1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Szczepić czy nie szczepić? 5 mitów o szczepieniach dodatkowych dzieci

Szczepienia dodatkowe - nie są obowiązkowe, ale mogą zapobiec poważnym powikłaniom. Niestety ich dostępność zależy od wiedzy, woli i zasobności rodziców. Są potrzebne czy zbędne? Jakie dzieci bezwzględnie ich wymagają, a które mogą się obejść bez dodatkowych nakłuć i wydatków rodziców? Komentuje nasz ekspert - dr Danuta Chrzanowska-Liszewska, pediatra.


Szczepienie na ospę to wyciąganie pieniędzy

"My chorowaliśmy jako dzieci i nic się nie stało" - twierdzi wielu rodziców. Szczepienie na ospę jest dość drogie i wymaga drugiej dawki, czasem również dawki podtrzymującej. Nie zawsze zapobiega zachorowaniu na tę chorobę, ale pozwala uniknąć powikłań. Zdaniem eksperta stwierdzenie, że się samemu chorowało i wszystko się dobrze skończyło jest dużym uproszczeniem. - Każdy pacjent jest inny i choroba może mieć u niego różny przebieg. Można zaszczepić dziecko na tę chorobę, choć nie ma obowiązku - mówi dr Danuta Chrzanowska-Liszewska.

Szczepimy dodatkowo tylko dziecko, które chodzi do placówki i ma małe rodzeństwo

W opinii rodziców na pneumokoki i meningokoki powinno się zaszczepić maluchy, które chodzą do żłobka, przedszkola albo mają rodzeństwo w tym wieku. - Oczywiście, szczególnie wtedy, ale pneumokoki są groźne dla każdego dziecka. Wywołują zapalenie płuc a także ciężkie zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych - mówi lekarka. - Niemowlęta, mające starsze rodzeństwo, chodzące do żłobka, są w sposób oczywisty bardziej narażone. Najbardziej zaś dzieci urodzone przedwcześnie - dla nich zapalenie płuc może być śmiertelne. Namawiamy, ale niekoniecznie muszą to być cztery szczepienia podstawowe. Można zacząć od 8. miesiąca życia dziecka - proponuje dr Chrzanowska- Liszewska.

Dziecko szkolne jest już odporne i nie wymaga dodatkowych szczepień

"Dziecka w wieku szkolnym nie trzeba szczepić dodatkowo, bo pneumokoki nie zagrażają mu już tak jak maluchowi " - uważa większość rodziców. - Rzeczywiście, w wieku szkolnym pneumokoki nie są już tak groźne, ponieważ znacznie dojrzalsza jest odporność dziecka. Jeżeli nie choruje na żadną przewlekłą lub układową chorobę, to dziecka w wieku szkolnym można już nie szczepić dodatkowo.

Nie warto szczepić na rotawirusy, bo to niegroźna choroba

- To prawda, że dla dziecka szkolnego czy dorosłego biegunka rotawirusowa nie jest groźną chorobą, chociaż nieprzyjemną. Natomiast jeżeli wystąpi u niemowlęcia, zawsze kończy się pobytem w szpitalu, kroplówkami, rozdzieleniem z rodziną a przede wszystkim możliwością zachorowania na inne choroby, którymi może zarazić się przebywając w szpitalu - uprzedza nasza ekspertka. - Ból i płacz - takie warunki panujące w oddziałach pediatrycznych są powszechne. Nie narażajmy naszego malucha na to wszystko - radzi lekarka. Z drugiej strony rotawirus najbardziej niebezpieczny jest dla niemowląt. Jeśli dziecko nie zachorowało w pierwszym roku życia to przebieg choroby może być łagodniejszy.

Alergików szczepimy, bo są mniej odporni niż zdrowe dzieci

Według rodziców dzieci alergiczne powinno się zaszczepić na wszelkie dodatkowe choroby, bo są mniej odporne niż zdrowe dzieci. Czy to prawda? - Właściwie nie ma prostego przełożenia, że dzieci z alergią są bardziej podatne na zakażenia. Są może bardziej wrażliwe na leczenie infekcji. Z drugiej strony bakterie i wirusy, które mogą być alergenem, też mogą wywołać skurcz oskrzeli, duszność, konieczność leczenia w szpitalu i znany nam łańcuch następstw - tłumaczy dr Chrzanowska- Liszewska. - Jesteśmy biednym krajem i państwo nie zapewnia naszym dzieciom należytej ochrony przed zakażeniami. Jeżeli możemy zrobić to we własnym zakresie to tym lepiej dla dzieci. Oczywiście, jeżeli rodzice mają na to pieniądze. Zdrowie naszego malucha jest wartością bezcenną - podsumowuje lekarka.

Więcej o:
Komentarze (34)
Szczepić czy nie szczepić? 5 mitów o szczepieniach dodatkowych dzieci
Zaloguj się
  • luizabla

    Oceniono 34 razy 28

    " Natomiast jeżeli wystąpi u niemowlęcia, zawsze kończy się pobytem w szpitalu, kroplówkami" - i tu mija się ekspertka z prawdą. Nie warto używać w nadmiarze słowa "ZAWSZE" - ja mam dwoje dzieci, obydwoje przeszli rotawirusa jako niemowlęta, karmione wówczas piersią, i żadne z nich nie wylądowało w szpitalu - tak więc jak widać nie zawsze to się kończy kroplówką i pobytem w szpitalu. Poza tym nawet jak byliśmy w szpitalu (już nie na rotawirusa) to ja zawsze byłam z dziećmi, nikt nas nie rozdzielał.

  • niewysoka

    Oceniono 46 razy 26

    Ciekawe, jaką kasę zarobili autorzy tego artykułu od firm produkujących szczepionki...

  • nieidzcietadroga

    Oceniono 40 razy 22

    Lobbing firm farmaceutycznych. Szkoda, że szanowna redakcja nie zaznaczyła "artykuł sponsorowany".

  • zedowski12

    Oceniono 31 razy 15

    Kolejna propaganda lobby szczepionkowego. Kto nie szczepi ten wieśniak i zaboboniarz....

  • green_love

    Oceniono 31 razy 15

    Nie szczepiliśmy dodatkowymi.
    Mamy kilka żywych przykładów, że szczepionki dodatkowe nic nie dały.
    Nasze dziecko przeszło rotawirusa bez szwanku i uszczerbku, kiedy to nasi znajomi lądowali z dziećmi w szpitalach (zaszczepianie ).

    Ospa w wieku dziecięcym nie jest tak groźna jak dla dorosłego i to potwierdzi chyba każdy lekarz?
    Oczywiście jak przy wszystkim mogą wystąpić powikłania. To jednak nie zmienia faktu, że jesli nawet działały by te szczepionki na ospę to trzeba się na nią szczepić do końca życia prawda?
    Czy po szczepieniu przechodzą łagodniej? Nie zauważyłam różnicy pomiędzy naszym nie zaszczepiony i zaszczepionym dzieckiem z sąsiedztwa:)

    W wieku szkolnym te choroby nie są już tak groźne bo dziecko jest bardziej odporne?

    To ja się pytam jak dziecku zbudować tą odporność?
    Dużą ilością szczepień, które ją obniżają a nawet zaburzają prawidłowe działanie układu immunologicznego?
    Czy ograniczyć się jednak do minimum szczepień, dbać o zdrowy tryb życia, higienę i dietę?

    Polski kalendarz szczepień jest tak zawalony, że naprawdę szkoda narażać dziecko na efekty uboczne po szczepionkach. Bo przy takiej ilości szczepień i dzieci zaszczepionych skutków ubocznych jest na pewno więcej.

  • mitoo

    Oceniono 25 razy 13

    Każda szczepionka, a zwłaszcza te skojarzone to bardzo duże obciążenie dla małego organizmu dziecka.
    Nie trzeba być ekspertem żeby wiedzieć takie rzeczy. Każde szczepienie redukuje ilość witaminy C w organizmie potrzebnej do prawidłowej produkcji przeciwciał. Tak wiec przede wszystkim przed każdym szczepieniem powinno się podawać 1gram witaminy C dziennie przez 5 dni oraz 5 dni po szczepieniu.
    Witamina C zapobiegnie ewentualnym powikłaniom poszczepiennym i pomoże wybudować większą odporność na choroby przeciw którym jest szczepienie.
    Wracając do tematu szczepienia przeciw ospie; szczepionka może zapobiec ospie przez 5 - 8 lat, a chyba wszystkim wiadomo ze ospa może powodować komplikacje gdy się ja przechodzi w wieku kilkunastu lat.
    Tak wiec lepiej ja przebyć jako dziecko i nabrać naturalnej odporności niż narażać się na komplikacje w wieku kilkunastu lat, gdy szczepionka już przestanie działać.

  • boo-boo

    Oceniono 19 razy 9

    Taka pani ekspert, a mówi "szczepimy na"- szczepi to się chyba przeciwko czemuś.........

  • tehuti

    Oceniono 19 razy 5

    Moja córka chorowała na ospę ale słowo chorowała brzmi groźnie i nieadekwatnie, bo oprócz jednego wysypu, nie miała ani temperatury ani nie była marudna, przeszła łagodnie, bez leków a jedynie maść Variderm. Znam jednak mamę, której dziecko też w tym czasie zachorowało i ona w trosce o 'dobro dziecka' poprosiła lekarza o antybiotyk (!), żeby synuś mógł wystąpić na zakończenie roku na akademii, ręce mi opadły, matka durna, lekarz jeszcze bardziej. Nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby szczepić przeciw ospie, powikłania po większości chorób wieku dziecięcego zdarzają się dzieciom osłabionym, w tym z nierozwiniętym prawidłowo systemem obronnym organizmu, a nie rozwiniętym bo właśnie antybiotyki przy byle katarku, zbijanie temperatury i inne leki powszechnie stosowane i przepisywane dzieciom, które nie są obojętne zdrowiu. Człowiek chce być mądrzejszy od natury, która doskonale nas wyposażyła w cały system odpornościowy, na który składa się wiele czynników. Szczepienia nie pomagają wzmacniać odporności, wręcz przeciwnie. Ingerują w mechanizm dopiero co rozwijającego się systemu młodego człowieka. I nie mówcie powielając za pseudoautorytetami, że szczepienia pozwoliły wyeliminować choroby, bzdura, chociażby krztusiec nadal występuje, a ilość zachorowań zmniejszyła się dlatego, że poprawie uległo odżywianie i tryb życia ludzi, dostęp do opieki medycznej itd.

  • Georg Georg

    Oceniono 4 razy 4

    Moja córka zaszczepiona przeciw rotawirusom wcześniej nie wiedziała co to biegunka i wymioty. Po zaszczepieniu sie zaczęło. Teraz córka ma 2,5 roku i już 5 razy byla chora na szczescie nie dopuściliśmy do odwodnienia, raz szpital, a reszta cieżka całodobowa robota w domu. Posty z cyklu "my zachorowaliśmy a córka nie" są najprawdopodobniej pisane przez przedstawicieli firm. Dziś w necie mozna wyczytać wiele kłamstw. Powiem tak: dizekuję lekarzom, pielęgniarkom za pomoc przy porodzie, ale nie dziękuję za wspieranie kampanii rotawirusowej. Rozumiem że zarabiacie pieniądze na czym się da ale to są małe dzieci, które nie wyrządziły nikomu krzywdy natomiast wy wyrzadzacie wielką im namawiając rodziców na osłabianie ich organizmu. teraz dorabiam znowu apteki bo corka jest chora na rota... o to chodziło?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX