Udzielanie pierwszej pomocy - na wszelki wypadek

Tekst JOANNA SZULC Konsultacja JAKUB BAŁABAN, ratownik medyczny, instruktor ratownictwa, FirstAid.pl
12.07.2010 , aktualizacja: 12.07.2010 11:45
A A A Drukuj
To jest zawsze chwila, jedna, ważąca na całym życiu chwila. Nie ma czasu zaglądać do poradników, szukać informacji w internecie. Musisz wcześniej się dowiedzieć, jak pomóc dziecku, gdyby nagle uległo wypadkowi.
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Zanim zaczniesz udzielać pomocy

•  Chcesz od razu ratować dziecko, ale najpierw musisz zrobić kilka ważnych rzeczy.

Najpierw zabezpiecz miejsce zdarzenia. Przede wszystkim upewnij się, że sam jesteś bezpieczny (bo gdy ty stracisz przytomność czy możliwość reagowania, nie pomożesz dziecku). Następnie sprawdź, czy twoje poszkodowane dziecko oraz inne osoby przebywające w pobliżu nie są narażone na dodatkowe niebezpieczeństwo (np. gdy ty zajmujesz się synkiem, który zranił nogę przy upadku z rowerka, jego siostrzyczka może wyjechać na ruchliwą ulicę).

•  Krzyknij o pomoc. Zrób to nawet wtedy, gdy wydaje ci się, że w pobliżu nie ma nikogo. Zawsze jest szansa, że twój krzyk usłyszy sąsiad, przechodzień, ktokolwiek. To ważne, bo w pojedynkę działa się trudniej.

•  Oceń stan dziecka. Jeżeli nie widziałeś zdarzenia, zapytaj malucha, co się stało, lub spróbuj to wydedukować na podstawie zastanej sytuacji. Jeżeli dziecko nie reaguje od razu, delikatnie potrząśnij je za ramię. Mów spokojnie, nie przestrasz malca.

•  Zanim zaczniesz działać, przez chwilę się zastanów. Szybkie zaplanowanie czynności ratunkowych daje większą szansę, że w trakcie akcji nie stracisz głowy.

Staramy się o tym nie myśleć, żeby nie zapeszyć. Albo boimy się za bardzo, by w ogóle się nad tym zastanawiać. Niektórzy z nas łudzą się: "Miałem w szkole przysposobienie obronne, coś tam pamiętam ". A inni przyznają: "Nic nie pamiętam, nie wiem, jak miałbym kogoś ratować, zapiszę się na kurs, ale potem, teraz nie mam czasu".

Gdy dzieje się coś z naszym dzieckiem, oddalibyśmy wszystko za wiedzę, jak mu pomóc, za pewność, że robimy to dobrze i utrzymamy je przy życiu, zanim przyjedzie pogotowie. W jednej krótkiej chwili przekonujemy się, że od lekcji języków obcych czy kursu tańca cenniejsza jest znajomość udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Każdy człowiek powinien ją mieć, każdy rodzic, dziadek i opiekun - w szczególności. Energiczne, ciekawskie, pełne życia dziecko może ulec wypadkowi, może się zakrztusić, nagle zachorować. W każdej chwili i w każdej sytuacji.

NAUCZ SIĘ POMAGAĆ

Od czasu gdy przechodziliście obowiązkowe szkolenie na PO (zakładając, że w ogóle byliś-cie wtedy obecni w szkole, skoncentrowaliście się na zajęciach i że prowadził je ktoś sensowny), zasady udzielania pierwszej pomocy się zmieniły. Nawet jeśli od tamtego czasu czytaliście co nieco na ten temat, wasza wiedza mogła się już trochę przykurzyć. A jeśli nie macie wykształcenia medycznego, zapewne nie wiedzielibyście, jak informacje o ratowaniu dorosłych przełożyć na parametry i gabaryty niemowlęcia czy małego dziecka.

Oczywiście warto zajrzeć na strony internetowe poświęcone udzielaniu pierwszej pomocy, do podręczników, skryptów. Ale są dwa problemy. Pierwszy: teoretyczna wiedza szybko ucieka z głowy. I drugi: w życiu nic nigdy nie dzieje się według schematu. Wypadek to nie jest sytuacja, w której widzicie leżące na podłodze dziecko i podpis: utrata oddechu, wykonaj oddech zastępczy. Wypadek to chaos, paraliżujący strach, niejednoznacznie wyglądające objawy, tysiące wątpliwości. Trzeba wziąć się w garść, ustalić, co się stało i jak reagować.

ZAPISZ SIĘ NA KURS

Najlepszym rozwiązaniem jest zapisanie się na kurs pierwszej pomocy przedmedycznej (najlepiej z ukierunkowaniem na pomoc dzieciom). To tylko parę godzin, terminy da się dopasować do waszego rozkładu zajęć. Poznasz nie tylko teorię, ale przekonasz się także, z jaką siłą masz ucisnąć klatkę piersiową, jaką porcję powietrza wdmuchiwać do płuc podczas oddechu zastępczego, jak dajesz sobie radę w trudnej sytuacji. Taka wiedza daje siłę i spokój, sprawia, że mniej się boisz i nie uleg-niesz panice, gdyby życie postawiło cię przed egzaminem z umiejętności.

Komercyjne kursy są oczywiście odpłatne. Kosztują mniej więcej tyle, ile szczepionka, którą fundujesz dziecku, by uchronić jego zdrowie i życie. To szkolenie potraktuj tak samo - to inwestycja, tym bardziej intratna, że nabyte umiejętności mogą pomóc niejednej osobie.

Zanim jednak skończysz kurs, na wszelki wypadek proponujemy krótki instruktaż postępowania w nagłych wypadkach.

Na szczęście groźne wypadki zdarzają się rzadko, znacznie częściej malec ulega niezagrażającym życiu urazom. Musisz wtedy zachować spokój i pokazać dziecku, że wiesz, co robić.

BEZ PANIKI

Na szczęście groźne wypadki zdarzają się rzadko, znacznie częściej malec ulega niezagrażającym życiu urazom. Musisz wtedy zachować spokój i pokazać dziecku, że wiesz, co robić.

•  Krwawienie z nosa

Niech dziecko usiądzie z głową w dół między kolanami i wydmucha nos, wypluje krew napływającą do ust. Uciśnij skrzydełka jego nosa na 10-15 minut, jeśli możesz, schłodź kark i czoło malca.

  • 2
Brak komentarzy

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl

Karolina Stępniewska

  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl

Joanna Biszewska-Miętka

  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com

Marcin Sztetter

  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com

Agata Podrażka

  • community menadżerka
  • agata.podrazka@agora.pl

Agnieszka Gil

  • administatorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl