Krótkowzroczność u dzieci

Tekst HANNA BARTOSZEWICZ Konsultacja: dr PIOTR ALBRECHT
04.02.2011 , aktualizacja: 02.02.2011 16:10
A A A Drukuj
Dziecko, które jest krótkowidzem, bez trudu przeczyta tekst napisany drobnym drukiem, ale nie potrafi z daleka rozpoznać numeru autobusu. Jak mu pomóc?
ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
Ostro widzimy tylko wtedy, gdy obraz przedmiotu powstaje dokładnie na siatkówce, czyli tam, gdzie znajdują się wrażliwe na światło czopki i pręciki. Tymczasem w oku krótkowidza promienie świetlne docierające od przedmiotów odległych ogniskują się jeszcze przed siatkówką. W rezultacie to, co dalekie, wydaje się zamazane.

Widzenie z bliska jest natomiast możliwe dzięki akomodacji soczewki - im bliżej oka przysuwamy przedmiot, tym bardziej się ona uwypukla. Ale zdolność do akomodacji ma swoje granice. Przy odległości mniejszej niż 10 cm oko działające prawidłowo widzi nie-ostro. U krótkowidza przeciwnie - dopiero teraz obraz przedmiotu tworzy się na siatkówce. Mógłby bez lupy naprawiać zegarki.

NATURA I KULTURA

Krótkowzroczność jest w dużym stopniu dziedziczna - jeśli mają ją oboje rodzice, prawdopodobieństwo, że dotknie ona również dziecko, wzrasta sześciokrotnie.

W ciągu ostatniego półwiecza wada się rozpowszechniła (ma ją już 30 proc. Europejczyków), co tłumaczy się współczesnym trybem życia. Od dziecka spędzamy wiele godzin nad książką, przed ekranem telewizora i komputera. Tymczasem nasze oko przystosowane jest raczej do patrzenia w dal - u zarania ludzkości wzrok służył głównie do rozglądania się po okolicy, aby w porę dostrzec zdobycz lub niebezpieczeństwo. Skupianie go godzinami na drobnych przedmiotach, położonych blisko oczu, nie zostało przewidziane przez naturę.

PIERWSZE SYGNAŁY

Wadę wykrywa się najczęściej u dzieci między 8. a 12. rokiem życia, co ma związek z rozpoczęciem nauki. Wtedy bowiem łatwo zauważyć, że dziecko nadmiernie pochyla się nad zeszytem czy książką, siedzi z nosem w ekranie komputera, często mruga lub przeciera oczy. Po pewnym czasie może się skarżyć na bóle głowy i pleców. Jeśli nie zareagujemy na te wczesne sygnały, dziecko może się zniechęcić do nauki.

Jeśli wada jest silna, możemy ją zauważyć wcześniej - malec przysuwa się do telewizora, patrząc na przedmioty odległe, mruży oczy. Może też mieć trudności z łapaniem piłki, bo zbyt późno ją dostrzega.

OKO W OKO Z OKULISTĄ

Jeśli zauważymy u dziecka takie objawy, nie zwlekajmy z wizytą u specjalisty. Wcześnie wykrytą wadę można skorygować i powstrzymać jej rozwój (w przeciwnym razie pogłębi się ona w okresie dojrzewania, a i potem jeszcze do 20.-25. roku życia). Okulista przeprowadzi badanie ostrości wzroku za pomocą specjalnych tablic. Najczęściej widnieją na nich rzędy coraz to mniejszych liter, cyfr czy pierścieni. Małym dzieciom pokazuje się często wizerunki dłoni zwróconych w różnych kierunkach albo serię obrazków. Ocenę ostrości widzenia przeprowadza się dla każdego oka osobno (drugie oko badany zakrywa dłonią). Żeby dokładnie określić wadę wzroku i na tej podstawie dobrać okulary, trzeba "wyłączyć" akomodację przez podanie atropiny. Ponieważ u dzieci zdolność akomodacji jest bardzo duża, lek zakrapla się przez kilka dni (robią to sami rodzice, ściśle według wskazówek lekarza).

Soczewki korygujące krótkowzroczność będą obustronnie wklęsłe. Ich moc, wyrażona w dioptriach, zależy od nasilenia wady. Dziecko powinno stale nosić przepisane przez okulistę okulary lub soczewki kontaktowe.

TRADYCYJNIE CZY NOWOCZEŚNIE?

Co lepsze dla dziecka - okulary czy soczewki kontaktowe? Odpowiedź nie jest taka prosta - jedne i drugie robi się dziś z coraz doskonalszych materiałów.

Dla dziecka nie nadają się tradycyjne szkła, gdyż ruchliwy malec łatwo może je niechcący stłuc. Dziś jednak szkło z powodzeniem zastępuje plastik, dzięki czemu okulary są także lżejsze. Zaletą okularów jest niewątpliwie to, że dziecko potrafi je samo wkładać i zdejmować. A choć trzeba je regularnie myć i przecierać ściereczką, zapomnienie o tym raz czy drugi nie grozi przykrymi następstwami.

Soczewki kontaktowe robi się z miękkich, elastycznych materiałów. Dobrze przylegają do oka, a jednocześnie po- zwalają mu oddychać i nie powodują podrażnień. Po kilku dniach dziecko przestaje na nie zwracać uwagę. Nie jest też narażone na docinki rówieśników.

Soczewki mają jeszcze jedną zaletę - ponieważ poruszają się wraz z gałką oczną, więc nie powodują rozszczepienia światła na obrzeżach pola widzenia (taki efekt tęczy powstaje zwłaszcza przy silnej wadzie). Trzeba jednak o nie dbać i dezynfekować je w specjalnym płynie, gdyż inaczej może dojść do uszkodzenia rogówki (można wprawdzie kupować jednorazowe - wieczorem się je po prostu wyrzuca - ale sporo kosztują). Małe dziecko nie potrafi samo wkładać, wyjmować ani pielęgnować soczewek kontaktowych. Są one także przeciwwskazane przy niektórych chorobach, np. alergii i cukrzycy.

5 KROKÓW DO DOBREGO WZROKU

Pilnuj, żeby dziecko:

•  spędzało dużo czasu na świeżym powietrzu;

•  miało odpowiednią ilość snu;

•  przeplatało zajęcia wymagające skupienia wzroku ze swobodną zabawą;

•  nie siedziało przy komputerze dłużej niż 2 godziny dziennie i co 15-20 minut odwracało wzrok od ekranu, żeby spojrzeć w •  dal, najlepiej na zieleń czy niebo;

•  czytało i pisało w dobrze oświetlonym miejscu.

Nawet jeśli nie zapobiegnie to krótkowzroczności, to może opóźnić wystąpienie wady, a nawet znacznie ją złagodzić.

Zobacz więcej na temat:

  • 2
Brak komentarzy

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl