Pięciolatek dowiedział się, że stracił ukochanego psa. Jego tata pokazał wideo ku przestrodze

Nolam Holmes tata z Wielkiej Brytanii w swoich mediach społecznościowych podzielił się smutną historią. "Bandit poszedł za tęczowy most. Wszystko stało się tak szybko".

Śmierć najlepszego przyjaciela dziecka

Nolam Holmes tata z Wielkiej Brytanii udostępnił na Facebooku nagranie. Film przedstawiał pięcioletniego syna - Michaela w momencie, kiedy umarł mu najlepszy przyjaciel - pies o imieniu Bandit. Tata opublikował post ku przestrodze, ponieważ zwierzę zmarło po zjedzeniu resztek znalezionych na plaży.

Niestety, Bandit nie wyzdrowiał po operacji, jaką przeszedł po zjedzeniu starego jedzenia z grilla (kolby kukurydzy), którego resztki wykopał z piasku na plaży w Lytham St Annes. Tak się dzieje, gdy nie zbieracie śmieci. To robicie pięciolatkom, łamiecie im serce

- napisał w mediach społecznościowych tata dziecka.

Nolam wstawił nagranie, na którym był jego syn. Na filmie widać reakcję dziecka po tym, jak dowiedziało się, że Bandit nie żyje. Chłopiec zaczął płakać i nie mógł uwierzyć, że smutna informacja jest prawdziwa.

Smutna historia dziecka i psa

Tata wyjaśnił, że Michael jest jedynakiem, przez co dodatkowo był bardzo związany ze swoim czworonożnym przyjacielem.

Musieliśmy usiąść z nim i wyjaśnić, że Bandit poszedł za tęczowy most. Wszystko stało się tak szybko

- dodał tata.

Powiedział, że wcześniej wraz ze swoją partnerką, Fran Horwarth, na bieżąco wstawiali nagrania i zdjęcia, aby pokazać walkę psa o życie.

Zabrałem go na spacer po plaży, a on uwielbiał skakać przez wydmy. Były dość wysokie, więc trochę mnie wyprzedził, a gdy go dogoniłem, węszył już wokół śmieci. Kilka dni później zaczął wymiotować i poważnie się rozchorował

- opisał smutną sytuację Nolam.

Po tym jak pies trafił do zwierzęcego szpitala, lekarze znaleźli w jego żołądku dwie kolby po kukurydzy. Jedna z nich utkwiła głęboko w jelitach i pomimo szybko przeprowadzonego zabiegu, psa nie udało się uratować.

Zobacz wideo #BiznesWalczy - Hotel dla psów na skraju przetrwania. "Ratujmy miejsce, które kochamy"