"Nie robię badań prenatalnych, bo...". Poradnik dla wątpiących i nieprzekonanych

"Nie robiłam/nie zrobię badań prenatalnych, bo..." - takie zdanie pojawia się w prywatnych rozmowach między kobietami i w internetowych dyskusjach. Wybraliśmy najczęściej powtarzające się powody rezygnacji z badań i skonsultowaliśmy je z lekarzem.

1. "Fale ultradźwiękowe są szkodliwe dla rozwijającego się organizmu"

Diagnostyka prenatalna to wszystkie badania, które można wykonać przed urodzeniem dziecka. Należą do nich badania inwazyjne i nieinwazyjne.

Do nieinwazyjnych badań prenatalnych zalicza się m.in. USG, badanie wykonywane kilkakrotnie w czasie ciąży niemal u każdej kobiety.

Więcej o tym, które badania zaliczają się do nieinwazyjnych, a które do inwazyjnych czytaj w tekście: Badania prenatalne

Przekonanie, że fale ultradźwiękowe (stosowanie podczas badania USG) nie są obojętne dla płodu, jest wśród kobiet częste. Tymczasem nie ma w medycynie żadnych potwierdzonych danych, które wskazywałyby, że fale ultradźwiękowe są szkodliwe dla rozwijającego się organizmu.

Ultradźwięki to nic innego jak fale dźwiękowe o bardzo wysokiej częstotliwości. Na tyle wysokiej, że niesłyszalnej ludzkim uchem. Wykorzystywane w aparatach USG ultradźwięki - w przeciwieństwie do promieniowania rentgenowskiego - nie mają negatywnego wpływu na dziecko.

Czytaj również: USG genetyczne - kiedy robić badanie i na czym polega?

2. "Wady wrodzone występują najczęściej w rodzinach wysokiego ryzyka, a ja się do takiej nie zaliczam"

W świadomości społecznej wciąż istnieje przeświadczenie, że wady wrodzone występują przede wszystkim w rodzinach wysokiego ryzyka - tam, gdzie przypadki chorób już się zdarzały. Niestety fakt, że w rodzinie nie ma i nie było chorób genetycznych nie oznacza, że kobieta na pewno urodzi zdrowe dziecko. Jedyną metodą stwierdzenia, że płód jest zdrowy i nie ma wad strukturalnych, są rzetelnie wykonane przesiewowe badania ultrasonograficzne.

3. "Nie ma sensu robić inwazyjnych badań prenatalnych, skoro można się wszystkiego dowiedzieć z badania krwi"

W pierwszym trymestrze ciąży przyszłe matki mogą wykonać tzw. test PAPP-A. Jest to badanie weryfikujące, czyli test podwójny, polegający na przeanalizowaniu biochemicznych parametrów krwi matki.

Na podstawie wyniku testu PAPP-A (wykonuje się go pomiędzy 10. a 14. tygodniem ciąży jako badanie przesiewowe, głównie w kierunku wykluczenia u płodu zespołu Downa, zespołu Edwardsa i zespołu Patau) wyodrębniona zostaje grupa kobiet ciężarnych, u których ryzyko wady płodu jest podwyższone.

Wynik testu PAPP-A jest zatem określeniem skali ryzyka. Dzięki niemu można wyodrębnić płody nieprawidłowe i poprowadzić dalszą inwazyjną diagnostykę, tj. np. skierować kobietę na test diagnostyczny. Testem diagnostycznym jest np. amniopunkcja, w wyniku której można ostatecznie rozpoznać chorobę płodu lub ją wykluczyć.

 4. "Badania prenatalne, w tym test PAPP-a, powinny wykonywać przede wszystkim kobiety po 35. roku życia"

Powszechnie uważa się, że to kobiety, które decydują się na późne macierzyństwo, są najbardziej narażone na urodzenie dziecka z wadą genetyczną. W rzeczywistośc większość dzieci, które dotykają tego typu schorzenia, rodzą kobiety młodsze - bo to one, statystycznie, rodzą najwięcej dzieci.

Test PAPP-A jest odpowiedni dla pacjentek w każdym wieku, ponieważ około 70 proc. dzieci z zespołem Downa rodzą kobiety przed 35. rokiem życia. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca wykonywanie podstawowych badań prenatalnych, w tym testu PAPP- u. wszystkich kobiet w ciąży, niezależnie od wieku.

5. "Amniopunkcja wiąże się z dużym ryzykiem poronienia lub uszkodzenia płodu"

Amniopunkcja to pobranie płynu owodniowego przez powłoki brzuszne (nakłucie pod kontrolą USG). Amniopunkcję wykonuje się w specjalistycznych ośrodkach, zwykle po 14. tygodniu ciąży. Pozwala ona ostatecznie potwierdzić lub wykluczyć istnienie wady genetycznej.

Ryzyko poronienia w wyniku amniopunkcji wynosi obecnie 0,5 - 1 proc. Oznacza to, że poronienie po badaniu może wystąpić u jednej na 100 - 200 kobiet.

Obecnie amniopunkcję wykonuje się pod stałą kontrolą USG, dlatego przypadki zranienia płodu podczas badania praktycznie już się w medycynie nie zdarzają.

Inne możliwe powikłania po amniopunkcji, które zdarzają się bardzo rzadko, to: przedwczesne pęknięcie błon płodowych, przedwczesny poród , infekcja wewnątrzmaciczna. 

Czytaj również: Amniopunkcja - kiedy robić, wyniki, cena

6. "Nawet inwazyjne badania prenatalne nie dają 100 proc. pewności, że dziecko urodzi się zdrowe"

To prawda, nawet dzięki inwazyjnym badaniom prenatalnym lekarz nie jest w stanie wykluczyć wszelkich możliwych schorzeń i nieprawidłowości. Jednak dzięki np. amniopunkcji można wykryć aberracje chromosomowe (zespoły: Downa, Pataua, Edwardsa, Turnera) i mutacje genów powodujące choroby metaboliczne (mukowiscydoza, dystrofia mięśniowa typu Duchenne’a, rdzeniowy zanik mięśni, anemia sierpowata etc). Badania prenatalne pomagają też w diagnostyce zakażeń toksoplazmozą, różyczką, wad rozwojowych (np. rozszczepu kręgosłupa).

7. "Inwazyjne badania prenatalne robi się tylko po to, aby podjąć decyzję o aborcji, jeśli dziecko okaże się chore"

Poza tym, że badania prenatalne wykrywają wady śmiertelne, nieuleczalne, wady genetyczne, to wykrywają u płodów również takie schorzenia, które można leczyć. Wcześnie wykryte wady wrodzone np. układu moczowego można operować już w okresie prenatalnym.

Badanie prenatalne dają przede wszystkim możliwość szybkiej interwencji lekarzy i podjęcia niezbędnego leczenia, które na bardzo wczesnym etapie jest przeważnie o wiele prostsze i skuteczniejsze niż po narodzinach dziecka.

Wiedza o tym, że dziecko urodzi się z wadą, jest też potrzebna personelowi medycznemu - daje możliwość przygotowania zawczasu zespołu specjalistów, który profesjonalnie zajmie się dzieckiem od razu po porodzie.

W Polsce robi się nadal zdecydowanie za mało badań prenatalnych. Brakuje nie tylko pieniędzy, ale i dobrej woli. Wielu ludziom kojarzą się one wciąż z aborcją, tymczasem kobiety, które się na nie zgłaszają, nie przychodzą, by ciążę przerwać, ale by ją utrzymać.

Czytaj dalej  w tekście: Badania prenatalne - dla kogo?

Tekst konsultował dr n. med. specjalista ginekologii i położnictwa, endokrynolog Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Prof. Helwich: Badania prenatalne nie służą przerwaniu ciąży, tylko ratowaniu dzieci. Nie dowierzam w to, co się dzieje w Sejmie

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.