1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Obowiązkowe szczepienia dzieci przeciw rotawirusom od 2019 roku? Teraz decyduje się na to tylko co 5. rodzic

Rada Sanitarno-Epidemiologiczna chce, by od 2019 roku szczepienie niemowląt przeciw rotawirusom stało się obowiązkowe. Teraz decyduje się na to zaledwie 20 proc. rodziców - m.in. przez jej cenę, bo szczepionka kosztuje ponad 300 zł.

Serwis Polityka Zdrowotna donosi, że Rada Sanitarno-Epidemiologiczna, czyli organ doradczy Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS), opracowała rekomendacje odnośnie kalendarza szczepień na 2019 rok. 

Spotkanie ekspertów Rady, którą tworzą m.in. specjaliści w dziecinie epidemiologii, pediatrii i neonatologii, zaowocowało kilkoma konkretnymi zaleceniami. Najwięcej emocji może wzbudzić to dotyczące szczepień dzieci przeciwko rotawirusom. Obecnie w Polsce decyduje się na nie tylko 20 proc. rodziców, a organ doradczy GIS chce, by od 2019 r. było ono obowiązkowe. W tej decyzji Radzie wtóruje Pediatryczny Zespół do spraw Szczepień przy Ministrze Zdrowia.

Jeśli taki przepis wejdzie w życie, to oznacza, że niemowlęta (szczepionkę podaje się dzieciom między 6. a 12. tygodniem życia, a ostatecznie trzeba zaaplikować doustnie wszystkie dawki do 24. tygodnia) będzie można zaszczepić bezpłatnie. Teraz kosztuje to w Polsce około 320 zł.

Koszty zwrócą się po dwóch latach

Po co w ogóle takie szczepienie? Rotawirusy to grupa wirusów, która jest najczęstszą przyczyną ostrej biegunki u niemowląt i dzieci - prawie każdy 5-latek na świecie ma za sobą przynajmniej jedną infekcję spowodowaną przez rotawirusy. Po przebyciu choroby organizm zwykle uodparnia się na ich działanie, dlatego zakażenia rotawirusowe rzadko dotykają dorosłych.

Sama biegunka, towarzyszące jej wymioty i gorączka wywołane tymi wirusami często mają tak intensywny przebieg, że chore dzieci wymagają hospitalizacji. Infekcja jest też wysoce zaraźliwa. Dlatego szczepienie przeciw rotawirusom jest na liście tych zalecanych.

Wielu rodziców nie decyduje się na nie ze względu na cenę szczepionki i gdyby płaciło za nią państwo, zaszczepiliby dzieci. Portal Polityka Zdrowotna opracował raport, z którego wynika, że koszt wprowadzenia szczepionki przeciw rotawirusom do kalendarza obowiązkowych szczepień zwróciłby się w około dwa lata (służba zdrowia zaoszczędziłaby na leczeniu i hospitalizacji zakażonych rotawirusami dzieci). 

Co jeszcze?

Oprócz obowiązku szczepienia noworodków przeciw rotawirusom Rada Sanitarno-Epidemiologiczna postuluje o możliwość zaszczepienia przeciwko gruźlicy przed wypisem ze szpitala, a nie w pierwszej dobie życia, jak to wygląda obecnie. 

Do tego specjaliści zalecają utrzymanie szczepienia przeciw krztuścowi szczepionką pełnokomórkową i utrzymywanie rezerwy szczepionek przeciwko meningokom, a także stosowanie czterodawkowgo schematu szczepienia przeciw pneumokokom u dzieci, które urodziły się przed 37 tygodniem ciąży.

Zobacz też:

Więcej o:
Komentarze (86)
Obowiązkowe szczepienia dzieci przeciw rotawirusom od 2019 roku? Teraz decyduje się na to tylko co 5. rodzic
Zaloguj się
  • 0

    My szczepiliśmy na rota wirusy bo maluchy po roku miały iść do żłobka i chciałam je zabezpieczyć. Syn koleżanki nie szczepiony po miesiącu w żłobku wylądował w szpitalu odwodniony przez własnie wirusy rota. Ja wolałam nie ryzykować i zaszczepiłam. Podobnie pełnokomórkowa DTP, nie chce by miały choroby takie jak krztusiec, błonica czy tężec wiec dla mojego czystego sumienia i spokoju ducha zgodziłam sie i na tą szczepionkę i uważam ze to była dobra decyzja

  • hunkyyankee

    Oceniono 1 raz -1

    A nie szczepcie swoich mesjaszy. Tylko potem jak będą konać w konwulsjach to gęby w kubeł, a nie wyłudzać kasę od NFZ, albo akcji charytatywnych.
    Ciemnogród się rozpładza...

  • Magda J

    0

    Ja także podałam tylko jedna dawkę za 300 PLN i potem już nie. Zdrowe dziecko w normalnym domu i karmione piersią nie otrze się o śmierć, jak sugerują niektóre reklamy przeciw rota - to nie lepianki w Afryce bez bieżącej wody. Za to po pierwszej dawce szczepionki mała poczuła się naprawdę źle. Kolejnej nie było.

  • ulkad

    Oceniono 10 razy 2

    Skąd dane, że prawie wszystkie 5 latki przechodziły zakazenie wirusem rota? W zalinkowanym artykule sa co prawda takie dane, ale sa tez przytoczone podliczenia, z których wynika, ze faktyczny problem jest w krajach słabo rozwinietych, bo tam choroba statystycznie często może doprowadzić do śmierci, ale związane jest to z niskim poziomem opieki medycznej, a czynniki sprzyjające chorobie to właśnie to, do tego brak karmienia piersią, niska masa urodzeniowa i inne dziecko w domu (w wieku poniżej 2 lat). Mam dośc duża rodzinę, ale zaden z powyższych czynników mnie nie dotyczył (dzieci z prawidłową masą, karmione dosć długo piersią, przerwy powyżej 2 lat (3, 4, 5) i żadne z nich jako niemowle nic takiego nie złapało, możliwe, ze któres przechodziło jako starsze, ale tez bez potrzeby nawet odwiedzenia pediatry (co najwyzej konsultacja telefoniczna), nie mówiąc o szpitalu. Po prostu dwa, góra trzy dni biegunki. Czyli co - jestesmy w tym nikłym procencie po prostu odpornych, czy też większośc jednak przechodzi ją bez wielkiej sensacji? Pytanie, co to miała by byc za szczepionka, na ile szczepów, czy uodparnia na całe życie (w artykule twierdzą, ze przechorowanie tak), czy gdzies na świecie szczep się już standardowo i jakie są obserwacje populacji po tych szczepieniach? Czy akurat my mamy być królikiem doświadczalnym?

  • kimdongun

    Oceniono 19 razy 1

    Woda na młyn bezmózgim antyszczepionkowcom.

  • delfina77

    Oceniono 29 razy 3

    Za dużo tych szczepień. Szczepiłam dziecko 12 lat temu i teraz i widzę kolosalną różnicę w ilości szczepionek serwowanych maluchom obecnie. Czy naprawdę na każdą duperelę trzeba szczepić?

  • adkrawczyk

    Oceniono 20 razy -2

    Każde szczepienie jest dobre i tyle. W przypadku Rota jednak biorąc pod uwagę mnogość odmian to jak szukanie igły w stogu siana

  • darla152

    Oceniono 12 razy -6

    Brawo.

  • tw52

    Oceniono 41 razy 9

    Uwazam wprowadzenie licznych szczepionek w 20 wieku za jeden z najwiekszych sukcesow medycyny. Gdy wyeliminowano masowe i grozne choroby zakazne, pd koniec 20 wieku wzieto sie za grozne, chociaz rzadsze - stad szczepionki przeciw Menngokokom, Hemophilus infl. B itp.

    Zakazenie rotawirusem jest powszechne, ale przy dzisiejszym stanie medycyny raczje nie smiertelne. w sumie warto oszczedzic dziecko przed takim cierpieniem.
    Ale w tym przypadku mam osobiste watpliwosci.
    Moje w tej chwili, 12 miesieczne dziecko, dostalo pierwsza dawke w przepisowym wieku.
    Do tego momentu mialo regularne, 2-3 razy dziennie, zolte kupki.
    Nastepnego dnia po szczepieniu zaczal sie koszmar, ktory trwal przez prawie 3 miesiace. Drugiej dawki nie kupilismy i na szczescie teraz jest ok.
    Na czym polegaly zmiany? To ze kupki staly sie czarne i geste to nic, ale pojawil sie problem zaparcia. Pediatrzy uspokajali, ze to nic jesli nie ma kupki przez 7 dni, ale maksimum, ktore wytrzymalismy to bylo 13 dni. w sumie przez te 3 miesiace uzylismy tylko ok 5 czopkow, ale dziecko sie wycierpialo.
    Sadze, ze szczepionka w jaikis sposob wplywa na sploty nerwowe jelita grubego.
    Poszukiwanie w internecie pomoglo mi znalezc, ze identyczny przebieg opisywali inni rodzice na swiecie, ale nie ma go w literaturze medycznej.
    Oczywiscie przypadek mojego dziecka takze nie trafil do rejestru powiklan, nie bylo takiej inicjatywy ze strony naszego pediatry.
    Wyglada na to, ze system wylapywania powiklan zawodzi.
    Ludzie, ktorzy stworzyli szczepionki przeciw polio, blonicy czy tezcowi to byli wspaniali naukowcy.
    Chyba teraz licza sie interesy firm,
    Nie moge odradzac szczepienia przeciw rotawirusom, ale radze sie zastanowic.
    Nie mam rowniez zamiaru szczepic przeciw HPV w przyszlosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX