1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Przedszkolak często choruje? Są na to sposoby

Dziecko, które właśnie poszło do przedszkola lub żłobka, łapie infekcje za infekcją, nawet osiem razy w ciągu pierwszego roku. Potem jego organizm się uodporni, zanim to jednak nastąpi, swoje będzie musiało odchorować.
W pierwszym roku życia dziecko zwykle niewiele choruje. Chronią je wciąż przeciwciała otrzymane w czasie ciąży, a później wyssane z mlekiem matki. Niestety, w drugim i trzecim roku życia układ odpornościowy malca wciąż nie jest jeszcze ostatecznie ukształtowany, natomiast ta pierwsza ochrona przestaje już działać.

Zwykle zbiega się to z czasem, gdy dziecko idzie do żłobka lub przedszkola. Po raz pierwszy styka się tam z wieloma wirusami, bakteriami i łapie infekcję za infekcją. Kiedy organizm dziecka zaczyna walczyć z tymi zarazkami, jego układ immunologiczny wytwarza przeciwciała. Ta naturalna szczepionka będzie potem chronić malucha przed wieloma infekcjami. Zanim to jednak nastąpi, będzie musiał, niestety, swoje odchorować.

Rodzice pytają o przeziębienie i gorączkę u dziecka

Wirusy czy alergia

W pierwszym roku pobytu w żłobku czy przedszkolu przeciętne dziecko choruje nawet od sześciu do ośmiu razy. Jeżeli infekcji jest więcej, warto wtedy przebadać malca pod kątem alergii. Zdarza się też, że dzieci leczone na ciągle nawracające infekcje górnych dróg oddechowych tak naprawdę chorują na przykład na astmę. Niektóre z nich dostają kilkanaście różnych antybiotyków w ciągu roku. Po zdiagnozowaniu astmy wiadomo już, że to choroba nasila skłonność do infekcji i wydłuża czas ich trwania.

Katar zazwyczaj trwa nie dłużej niż tydzień. Jeśli nie ustępuje po 14 dniach, a wydzielina z nosa dziecka jest wodnista i obfita, przyczyną znów może być alergia. Dziecko powinien obejrzeć lekarz. Jeśli katar leci tylko z jednej dziurki, jest gęsty, ropny i bardzo źle pachnie, w nosie dziecka może znajdować się ciało obce (koralik, orzeszek, kamyk). W takiej sytuacji trzeba zabrać malca do laryngologa.

Przychodnię musimy odwiedzić również wtedy, jeśli po infekcji katar nie ustępuje, mimo że inne objawy choroby już minęły. Jeśli jest zielonkawy, ropny, a dziecko gorączkuje, zgłasza ból głowy lub policzka, może oznaczać zapalenie zatok. Natomiast zwykłym katarem nie ma się co przejmować. W wielu krajach Europy: w Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Holandii, dziecko, które tylko pociąga nosem, maszeruje do przedszkola.

Kaszel u dziecka może utrzymywać się nawet przez kilka tygodni, długo po ustąpieniu innych objawów choroby. Lekarz często pozwala posłać kaszlącego jeszcze malca do przedszkola, kiedy stwierdzi, że nie stanowi już zagrożenia dla innych dzieci. Dwa miesiące to granica, po której należy zacząć się niepokoić. Trwający tak długo kaszel jest uznawany za przewlekły i trzeba zabrać dziecko do lekarza, żeby ustalić jego przyczynę.

Co wspomoże organizm?

Podejrzenie, że z odpornością małego dziecka coś jest nie tak, ma uzasadnienie, jeśli infekcje wracają częściej niż raz na dwa miesiące, przebiegają nietypowo, ciężko i niemal za każdym razem kończą się ropnymi zakażeniami.

Wtedy koniecznie musimy zwrócić się do pediatry. Nie da się, jak widać, zupełnie uniknąć infekcji u dzieci, które zaczęły się kontaktować z innymi maluchami - można jednak starać się zmniejszyć ilość tych zachorowań do niezbędnego minimum.

Co może pomóc w rozwijaniu odporności?

•  Szczepienia ochronne

Oprócz pilnowania kalendarza szczepień warto poddać dziecko, zwłaszcza takie, które często choruje, dodatkowym szczepieniom przeciwko pneumokokom i meningokokom. Uchronimy je w ten sposób przed bakteryjnymi powikłaniami popularnych infekcji wirusowych. Pediatrzy zalecają również podawanie najmniejszym dzieciom szczepionki przeciw grypie.

•  Preparaty wzmacniające odporność

Przeznaczone są właśnie dla często chorujących dzieci. Są to zawiesiny z cząsteczkami bakterii, najczęściej wywołujących choroby. Układ odpornościowy może na nich "trenować" i wytworzyć pamięć immunologiczną - zdolność do obrony. Dodatkowo stymulują organizm do reakcji antyalergicznych. Można je stosować już u maleńkich dzieci nawet podczas infekcji, pod warunkiem że dziecko zaczęło terapię, kiedy było zdrowe. Przeciwwskazaniem są przewlekłe choroby (np. cukrzyca, choroby nerek i wątroby). Aby leki właściwie zadziałały, trzeba brać je w odpowiednim cyklu. Wybór szczepionki zależy od lekarza. Na wytworzenie odporności trzeba około trzech miesięcy.

•  Zdrowa dieta

Przewód pokarmowy to największy organ układu immunologicznego. Dlatego zdrowa dieta jest tak ważna dla budowania naturalnej odporności organizmu. Posiłki dziecka powinny być różnorodne. Dietę zdrowego dziecka należy oprzeć na mleku, produktach zbożowych z pełnego przemiału, warzywach i owocach wzbogaconych o chude mięso, jaja i morskie ryby. Wzmacnianiu odporności sprzyja uzupełnienie posiłków malca w naturalne prebiotyki znajdujące się w cykorii, porach, karczochach, czosnku, szparagach, cebuli i bananach. Trzeba pamiętać również, żeby dziecko jadło regularnie.

•  Hartowanie

Podstawą hartowania są codzienne spacery. Dziecko powinno spędzać na świeżym powietrzu przynajmniej dwie godziny dziennie. Przeciwwskazaniem do wyjścia z domu dla zdrowych małych dzieci jest tylko temperatura spadająca więcej niż 10 stopni poniżej zera. Malca nie można też przegrzewać, a posiłki i napoje dla niego powinny mieć temperaturę pokojową. Latem zdrowego malucha można hartować naprzemiennym letnim i ciepłym prysznicem z solidnym natarciem ręcznikiem po takiej kąpieli.

W okresie wakacji warto na pewien czas (nie krócej niż na dwa tygodnie) zmienić klimat, co przyda się szczególnie miejskim, często chorującym maluchom. Dobrze zrobi im wyjazd zarówno w góry, jak i nad morze.

Wspomaganie z apteki

Jeśli twoje dziecko często choruje, po konsultacji z lekarzem możesz spróbować podać mu jeden z aptecznych preparatów wzmacniających odporność. Najpopularniejsze to preparaty roślinne mające w swoim składzie jeżówkę popularną lub aloes i są szczególnie zalecane przy infekcjach górnych dróg oddechowych. Drugi preparat to tran - zawarte w nim kwasy Omega-3 i Omega-6 również wpływają korzystnie na podniesienie odporności dziecka.

Znowu angina! Dlaczego? Lekarz odpowiada

Angina, zapalenie gardła u dziecka - jak zwiększyć odporność?

Częste zapalenia krtani - jak zwiększyć odporność?

Angina u dziecka

Zdrowie dziecka - lekarze odpowiadają Lekarz odpowiada

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Słaba odporność - kiedy do specjalisty?
  • Czemu nie należy przegrzewać dzieci?
  • Preparaty wspomagające odporność - czy warto podawać je dziecku?
Komentarze (20)
Przedszkolak często choruje? Są na to sposoby
Zaloguj się
  • Małgosia Tosia

    Oceniono 1 raz 1

    Nie karmiłam piersią, bo brałam leki na nadciśnienie po zatruciu ciążowym i laktację szlag trafił (dodatkowo córeczka jeszcze ponad 20 dni była w szpitalu, żeby przytyć, bo była malutka). Mimo to, dopóki córa nie poszła do przedszkola w obecnym roku szkolnym, miała jakieś drobne infekcje 3 razy do roku. Przed przedszkolem brała antybiotyk może 2, może 3 razy (w tym raz jeszcze w szpitalu - infekcja układu pokarmowego, później znowu coś podobnego i rok temu na układ moczowy). totalny brak zapaleń ucha, zapaleń oskrzeli, czy płuc itd. Zawsze kończyło się na katarze i kaszlu, a wszystko trwało max 7-10 dni. A jak poszła do przedszkola - ręce opadają. Do tej pory nie przechodziła nawet połowy semestru. Tydzień w przedszkolu, dwa tygodnie w domu, 1,5 tygodnia w przedszkolu, dwa tygodnie w domu, a później to już 2-3 dni w przedszkolu i znów 2 tygodnie w domu. Bo ja nigdy nie czekam aż małej się pogorszy, infekcja przerodzi się w bakteryjną itd. - pierwsze objawy i dziecko nie idzie do przedszkola, z uwagi na to, że wiem, że odporność spada i łatwiej jeszcze bardziej się doprawić... Nie mówić o tym, że działam dodatkowo w myśl zasady: "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" - jak ja mam pretensje do rodziców puszczających chore dzieci do przedszkola i to świadomie, z premedytacją, to ja tego nie robię. Moje dziecko jada wszystko: od owoców i warzyw po mięso, wiec ma dietę urozmaiconą. wychodzimy na spacery, kiedy się da, przy różnych pogodach. Przynajmniej raz w roku staramy się na 2-3 tygodnie "zmienić klimat". Dodatkowo od sierpnia brałyśmy syropy Uodparniające - efekt? Bak pożądanego efektu. Wszystkie obowiązkowe szczepienia mamy w terminie + pneumokoki. Już mi ręce opadają :(

  • wiewioreczka24

    Oceniono 1 raz 1

    W tym roku w styczniu prze leczyłam dziecko do nosową szczepionką polyvacciunm, która uodparnia na większość bakterii powodujących infekcje górnych dróg oddechowych. Zmiana jest ogromna, praktycznie zero kaszlu, kataru, chodzimy na spacery, na basen, do przedszkola i jest okej.

  • Renata Szczepanik

    0

    Sama jestem mamą dwóch dzieciaków, które dość dobrze mi dały w kość jeśli chodzi o choroby.ka od Syn od 3 m.ż duszności i za każdym razem szpital aż stwierdzono astmę oskrzelową ,córka od 6 m.ż wiecznie anginy i uszy.No jakiś koszmar.Ale teraz wiem ,że bardzo ważne jest dieta oraz wzmocnienie organizmy naturalnymi witaminami.Odkąd poszłam w kierunku zmiany diety,odrobaczania i wzmacniania organizmu widziałam.Widziałam jak organizm dzieciaków coraz lepiej sobie radzi i choroby przechodzimy łagodniej.Na dzień dzisiejszy nie mamy żadnych leków wszystko odstawione za zgodą lekarza oraz infekcję trwają u nas 3-4 dni. Teraz nie martwię się ,że katar czy kaszel radzimy sobie naturalnymi sposobami i w końcu mogę powiedzieć, że mam zdrowe dzieci.Jeśli chce któraś mama coś się dopytać można pisać do mnie na maila renataszczepanik30@gmail.com
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka :)

  • Katarzyna Wielka

    0

    Moja rodzina każdy wolny czas spędza aktywnie, zdrowo się odżywamy. Jednak kiedy nasze dziecko zaczęło bawić się z rówieśnikami przynosiło do domu różne infekcje i choroby. Jednak u lekarza dowiedziałam się ze dziecku mogę podawać tran do picia na odporność oprócz wit c i innych domowych sposobów.

  • Ina Kizior

    0

    Ja swojemu małemu już od połowy września podaje floradix kindervital, który uzupełnia braki witamin w organizmie i zauważyłam zdecydowaną poprawę. Generalnie nie ma problemu z codziennym przyjmowanie toniku, bo w smaku jest dobry. No i to nie tabletka, więc jakby co też łatwiej przekonać do połknięcia.

  • neverland3333

    0

    Najzwyklejszy tran norweski (Gal najlepszy), syrop z cebuli, naturalny miód i witamina D wystarczą żeby wzmocnić organizm zarówno dzieci jak i dorosłych.

  • marczelinka

    0

    Mój maluch właśnie poszedł do przedszkola. Jak spytałam lekarza, w jaki sposób wzmocnić jego odporność w tej sytuacji, żeby nie łapał każdej infekcji, to mi polecił kropelki acidolac baby, żeby przede wszystkim zadbać o równowagę flory bakteryjnej i w ten sposób zapewnić mu ochronę przed chorobami

  • blondyneczka_83

    0

    Daję dzieciom tran do picia (norweskiego Gal'a), naturalne miody, syrop z cebuli i dużo surowych owoców i warzyw. Dzięki temu bardzo rzadko chorują.

  • izabela m.g.

    0

    Szukam informacji o tym jak wzmocnicodpornosc a tu same szczesliwe porady... dieta (moje dziecko je suche bulki, ziemniaki, makaron, kasze- zadnych warzyw czy owocow czy miesa)juz jestem bezsilna i popija woda. Zadnych herbatek nie chce, nie moge podawac surowych sokow (bo alergik). Choruje non stop. Pediatra kazala odstawic nam juz wit c, wit d i prbiotyk zeby organizm sam zaczal sie bronic. Wiec chyba mitem jest ze pomaga wit c, wit d i probiotyk. Tran odpada bo chyba nusialabym stosowac przemoc fizyczna zeby dziecko wypilo,. Nawet keszcze nie chodzi do przedszkola a co dwa tygodnie chorujemy. Tak tak ja tez. Non stop jak tylko ona zachoruje to i ja tez. Bede szukac dalej porad.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX