Dla dzieci rak to nie wyrok
13.11.2008
, aktualizacja: 12.11.2008 18:38
Dziecięcy nowotwór to choroba jak każda inna. Tyle,że w tym przypadku najmniejsza nawet zwłoka w leczeniu może dramatycznie pogorszyć stan dziecka. Rodzice! Jeśli cokolwiek was niepokoi, nie czekajcie, idźcie do lekarza.
ZOBACZ TAKŻE
- Nowe doniesienia w leczeniu raka (06-06-08, 01:00)
- Wczesne wykrywanie nowotworów u dzieci (26-11-07, 10:21)
- Tomografia komputerowa (TK) (02-03-07, 14:50)
- Czy warto przechowywać krew pępowinową? (10-08-06, 12:02)
- Białaczka (01-05-04, 00:00)
RAPORTY
Rozmowa z prof.Adamem Jelonkiem prezesem Fundacji Ronalda McDonalda , która prowadzi akcję" Nie nowotworom u dzieci"Agnieszka Pochrzęst: Dlaczego warto zrobić USG zdrowym dzieciom?
Prof. Adam Jelonek: Bo jest bezbolesne, trwa ledwie 20 minut, a dzięki niemu można wykryć wady wrodzone i schorzenia rozwijające się bez objawów. W ciągu trzech lat w ambulansie fundacji, który jeździ po całej Polsce, przebadaliśmy ponad sześć tysięcy dzieci. Na pierwszy rzut oka wszystkie były zdrowe. Tymczasem ponad 350 odesłaliśmy do specjalistów na dalsze badania, bo lekarze zauważyli niepokojące zmiany. U prawie połowy dzieci stwierdzaliśmy powiększone węzły chłonne, co świadczy o tym, że ich organizm przed czymś się broni. Być może to błaha infekcja, a może coś poważniejszego.
Jakie choroby pomaga wykryć aparat USG?
- Na ekranie monitora widać już kilkumilimetrowe guzki, torbiele czy zwapnienia. Badanie USG pozwala sprawdzić, czy u dziecka nie ma zmian w głównych narządach jamy brzusznej, szyi, miednicy i jądrach u chłopców. To newralgiczne miejsca. Dziecko rośnie szybko, a komórki rakowe razem z nim, dlatego im szybciej uda się rozpoznać chorobę, tym większe szanse na jej całkowite wyleczenie.
W małych miejscowościach w kolejce do badania USG czekają chorzy ludzie. O profilaktycznym badaniu zdrowych dzieci można pomarzyć.
- Wiem, że dostęp do badania USG jest ograniczony. Dlatego chcemy do współpracy namówić Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Gdyby udało się w taką aparaturę wyposażyć wszystkie przychodnie, wykrywalność zmian wrodzonych i innych anomalii u dzieci byłaby o wiele lepsza. Na razie od trzech lat w listopadzie prowadzimy akcję bezpłatnych badań. W tym roku zwiększamy zasięg działania. Między 21 i 23 listopada dzieci od 9. do 36. miesiąca życia będzie można przebadać w 13 ośrodkach medycznych w całym kraju.
Co powinno zaniepokoić rodziców i skłonić do wizyty u lekarza?
- Objawy nowotworu są najczęściej mało charakterystyczne, np. bóle brzucha. Pediatra nie może podejrzewać tej choroby u każdego malucha. Ale jeżeli leczenie jest nieskuteczne, trzeba zastanowić się dlaczego. Rodzice nie powinni lekceważyć żadnych zmian w wyglądzie dziecka czy jego zachowaniu i zadbać o to, żeby jak najszybciej obejrzał je specjalista. O tym, że dziecko jest chore, może świadczyć także nagła zmiana zachowania - staje się apatyczne lub agresywne. Także powiększone węzły chłonne oraz gorączka nie zawsze oznaczają tylko anginę. Choroba może też cofnąć rozwój dziecka lub doprowadzić do fobii szkolnej czy pogorszenia się charakteru pisma. Kiedy indziej obserwuje się spadek sprawności fizycznej, zmianę sposobu poruszania się, zaburzenia wzroku. Niepokojące są też poranne wymioty i bóle głowy.
Czy nowotwory dziecięce są bardziej powszechne niż kiedyś? Na przykład z przyczyn cywilizacyjnych?
- W ciągu ostatnich 50 lat wykrywalność nowotworów u dzieci wzrosła o 35 proc. Jednak nie z powodów cywilizacyjnych, tylko lepszej wykrywalności zmian nowotworowych oraz dostępu do nowoczesnego sprzętu diagnostycznego takiego jak tomograf czy rezonans magnetyczny.
Badania dowodzą, że rzeczywiście u dorosłych czynniki środowiskowe odgrywają pierwszorzędną rolę w rozwoju komórek rakowych, ale nie u dzieci.
Polskie dzieci za późno trafiają do onkologów. Tylko u 8 do 10 proc. z nich raka wykrywa się w początkowej fazie, gdy można go wyleczyć. Na Zachodzie jest tak w 25 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje?
- Jest kilka powodów. Rodzice boją się wyniku i odwlekają moment wykonania badań. Nie wiedzą, że dla dzieci rak to nie jest wyrok. 90 proc. przypadków chorób nowotworowych u dzieci może być wyleczone. Tymczasem nie zgłaszając się na badania, rodzice z lęku przed rakiem odbierają dziecku szansę na wyleczenie. Nowotwór przez to nie zniknie. Wręcz przeciwnie: u dziecka może urosnąć zaledwie w kilka dni. Dlatego rodzice spełniają ogromną funkcję w diagnozowaniu chorób, bo widzą zmiany w zachowaniu dziecka. Warto, żeby przy okazji przewijania lub kąpania zwracali uwagę, czy w obrębie jamy brzusznej, szyi, czy na jądrach u chłopców nie pojawiają się niepokojące zmiany. Są też inne objawy, których nie powinni bagatelizować: senność, rozdrażnienie, drżenie mięśni kończyn, i dziecko nie przybiera na wadze. O tych objawach trzeba poinformować lekarza pierwszego kontaktu.
Znam rodziców, którzy byli czujni. Zgłosili się do lekarza pierwszego kontaktu, bo dziecko często łapało infekcje i gorączkowało, ale słyszeli, że to przeziębienie. Później okazywało się, że nowotwór. Nie ma pan wrażenia, że takie dolegliwości jak powiększone węzły chłonne czy gorączka bywają bagatelizowane przez lekarzy?
- Niestety, przeziębienie to diagnoza na wszystko. Uczymy więc lekarzy, jak rozpoznawać raka u najmłodszych pacjentów. Z naszego kursu skorzystało już prawie 1500 lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Teraz pracujemy nad płytą CD, na której będą cykle wykładów z opisanymi przypadkami nowotworów u dzieci. Znajdą się tam też porady psychologa, w jaki sposób rozmawiać z rodzicami o chorobie dziecka. To od szybkiej i trafnej diagnozy zależy, kiedy dziecko trafi do onkologa i rozpocznie leczenie.
Jak zapisać się na darmowe badania USG
Podczas tegorocznej kampanii "Nie nowotworom u dzieci" 21-23 listopada rodzice i opiekunowie dzieci w wieku 9-36 miesięcy będą mogli skorzystać z bezpłatnych profilaktycznych badań ultrasonograficznych w 13 ośrodkach onkologicznych w 12 miastach. W Warszawie badania będą także prowadzone w specjalistycznym ambulansie (17-23 listopada) dyżurującym na pl. Bankowym. Jest on wyposażony w dwa wysokiej jakości ultrasonografy.
Aby się zapisać, trzeba zadzwonić na bezpłatną infolinię, której numer zostanie podany w lokalnych wydaniach "Gazety, uzgodnić dzień, godzinę oraz miejsce badania. Badania bez rejestracji nie są możliwe. Call center będzie działało w dniach 14-22 listopada w godz. 7-22. 14-17 listopada będą przyjmowane zapisy tylko na badania w ambulansie w Warszawie. Po 18 listopada będzie można się zapisać na USG w innych miastach.
Terminy
Miasto
Prof. Adam Jelonek: Bo jest bezbolesne, trwa ledwie 20 minut, a dzięki niemu można wykryć wady wrodzone i schorzenia rozwijające się bez objawów. W ciągu trzech lat w ambulansie fundacji, który jeździ po całej Polsce, przebadaliśmy ponad sześć tysięcy dzieci. Na pierwszy rzut oka wszystkie były zdrowe. Tymczasem ponad 350 odesłaliśmy do specjalistów na dalsze badania, bo lekarze zauważyli niepokojące zmiany. U prawie połowy dzieci stwierdzaliśmy powiększone węzły chłonne, co świadczy o tym, że ich organizm przed czymś się broni. Być może to błaha infekcja, a może coś poważniejszego.
Jakie choroby pomaga wykryć aparat USG?
- Na ekranie monitora widać już kilkumilimetrowe guzki, torbiele czy zwapnienia. Badanie USG pozwala sprawdzić, czy u dziecka nie ma zmian w głównych narządach jamy brzusznej, szyi, miednicy i jądrach u chłopców. To newralgiczne miejsca. Dziecko rośnie szybko, a komórki rakowe razem z nim, dlatego im szybciej uda się rozpoznać chorobę, tym większe szanse na jej całkowite wyleczenie.
W małych miejscowościach w kolejce do badania USG czekają chorzy ludzie. O profilaktycznym badaniu zdrowych dzieci można pomarzyć.
- Wiem, że dostęp do badania USG jest ograniczony. Dlatego chcemy do współpracy namówić Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Gdyby udało się w taką aparaturę wyposażyć wszystkie przychodnie, wykrywalność zmian wrodzonych i innych anomalii u dzieci byłaby o wiele lepsza. Na razie od trzech lat w listopadzie prowadzimy akcję bezpłatnych badań. W tym roku zwiększamy zasięg działania. Między 21 i 23 listopada dzieci od 9. do 36. miesiąca życia będzie można przebadać w 13 ośrodkach medycznych w całym kraju.
Co powinno zaniepokoić rodziców i skłonić do wizyty u lekarza?
- Objawy nowotworu są najczęściej mało charakterystyczne, np. bóle brzucha. Pediatra nie może podejrzewać tej choroby u każdego malucha. Ale jeżeli leczenie jest nieskuteczne, trzeba zastanowić się dlaczego. Rodzice nie powinni lekceważyć żadnych zmian w wyglądzie dziecka czy jego zachowaniu i zadbać o to, żeby jak najszybciej obejrzał je specjalista. O tym, że dziecko jest chore, może świadczyć także nagła zmiana zachowania - staje się apatyczne lub agresywne. Także powiększone węzły chłonne oraz gorączka nie zawsze oznaczają tylko anginę. Choroba może też cofnąć rozwój dziecka lub doprowadzić do fobii szkolnej czy pogorszenia się charakteru pisma. Kiedy indziej obserwuje się spadek sprawności fizycznej, zmianę sposobu poruszania się, zaburzenia wzroku. Niepokojące są też poranne wymioty i bóle głowy.
Czy nowotwory dziecięce są bardziej powszechne niż kiedyś? Na przykład z przyczyn cywilizacyjnych?
- W ciągu ostatnich 50 lat wykrywalność nowotworów u dzieci wzrosła o 35 proc. Jednak nie z powodów cywilizacyjnych, tylko lepszej wykrywalności zmian nowotworowych oraz dostępu do nowoczesnego sprzętu diagnostycznego takiego jak tomograf czy rezonans magnetyczny.
Badania dowodzą, że rzeczywiście u dorosłych czynniki środowiskowe odgrywają pierwszorzędną rolę w rozwoju komórek rakowych, ale nie u dzieci.
Polskie dzieci za późno trafiają do onkologów. Tylko u 8 do 10 proc. z nich raka wykrywa się w początkowej fazie, gdy można go wyleczyć. Na Zachodzie jest tak w 25 proc. przypadków. Dlaczego tak się dzieje?
- Jest kilka powodów. Rodzice boją się wyniku i odwlekają moment wykonania badań. Nie wiedzą, że dla dzieci rak to nie jest wyrok. 90 proc. przypadków chorób nowotworowych u dzieci może być wyleczone. Tymczasem nie zgłaszając się na badania, rodzice z lęku przed rakiem odbierają dziecku szansę na wyleczenie. Nowotwór przez to nie zniknie. Wręcz przeciwnie: u dziecka może urosnąć zaledwie w kilka dni. Dlatego rodzice spełniają ogromną funkcję w diagnozowaniu chorób, bo widzą zmiany w zachowaniu dziecka. Warto, żeby przy okazji przewijania lub kąpania zwracali uwagę, czy w obrębie jamy brzusznej, szyi, czy na jądrach u chłopców nie pojawiają się niepokojące zmiany. Są też inne objawy, których nie powinni bagatelizować: senność, rozdrażnienie, drżenie mięśni kończyn, i dziecko nie przybiera na wadze. O tych objawach trzeba poinformować lekarza pierwszego kontaktu.
Znam rodziców, którzy byli czujni. Zgłosili się do lekarza pierwszego kontaktu, bo dziecko często łapało infekcje i gorączkowało, ale słyszeli, że to przeziębienie. Później okazywało się, że nowotwór. Nie ma pan wrażenia, że takie dolegliwości jak powiększone węzły chłonne czy gorączka bywają bagatelizowane przez lekarzy?
- Niestety, przeziębienie to diagnoza na wszystko. Uczymy więc lekarzy, jak rozpoznawać raka u najmłodszych pacjentów. Z naszego kursu skorzystało już prawie 1500 lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Teraz pracujemy nad płytą CD, na której będą cykle wykładów z opisanymi przypadkami nowotworów u dzieci. Znajdą się tam też porady psychologa, w jaki sposób rozmawiać z rodzicami o chorobie dziecka. To od szybkiej i trafnej diagnozy zależy, kiedy dziecko trafi do onkologa i rozpocznie leczenie.
Jak zapisać się na darmowe badania USG
Podczas tegorocznej kampanii "Nie nowotworom u dzieci" 21-23 listopada rodzice i opiekunowie dzieci w wieku 9-36 miesięcy będą mogli skorzystać z bezpłatnych profilaktycznych badań ultrasonograficznych w 13 ośrodkach onkologicznych w 12 miastach. W Warszawie badania będą także prowadzone w specjalistycznym ambulansie (17-23 listopada) dyżurującym na pl. Bankowym. Jest on wyposażony w dwa wysokiej jakości ultrasonografy.
Aby się zapisać, trzeba zadzwonić na bezpłatną infolinię, której numer zostanie podany w lokalnych wydaniach "Gazety, uzgodnić dzień, godzinę oraz miejsce badania. Badania bez rejestracji nie są możliwe. Call center będzie działało w dniach 14-22 listopada w godz. 7-22. 14-17 listopada będą przyjmowane zapisy tylko na badania w ambulansie w Warszawie. Po 18 listopada będzie można się zapisać na USG w innych miastach.
Terminy
Miasto
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Re: Dla dzieci rak to nie wyrok
lavetti
17.11.08, 12:15
A Łódź jak zawsze wszystko omija. A to jedno z najbiedniejszych miast w Polsce, czyli można sobie olać.»
-
Do redakcji - u dzieci nie rak, tylko nowotwór!
pour
17.11.08, 13:18
A to różnica!»
-
Dla dzieci rak to nie wyrok
transplantator
17.11.08, 21:03
Prosze pamietac, ze nowotwory u dzieci sa niezwykle rzadkie - rocznieodnotowuje sie w USA od 130 do 150 zachorowan na 1000 000 dzieci. W Polscedaje to okolo 1300 nowych zachorowan w Polsce »













