Naturalne sposoby leczenia

Tekst: Z pediatrą Anną Mateuszczyk rozmawia Ewa Pągowska
08.06.2009 , aktualizacja: 08.06.2009 10:05
A A A Drukuj
ZOBACZ TAKŻE
- Jak szybko po chorobie można wysłać kilkulatka do przedszkola?

- Po tym jak spadnie temperatura trzeba pozostawić dziecko jeszcze przez jeden-dwa dni w domu, potem przez przynajmniej trzy wychodzić z nim na spacery i dopiero zaprowadzić do przedszkola. Organizm musi zregenerować się po chorobie. Natomiast nie trzeba czekać aż miną wszelkie objawy np. katar czy kaszel. One mogą się utrzymywać jeszcze przez kilka czy nawet kilkanaście dni.

- Niektóre przedszkola wymagają zaświadczenia od lekarza, że dziecko jest już zdrowe.

- Nie mogę zrozumieć, jaki to ma sens. Wizyta w przychodni tuż po zakończeniu infekcji stwarza ryzyko, że dziecko znów się czymś zarazi. Przynoszenie zaświadczeń może być uzasadnione w przypadku chorób zakaźnych, którymi można zarazić się przez cały okres ich trwania, a nawet po ich zakończeniu. Jeśli chodzi o infekcję wirusową to dziecko zaraża głównie przez jeden-dwa dni przed pojawieniem się pierwszych objawów i na początku choroby. Potem już nie stanowi zagrożenia dla innych.

- A jak pomóc dzieciom, które często chorują? Wciąż się przeziębiają. Podawać jakieś leki profilaktycznie?

- To nie ma większego sensu. Jestem przeciwna podawaniu leków zdrowym dzieciom. Czasem można wręcz zaszkodzić. Na przykład błędem jest profilaktyczne przepłukiwanie nosa solą fizjologiczną. W ten sposób rozrzedzamy zdrową, naturalną wydzielinę i ona nie może spełniać swojej ochronnej roli, czyli m.in. wyłapywać zanieczyszceń z wdychanego powietrza. Żeby zwiększyć odporność dziecka lepiej zapewnić mu trzy rzeczy: odpowiedni czas rekonwalescencji, zdrowe jedzenie oraz świeże powietrze. Malec musi jak najczęściej przebywać na dworze.

- Minimum godzinę dziennie?

- Godzinę?! To już lepiej w ogóle sobie głowy nie zawracać. Dziecko powinno przebywać zimą kilka godzin na dworze i prawie cały dzien latem.

- To nierealne.

- Dlaczego nierealne? Większość z nas ma balkon. Niemowlaki mogą spać na nim w wózku. Poza tym ja się zastanawiam, co nianie robią z maluchami w domu. Niestety często jest tak, że dzieci bawią się w łóżeczku a opiekunki oglądają telewizję. Jeśli więc je zatrudniamy wymagajmy, by poszły minimum dwa razy dziennie na długi spacer. My po powrocie z pracy możemy pójść trzeci raz.

- Mamom, które same zajmują się swoimi dziećmi też brakuje czasu na spacery. Mają mnóstwo innych domowych obowiązków.

- No tak bo my zaczęliśmy bardziej dbać o nasze mieszkania niż o siebie. Może już pora żebyśmy zastanowili się nad priorytetami. Mieszkaniu nic się nie stanie, jeśli nie będzie wypucowane. Dziecku jeśli wyjdzie na dwór w niewyprasowanych a nawet lekko pobrudzonych ubrankach - też nie. Natomiast brak tlenu z pewnością jest szkodliwy. Zresztą mamy kilkulatków mogą opiekować się dziećmi na zmianę. Po co wszystkie trzy mają siedzieć przy piaskownicy? Niech każda będzie tam przez godzinę. I już dziecko jest na dworze przez trzy. Zastanówmy się też dobrze nad wyborem przedszkola. Są placówki, w których dzieci mają tyle zajęć, że nie ma już czasu na spacery. Pamiętajmy, że dla prawidłowego rozwoju intelektualnego potrzebne są nie tylko szachy czy angielski od najmłodszych lat, ale przede wszystkim dotleniony mózg.

- Mówiła pani też o prawidłowym żywieniu. Czym karmić dziecko?

- Przede wszystkim żywnością nieprzetworzoną. Unikajmy konserwantów i dosładzanych produktów. W naszej kulturze kanapkowej szalenie ważny jest chleb. Kupujmy ten prawdziwy, na zakwasie. Bez spulchniaczy i ulepszaczy. Poza tym dziecko powinno jeść codziennie zupy, świeże mięso (a więc nie wędliny), kasze, owoce i warzywa (świeże lub mrożone) oraz produkty mleczne. W tym te otrzymywane w wyniku naturalnej fermentacji. Wbrew pozorom trzymanie się zdrowego jadłospisu wcale nie wymaga wiele czasu i wysiłku. Chodzi głównie o zmianę nawyków i nauczenie dziecka jedzenia niesłodzonych rzeczy. Zamiast soku w kartoniku podajmy wodę. Zamiast owocowych jogurtów i maślanek - naturalne. Zamiast kuleczek czekoladowych z mlekiem - kaszę manną lub płatki owsiane. Zamiast owocowego serka o długim terminie przydatności podajmy świeży twaróg zmieszany ze świeżymi lub mrożonymi owocami. Oczywiście czasem można pozwolić sobie na pewne odstępstwa. Chodzi tylko o to, by zdrowe jedzenie było regułą a niezdrowe wyjątkiem. A nie odwrotnie.





Anna Mateuszczyk jest pediatrą z trzydziestoletnim stażem. Przez wiele lat pracowała w szpitalu i przychodni dziecięcej. Ma dwójkę dorosłych dzieci.

  • Murzyn ma rację. Ja zrewiduję mojemu smykowi sandino 18.06.09, 15:44

    jadłospis i pouczę babę żeby się zapoznała z tym artykułem.»

  • Nikt nikogo nie zmusza wszak wiktoria.ewa 18.06.09, 20:21

    kto nie chce, albo nie rozumie o co chodzi, albo nie umie czytać ze zrozumieniem, nie musi stosować rad pani doktor. To tekst dla tych, którzy chgcą zdrowo chować swoje dzieci. A sama wiem, »

  • zapomniane prawdy ugenwillla 19.06.09, 11:46

    dzisiaj ludzie uwiedzeni reklamami firm farmaceutycznych oraz otumanieni przezlekarzy idiotów na ich usługach zawierzyli w zbawczą moc tabletki i sądzą żejest dobra na wszystko, nawet na »

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl