Wzmacnianie odporności nad morzem

Tekst Magdalena Gignal Konsultacja: dr Piotr Albrecht
24.05.2010 , aktualizacja: 04.10.2010 14:50
A A A Drukuj
Morska plaża
to dla dziecka jedna wielka piaskownica.

Morska plaża to dla dziecka jedna wielka piaskownica.

Wyjazd nad morze ma dobroczynne działanie dla wzmacniania odporności niemowlęcia i małego dziecka. Szczególnie jeśli maluch zmaga się z częstymi infekcjami dróg oddechowych albo alergią wziewną.
ZOBACZ TAKŻE
Zmiana klimatu działa na organizm dziecka jak ćwiczenia na organizm sportowca. Wyjazd nad morze wystawia jego układ nerwowy i odpornościowy na szereg bodźców, na które musi zareagować. Jeśli poradzi sobie z wahaniami temperatury i ciśnienia atmosferycznego, z silnym wiatrem, z działaniem na przemian ciepła i zimna oraz zupełnie nowym środowiskiem, dziecku łatwiej będzie później przystosować się do zmiennej pogody jesienią i zimą. Taki trening usprawni działanie układów wewnętrznych, przyspieszy regenerację i wzmocni odporność.

Jod w aerozolu

Kiedy fale uderzają o brzeg, drobinki słonej wody pozostają w powietrzu i powstaje tak zwany aerozol solankowy. W tym tkwi tajemnica dobroczynnego morskiego powietrza - o zawartości jodu wielokrotnie większej niż w centralnej Polsce. Jod jest ważny dla prawidłowego rozwoju niemowlęcia, bierze udział w produkcji hormonów tarczycy, regulujących metabolizm, pracę układu nerwowego, krążenia i mięśniowego oraz odpowiadających za rozwój fizyczny i umysłowy dziecka.

Morskie powietrze jest czyste i świeże, nie tylko wolne od pyłków, ale nie ma w nim również innych zanieczyszczeń, charakterystycznych dla dużych miast. Łyk takiego powietrza działa na drogi oddechowe niemowlęcia jak dobroczynny balsam. Wyższe niż w innych regionach kraju ciśnienie atmosferyczne usprawnia dostawę tlenu do organizmu dziecka. A "solankowy aerozol" nawilża śluzówkę dróg oddechowych i stymuluje produkcję śluzu, który pomaga w usuwaniu zanieczyszczeń.

Wodny masaż

Kolejnym dobroczynnym elementem morskiego klimatu jest... słońce. Chociaż kojarzy się z ryzykiem groźnych poparzeń, dawkowane z rozsądkiem poprawia wygląd chorej skóry, na przykład u dzieci cierpiących na łuszczycę. Działa też bakteriobójczo. Pod wpływem słońca w skórze dziecka produkowana jest witamina D, niezbędna organizmowi do przyswajania wapnia. Raczkowanie i spacery po morskim piasku to wspaniały masaż stóp, a taplanie się w morskiej wodzie - masaż całego ciała, pobudzający krążenie i ułatwiający oczyszczanie organizmu z toksyn. Kąpiel w morskiej wodzie ma też właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe i antygrzybiczne.

Plan pobytu

Żeby wyjazd nad morze przyczynił się do wzmocnienia odporności dziecka, powinien trwać przynajmniej trzy tygodnie. Najlepiej byłoby jednak, gdyby wakacje dla zdrowia trwały sześć tygodni. Przez pierwsze dni organizm niemowlęcia będzie się adaptował do zmian. W tym czasie dziecko może być osłabione, mieć gorszy apetyt i spać więcej niż zwykle, lub wręcz przeciwnie, jeść za trzech i być wyjątkowo pobudzone. Po okresie adaptacyjnym zacznie w pełni korzystać ze zmiany klimatu. Przy urlopowym deficycie dobrym rozwiązaniem może być spędzenie tygodnia wakacji całą rodziną i pozostałych dwóch z jednym tylko rodzicem.

Największą korzyść z wyjazdu nad morze odnosi się zimą, kiedy warunki są najostrzejsze, jednak organizmowi niemowlęcia nie trzeba rzucać od razu takich ekstremalnych wyzwań. Dla wzmocnienia jego odporności w zupełności wystarczy wyjazd latem.

Spacery i plaża

Jeśli tylko pogoda na to pozwoli, warto korzystać z morskiego powietrza jak najwięcej. Nie ma sensu trzymać niemowlęcia w hotelowym pokoju z obawy o jego zdolności adaptacyjne. Każdą wolną chwilę można spędzać na dworze. Przyczyną do rezygnacji ze spaceru powinien być tylko wyjątkowo silny wiatr lub rzęsisty deszcz.

Niemowlę można również z powodzeniem zabierać na plażę, jednak wtedy warto zadbać o odpowiednie wyposażenie małego plażowicza, który większość czasu będzie spał. Od piasku i słońca dobrze chroni gondola, jednak wygodniejszym rozwiązaniem może być półnamiot (do kupienia w sklepach turystycznych oraz w miejscowościach nadmorskich). Niemowlęcia nie wystawiamy na ostre słońce, a nawet w cieniu smarujemy je kremami z filtrem ochronnym.

Nadmorskie menu

Dziecku, także malutkiemu, dobrze zrobi kilkuminutowa kąpiel w morskiej wodzie. Jego organizm będzie w ten sposób uczył się zatrzymywać ciepło, zamiast oddawać je otoczeniu. Niemowlęta uwielbiają pluskać się w mor- skich falach, trzeba jednak pamiętać, że woda w Bałtyku jest naprawdę zimna, i nie przesadzać. Po kąpieli w morzu trzeba opłukać dziecko słodką wodą. Jeśli przy plaży nie ma pryszniców, warto zabrać ze sobą wodę z kranu w butelce.

Kąpiel na pewno zaostrzy apetyt. Niemowlę, które je już ryby, może spróbować świeżych morskich specjałów z talerza rodziców. Ale uwaga - nadmorskie sma-żalnie zamiast świeżo złowionych ryb często serwują te z... chińskich stawów hodowlanych. Jeśli dieta dziecka nie była rozszerzona o ryby przed wyjazdem na wczasy, lepiej z tym poczekać, by eksperymenty kulinarne nie popsuły wakacji.

Tylko Bałtyk?

Polskie wybrzeże, znane z ostrego klimatu i dużej zawartości jodu w powietrzu, cieszy się dobrą sławą wśród rodziców dbających o odporność dzieci. Wcale nie znaczy to jednak, że każdy urlop trzeba spędzać nad Bałtykiem.

Dobroczynne działanie morskiego klimatu będzie odczuwalne również po pobycie nad cieplejszym morzem. Przed podjęciem decyzji o wyjeździe warto jednak sprawdzić temperatury panujące w czasie urlopu w Chorwacji, Grecji, Hiszpanii, Egipcie czy południowej Francji. Najlepiej zaplanować wycieczkę na okres, kiedy temperatury w dzień nie przekraczają 25°C. Pod względem dobroczynnego działania wody morskiej palmę pierwszeństwa dzierży Morze Martwe o specyficznym pH wynoszącym 9.

Kąpiele w Morzu Martwym, a właściwie leżenie na jego powierzchni (woda jest tak słona, że nie można się w niej zanurzyć), mają właściwości lecznicze. Dzięki położeniu zbiornika w 400-metrowej depresji w powietrzu nad Morzem Martwym jest więcej tlenu, a światło słoneczne jest odfiltrowane ze znacznej części szkodliwego promieniowania UVB, co zmniejsza ryzyko poparzenia.

  • 2
  • 1
  • Wzmacnianie odporności nad morzem margot452 28.05.10, 09:21

    Taaa, a macie pojecie za co niby ma nad to morze pojechać ktoś, kto ledwie wiaze koniec z końcem?Kretyni.»

  • Re: Wzmacnianie odporności nad morzem hatorihazo 28.05.10, 09:38

    może nie kretyni, ten artykuł jest nie tylko dla ciebie. A ci którzy nie mogąjechać nad morze bo brak im gotówki, mogą się z tego artykułu coś dowiedzieć +mieć marzenie i plan, np. że jak »

  • Wzmacnianie odporności nad morzem prawdziwy_kacper 28.05.10, 11:28

    Zdrowie jest najwazniejsze a jak nie masz kasy to znaczy że jesteś ciamajda umysłowy.»

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl

W zdrowym ciele zdrowy duch - rozwiązanie konkursu

Sprawdź, czy znalazłeś się wśród laureatów