o prawidłowym kształcie główki i odpowiednim ruchu ogonka. Wyselekcjonowane plemniki gromadzą się u wejścia do macicy i czekają cztery-sześć dni na sygnał do dalszej podróży. Uczeni odkryli, że jajeczko emituje substancję chemiczną - rodzaj "wabiącego zapachu" - która uaktywnia plemniki po okresie oczekiwania. Przez kwaśne środowisko macicy plemniki przedostają się do jajowodu. Po drodze padają jak muchy i do komórki jajowej w górnej części jajowodu dociera ich niespełna tysiąc.

Komórka jajowa gotowa jest do zapłodnienia jedynie przez 24 godziny. Najsilniejszy plemnik przedziera się przez jej warstwy ochronne i łączy z jajeczkiem, co uruchamia proces szczelnego zamykania się błony komórkowej, tak aby żaden inny plemnik nie mógł już wniknąć do środka.

Natychmiast po połączeniu jąder komórki jajowej i plemnika (z których każde wnosi połowę materiału genetycznego w swoich 23 chromosomach) komórka zaczyna się dzielić: z jednej powstają dwie, z dwóch cztery, z czterech osiem, z ośmiu 16. Organizm człowieka składa się z około 600 miliardów komórek. Gdyby przez cały czas ciąży komórki dzieliły się w taki sam sposób jak w trzecim tygodniu, po czterdziestym podziale byłoby ich ponad bilion!

Pod koniec tego tygodnia kulka złożona z kilkudziesięciu komórek wyglądająca jak malina (albo owoc morwy - po łacinie morum, dlatego zarodek w tym stadium rozwoju nazywany jest morulą) dociera do macicy. Komórki w kulce stale się dzielą, ale kulka na razie nie rośnie - jest nie grubsza niż kartka papieru (ma nieco ponad 0,1 mm grubości), cała zmieściłaby się na czubku szpilki.

Więcej o: