Dziecięcy autyzm

Ewa Pągowska, konsultacja: dr Michał Wroniszewski, psychiatra, dyrektor Ośrodka dla Dzieci z Autyzmem i prezes Fundacji SYNAPSIS
05.05.2008 , aktualizacja: 05.05.2008 12:45
A A A Drukuj

Fot. Vladimir Ivanov

"Autyzm" to dla wielu z nas słowo niezrozumiałe, budzące lęk. Warto dowiedzieć się, co ono dokładnie oznacza, by się uspokoić, albo... jak najszybciej wybrać do lekarza. Wcześnie rozpoczęta terapia ma tu bowiem ogromne znaczenie.
Większość z nas ma niewielką wiedzę na temat autyzmu, także dlatego że nawet najlepsi specjaliści mają czasem problem z diagnozą.

To zaburzenie rozwojowe, które ujawnia się zwykle przed skończeniem trzeciego roku życia. Ma wiele twarzy i różny stopień nasilenia.

Wiadomo na pewno, że cierpiące na nie dziecko

ma problem ze zrozumieniem relacji społecznych

ma problem ze zrozumieniem relacji i reakcji emocjonalnych

ma problem z porozumiewaniem się,

ma ograniczone wzorce zachowań i zainteresowań.

Autyzm zamyka malucha w jego własnym świecie - świecie bardzo dosłownym, w którym nie ma miejsca na metafory i wyobraźnię. Często jest to także świat przerażający: pełen ludzi, którzy zachowują się w sposób niezrozumiały i bodźców, których nie sposób ogarnąć. To jednak wciąż dla wielu z nas brzmi dosyć enigmatycznie. Dopiero gdy poznamy typowe zachowania autystycznych kilkulatków, łatwiej nam zrozumieć to zaburzenie.

Objawy autyzmu

Uwaga! Prawdopodobnie czytając poniższą listę, przynajmniej raz zaniepokoisz się: "moje dziecko też tak robi". Jednak wiele z wymienionych poniżej objawów może występować także u dzieci, które rozwijają się prawidłowo. Z kolei nie u każdego autystycznego malucha można zaobserwować wszystkie opisane tutaj zachowania. Pamiętaj, że pojedynczy objaw to za mało, by od razu myśleć o tym zaburzeniu.

Problemy z porozumiewaniem się.

Nie tylko werbalnym. Wbrew powszechnej opinii nie wszystkie dzieci autystyczne nie mówią. Niektóre wypowiadają pojedyncze słowa czy nawet zdania, ale nie robią tego po to, by się porozumieć. Sprawiają wrażenie jakby nie rozumiały do czego służy mowa. Nie "rozmawiają" tylko raczej "wypowiadają" zwroty. Często powtarzają zasłyszane wcześniej (np. w kreskówce) zdania, ale nie wiedzą, co one znaczą - specjaliści nazywają to echolalią. Nie rozumieją też komunikatów, które słyszą. Z pewnością za niepokojący można uznać brak gaworzenia do 12. miesiąca albo jego zanik pomiędzy 12. a 24. miesiącem (jeśli nie przekształciło się w mowę). Trzeba też iść do lekarza z dwulatkiem, który nie wypowiada jeszcze pojedynczych słów i trzylatkiem, który nie buduje dwuwyrazowych zdań, a także z każdym maluchem, który utracił nabyte umiejętności mowy między 18. a 36. miesiącem życia.

Zaburzenie kontaktu wzrokowego i fizycznego.

Rodzice skarżą się czasem, że autystyczne dzieci traktują ich jak przedmioty. Mają wrażenie, że są swoim maluchom potrzebni tylko do zaspokajania ich potrzeb. Malec np. wchodzi na kolana taty, by dosięgnąć książkę, która leży wysoko na półce, ale niekoniecznie, by się przytulić. Jednak wbrew mitom, niechęć do bycia tulonym wcale nie jest charakterystyczna dla autyzmu. Natomiast typowe jest to, że dziecko nie dzieli się swym zachwytem czy zainteresowaniem np. przez pokazywanie ręką ciekawych przedmiotów. Rzadko też nawiązuje kontakt wzrokowy i zwraca na siebie uwagę płaczem. Znajomi dziwią się często: "jakie grzeczne dziecko! Tyle godzin samo się sobą zajmuje". To wszystko nie oznacza, że autystyczny maluch nie potrzebuje miłości i troski. Zwykle jednak musi minąć dużo czasu, by nauczył się je przyjmować.

Zwiększona lub zmniejszona wrażliwość na bodźce.

Czasami ciche dźwięki drażnią dziecko, a głośne nie wywołują żadnej reakcji, dlatego zdarza się, że malec "nie słyszy", gdy rodzic woła je po imieniu, a zatyka uszy, kiedy ktoś w pokoju obok drze kartkę. Podobnie jest ze zmysłem wzroku, smaku, dotyku czy węchu. Małe oczy mogą mrużyć się w jasnym pomieszczeniu albo wręcz przeciwnie - z zachwytem wpatrywać w słońce. Dzieci autystyczne mogą też odmawiać nałożenia bluzki z długim rękawem czy metką, bo takie ubrania je drażnią. Często nie chcą jeść wielu potraw (mają tylko kilka ulubionych) albo długo wąchają intensywnie pachnące substancje. Bywa, że nie mogą odbierać wielu różnych bodźców jednocześnie. To znaczy, że np. zapach kwiatów w wazonie może być dla nich tak intensywny, że nie są już w stanie zobaczyć liści czy płatków. Albo smak zupy dociera do nich z taką mocą, że nie mogą już poczuć jej zapachu.

Nietypowa zabawa.

Wszystkie dzieci mają swoje ulubione zabawki, tyle że prawidłowo rozwijające się maluchy fascynują się wieloma rzeczami, a ich zainteresowania bardzo szybko się zmieniają. Stosunkowo łatwo też zachęcić je do nowej aktywności. Zainteresowania autystycznych kilkulatków są bardzo trwałe, wąskie i silne. Na swoje ulubione zabawki wybierają zwykle przedmioty błyszczące i obracające się albo takie, którymi można zakręcić. Traktują je tak, jak prawidłowo rozwijające się niemowlaki (rzucają, wkładają do buzi, obracają, zamiast posługiwać się nimi zgodnie z ich przeznaczeniem). Nie znają też zabawy "na niby". Szczotka do włosów nie będzie dla nich słuchawką telefoniczną, a oni nie będą udawać, że przez nią rozmawiają. Nie należy też spodziewać się będą inicjować gry z rówieśnikami czy rodzicami.

Autostymulacja.

Czyli powtarzające się i długo trwające zachowania, takie jak kiwanie się w przód i w tył, kręcenie głową lub przedmiotami albo wydawanie tych samych, niezrozumiałych dla otoczenia, dźwięków. Bardzo trudno "wyrwać" autystycznego malucha z tego swoistego transu.

Niechęć do zmian.

Dziecko autystyczne może buntować się przeciwko przestawieniu mebli w jego pokoju, zmianie trasy do sklepu, menu itd. To wszystko jest rewolucją, która wywołuje u niego niepokój i frustrację. Rytuały i pewna niezmienność są wprawdzie ważne dla każdego kilkulatka, jednak dla cierpiącego na autyzm mogą stanowić niemal gwarancję przetrwania. Nie potrafi on bowiem generalizować - nie rozumie tego, że np. łyżka, obojętnie czerwona czy zielona, to wciąż łyżka, którą można jeść. Dla niego dwie łyżki w różnych kolorach to dwa zupełnie inne przedmioty. Jeśli więc zwykle jada czerwoną, może nie mieć pojęcia, co zrobić z zieloną. Trudno się dziwić, że w tej sytuacji może czuć irytację.

Gdzie szukać pomocy

Jeśli podejrzewasz autyzm u swojego dziecka, wybierz się jak najszybciej do dziecięcego psychologa lub psychiatry. Wczesne rozpoznanie ma bowiem ogromne znaczenie dla dalszego rozwoju malucha. Odpowiednia terapia może znacznie poprawić funkcjonowanie dziecka. Czasami efekty są naprawdę spektakularne - w niektórych przypadkach, po wieloletniej terapii tacy ludzie są w stanie samodzielnie żyć. Zdarzają się także przypadki wyleczenia maluchów. W razie wątpliwości, problemów z postawieniem diagnozy czy nawet już wtedy, gdy lekarz stwierdzi u dziecka autyzm, warto zgłosić się do warszawskiej Fundacji SYNAPSIS (www.synapsis.waw.pl) . Tam można otrzymać profesjonalną pomoc, uzyskać najświeższe informacje i porady (także prawne).

Zespół Aspergera (ZA)

Jest uważany za łagodniejszą postać autyzmu. Dzieci z ZA rzadko są opóźnione intelektualnie, mają natomiast problem z nawiązywaniem relacji społecznych. W niewielkim stopniu panują nad emocjami i zwykle są bardzo aktywne. To wszystko można powiedzieć o wielu przeciętnych trzylatkach? No właśnie - dlatego ZA jest tak trudny do zdiagnozowania, zwłaszcza u dzieci, które nie skończyły jeszcze czwartego roku życia. Różnicę pomiędzy autyzmem a ZA dobrze pokazuje uproszczona definicja autyzmu, która brzmi: "Jest to Zespół Aspergera z dodatkowymi opóźnieniami mowy."

Brak komentarzy

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl

Karolina Stępniewska

  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl

Joanna Biszewska-Miętka

  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com

Marcin Sztetter

  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com

Agata Podrażka

  • community menadżerka
  • agata.podrazka@agora.pl

Agnieszka Gil

  • administatorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl