1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mama opublikowała szczere wyznanie. Nie chce, by jej dziecko nazywano "covidowym" lub "skutkiem pandemii"

Mama, która bardzo długo starała się o ciążę i wreszcie udało jej się urodzić dziecko, opublikowała w mediach społecznościowych szczery wpis. Zaapelowała, aby nie nazywać dzieci urodzone w pandemii "covidowymi". Wyjaśniła, dlaczego niektórych może to zaboleć.

Na początku pandemii, gdy w wielu krajach ogłoszono lockdown, dyskutowano na temat tego, czy będzie "baby boom", czy przez przebywanie w domach więcej kobiet zajdzie w ciążę. Bianca Urban czuje się urażona takim sposobem mówienia o osobach, które zostały rodzicami w czasach pandemii. Postanowiła podzielić się swoją historią.

Wszyscy słyszeliśmy dowcipy o „braku dystansu społecznego”, czy o narodzonych "skutkach pandemii. Widziałam o tym kilka postów, które zainspirowały mnie do podzielenia się z Wami naszą historią

- zaczęła wpis. 

Nasze dziecko nie jest 'covidowym dzieckiem'. Nie jest też 'skutkiem pandemii'

- podkreśliła. 

Modliliśmy się za ciebie, to była niesamowicie ciężka praca przez wiele miesięcy przed 2020 rokiem, moja słodka córeczko

- napisała w poście. - Nie mówię też, że jest to trudne tylko dla osób, które przechodzą terapię - po prostu rzuca inne światło na fakt, że nie każdy życzy sobie, aby jego dziecko było nazywane "covidowym", bo to cud.

"Moja droga do rodzicielstwa to 34 miesiące prób"

Zanim Bianca Urban została mamą, przez 964 dni była pacjentką kliniki leczenie niepłodności. Przeprowadzono jej 83 badania krwi. Postawiono dwie diagnozy. Przeszła trzy procedury leczenia, 34 trapie ultradźwiękowe, dwie analizy nasienia, operację pobrania jajeczek. Stworzono 9 zarodków, które utraciła. Cztery transfery zamrożonych zarodków. Wykonano jej dwie inseminacje wewnątrzmaciczne. Miała biopsję endometrium z oceną receptywności, przeżyła poronienie. Wykonano mi ok 250-300- zastrzyki.

Moja droga do rodzicielstwa to 34 miesiące prób"

- wyjaśniła mama. "Do wszystkich wojowników, którzy wciąż czekają boleśnie, zwłaszcza gdy kończy się wyjątkowo trudny rok: NIGDY nie zapominaj, jak silnym rodzicem już się stajesz, poświęcając się i starając o dziecko. Nigdy też nie zapominajcie o uznaniu siebie za siłę fizyczną i emocjonalną, aby nadal budować swoją nadzieję" - zaapelowała.