Grypa - prawdy i mity
11.01.2010
, aktualizacja: 07.01.2010 15:38
Albo ją lekceważymy, albo panicznie się jej boimy. A najlepiej byłoby podejść do niej racjonalnie i dobrze się przed nią zabezpieczyć. Najpierw jednak trzeba mieć świadomość, co z obiegowych opinii o grypie jest prawdą, a co mitem.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Świat się hartuje (09-04-10, 12:37)
- Grypa - ważne pytania (20-11-09, 19:24)
- Grypa - jak uchronić przed nią małe dziecko? (14-09-09, 16:56)
SERWISY
Grypa to zwykła infekcja, nie ma co panikować.
Nie. Wprawdzie zakażenia wirusem grypy to jedna z częstszych chorób wirusowych układu oddechowego (w sezonie zwykle wirusy grypy są przyczyną 5-20 proc. jego zakażeń), ale to nie znaczy, że można ją bagatelizować. Sama choroba może mieć gwałtowny przebieg i osłabić organizm, a powikłania po niej mogą spowodować różne inne infekcje, poważnie pogorszyć stan chorego, a w skrajnych sytuacjach doprowadzić do jego śmierci.
Pogrypowe powikłania mogą być bardzo poważne.
Tak. Najczęściej są to nadkażenia bakteryjne. Jeśli dziecko gorączkuje wysoko, jego stan wyraźnie się pogarsza, ma trudności z odkasływaniem, boli je ucho, trzeba ponownie wezwać lekarza. Możliwe, że wtedy konieczne będzie podanie antybiotyku. Większość powikłań jest wywoływana przez bakterie - pneumokoki, którym wirus grypy, niszcząc nabłonek oddechowy, "utorował" drogę. Do najczęstszych powikłań należą: zapalenie płuc i oskrzeli, nasilenie astmy oraz alergii oddechowej. Często zdarza się także zapalenie ucha środkowego i zatok obocznych nosa. Grypa jest groźna dla dzieci chorych na cukrzycę, ponieważ cukrzyca może ulec zaostrzeniu, a także upośledzać reakcję układu odpornościowego, przez co słabiej walczy on z wirusami, bakteriami i grzybami. Wirus grypy może też doprowadzić do zapalenie mięśni, w tym mięśnia sercowego, oraz powikłania ze strony ośrodkowego układu nerwowego (np. zespół Reye'a).
Dzieci przechodzą grypę ciężej niż dorośli.
Tak. Dzieci, a szczególnie maluchy do 2. roku życia, należą do grupy osób najbardziej narażonych na poważne skutki grypy. Dzieci częściej niż dorośli wysoko gorączkują podczas grypy, częściej też zdarzają się u nich powikłania. Wynika to m.in. z tego, że nie mają one jeszcze w pełni rozwiniętego układu odpornościowego. Dodatkowym problemem jest kwestia rozpoznawania grypy u dzieci: u dziecka (zwłaszcza poniżej 2. roku życia) bardzo trudno ocenić jedynie na podstawie objawów, że ma grypę, a nie np. wirusowe zapalenie oskrzeli. Jedną z różnic miedzy grypą u dorosłych i u dzieci jest to, że około połowa przypadków grypy u maluchów dotyczy kłopotów z przewodem pokarmowym, a nie układem oddechowym.
Zimą jest już za późno na szczepienie przeciwko grypie.
Nie. Optymalny termin szczepienia to wrzesień - listopad, jednak w Polsce od kilkunastu lat szczyt zachorowań na grypę nadchodzi między styczniem a marcem, a to oznacza, że szczepienia przeciw grypie sezonowej mogą być wykonywane również w listopadzie i w grudniu, a nawet gdy wirus krąży już w populacji.
W tym sezonie jesienno-zimowym pojawienie się nowego wirusa A H1N1 przyniosło falę zwiększonych zachorowań wcześniej - od listopada.
Małych dzieci nie można szczepić przeciwko grypie.
Nie! Można szczepić już dzieci, które ukończyły 6 miesięcy. Warto wiedzieć, że dzieciom do 6. roku życia, szczepionym po raz pierwszy w życiu albo nieszczepionym w poprzednim sezonie grypowym podaje się dwie dawki szczepionki w odstępie miesiąca.
Niemowląt do 6. miesiąca się nie szczepi, ale można zaszczepić otoczenie. Warto, żeby na grypę zaszczepili się rodzice (i dziadkowie) opiekujący się maluchem.
Nie wolno szczepić się w ciąży.
Nie. Kobiety w ciąży mają wskazania do szczepień, ponieważ jeśli zachorują na grypę w drugim i trzecim trymestrze, mają większe ryzyko powikłań pogrypowych ze strony układu oddechowego oraz krążenia i częściej wymagają leczenia szpitalnego. Zresztą przeciwciała przeciwko grypie wytworzone przez kobietę podczas ciąży chronią również niemowlę w pierwszych miesiącach życia. O szczepieniu kobiet w pierwszym trymestrze ciąży powinien decydować lekarz. Nie ma też przeciwwskazań do szczepienia przeciwko grypie kobiet karmiących piersią. To ważne, bo mama jest tą osobą, z którą dziecko ma najczęstszy kontakt, i to od niej mogłoby się zarazić.
Nie ma sensu szczepić dziecka, które siedzi w domu pod opieką jednej osoby.
Tak i nie. Owszem, nie jest to tak ważne, jak dla dzieci regularnie narażonych na kontakt w wirusem (np. przedszkolaków) lub mających choroby przewlekłe. Trzeba jednak pamiętać, że nawet tak izolowane maluchy są narażone na kontakt z wirusem grypy, choćby podczas spacerów, zakupów czy towarzyskich spotkań. Jeśli w domu jest drugie dziecko, np. przedszkolak czy uczeń, wtedy ryzyko, że "przyniesie" wirusa jest bardzo duże. Często rodzice skarżą się, że ich młodsze dziecko, mimo że jest w domu, choruje częściej (i wcześniej) niż kiedyś to starsze.
Nie każde dziecko można zaszczepić przeciw grypie.
Tak. Są wyjątki. Należą do nich dzieci uczulone na kurze białko (hoduje się na nim wirusy grypy) i niektóre antybiotyki, bo ich śladowe ilości znajdują się w każdej szczepionce. To samo dotyczy dzieci, u których poprzednia szczepionka wywołała reakcję alergiczną. Nie mogą być również szczepione dzieci chore na infekcję lub w okresie zaostrzenia choroby przewlekłej. Trzeba przy tym wiedzieć, że szczepić nie mogą się osoby w ostrej fazie infekcji z podwyższoną temperaturą. Ale jeśli dziecko jest ogólnie zdrowe, tylko "pociąga nosem", można je zaszczepić. Powinno to być jednak poprzedzone wizytą u lekarza.
Szczepionka może wywołać chorobę.
Nie. Szczepionka nie może wywołać grypy, bo nie ma w niej żywego wirusa. Zawiera jednak jego najważniejsze białka, które mogą powodować objawy grypopodobne, czyli gorączkę, osłabienie, bóle mięśni, a także bolesność w miejscu wkłucia. To jednak nie jest grypa! Objawy mijają po najwyżej dwóch dniach i nie są niebezpieczne - nie powodują powikłań.
Nie. Wprawdzie zakażenia wirusem grypy to jedna z częstszych chorób wirusowych układu oddechowego (w sezonie zwykle wirusy grypy są przyczyną 5-20 proc. jego zakażeń), ale to nie znaczy, że można ją bagatelizować. Sama choroba może mieć gwałtowny przebieg i osłabić organizm, a powikłania po niej mogą spowodować różne inne infekcje, poważnie pogorszyć stan chorego, a w skrajnych sytuacjach doprowadzić do jego śmierci.
Pogrypowe powikłania mogą być bardzo poważne.
Tak. Najczęściej są to nadkażenia bakteryjne. Jeśli dziecko gorączkuje wysoko, jego stan wyraźnie się pogarsza, ma trudności z odkasływaniem, boli je ucho, trzeba ponownie wezwać lekarza. Możliwe, że wtedy konieczne będzie podanie antybiotyku. Większość powikłań jest wywoływana przez bakterie - pneumokoki, którym wirus grypy, niszcząc nabłonek oddechowy, "utorował" drogę. Do najczęstszych powikłań należą: zapalenie płuc i oskrzeli, nasilenie astmy oraz alergii oddechowej. Często zdarza się także zapalenie ucha środkowego i zatok obocznych nosa. Grypa jest groźna dla dzieci chorych na cukrzycę, ponieważ cukrzyca może ulec zaostrzeniu, a także upośledzać reakcję układu odpornościowego, przez co słabiej walczy on z wirusami, bakteriami i grzybami. Wirus grypy może też doprowadzić do zapalenie mięśni, w tym mięśnia sercowego, oraz powikłania ze strony ośrodkowego układu nerwowego (np. zespół Reye'a).
Dzieci przechodzą grypę ciężej niż dorośli.
Tak. Dzieci, a szczególnie maluchy do 2. roku życia, należą do grupy osób najbardziej narażonych na poważne skutki grypy. Dzieci częściej niż dorośli wysoko gorączkują podczas grypy, częściej też zdarzają się u nich powikłania. Wynika to m.in. z tego, że nie mają one jeszcze w pełni rozwiniętego układu odpornościowego. Dodatkowym problemem jest kwestia rozpoznawania grypy u dzieci: u dziecka (zwłaszcza poniżej 2. roku życia) bardzo trudno ocenić jedynie na podstawie objawów, że ma grypę, a nie np. wirusowe zapalenie oskrzeli. Jedną z różnic miedzy grypą u dorosłych i u dzieci jest to, że około połowa przypadków grypy u maluchów dotyczy kłopotów z przewodem pokarmowym, a nie układem oddechowym.
Zimą jest już za późno na szczepienie przeciwko grypie.
Nie. Optymalny termin szczepienia to wrzesień - listopad, jednak w Polsce od kilkunastu lat szczyt zachorowań na grypę nadchodzi między styczniem a marcem, a to oznacza, że szczepienia przeciw grypie sezonowej mogą być wykonywane również w listopadzie i w grudniu, a nawet gdy wirus krąży już w populacji.
W tym sezonie jesienno-zimowym pojawienie się nowego wirusa A H1N1 przyniosło falę zwiększonych zachorowań wcześniej - od listopada.
Małych dzieci nie można szczepić przeciwko grypie.
Nie! Można szczepić już dzieci, które ukończyły 6 miesięcy. Warto wiedzieć, że dzieciom do 6. roku życia, szczepionym po raz pierwszy w życiu albo nieszczepionym w poprzednim sezonie grypowym podaje się dwie dawki szczepionki w odstępie miesiąca.
Niemowląt do 6. miesiąca się nie szczepi, ale można zaszczepić otoczenie. Warto, żeby na grypę zaszczepili się rodzice (i dziadkowie) opiekujący się maluchem.
Nie wolno szczepić się w ciąży.
Nie. Kobiety w ciąży mają wskazania do szczepień, ponieważ jeśli zachorują na grypę w drugim i trzecim trymestrze, mają większe ryzyko powikłań pogrypowych ze strony układu oddechowego oraz krążenia i częściej wymagają leczenia szpitalnego. Zresztą przeciwciała przeciwko grypie wytworzone przez kobietę podczas ciąży chronią również niemowlę w pierwszych miesiącach życia. O szczepieniu kobiet w pierwszym trymestrze ciąży powinien decydować lekarz. Nie ma też przeciwwskazań do szczepienia przeciwko grypie kobiet karmiących piersią. To ważne, bo mama jest tą osobą, z którą dziecko ma najczęstszy kontakt, i to od niej mogłoby się zarazić.
Nie ma sensu szczepić dziecka, które siedzi w domu pod opieką jednej osoby.
Tak i nie. Owszem, nie jest to tak ważne, jak dla dzieci regularnie narażonych na kontakt w wirusem (np. przedszkolaków) lub mających choroby przewlekłe. Trzeba jednak pamiętać, że nawet tak izolowane maluchy są narażone na kontakt z wirusem grypy, choćby podczas spacerów, zakupów czy towarzyskich spotkań. Jeśli w domu jest drugie dziecko, np. przedszkolak czy uczeń, wtedy ryzyko, że "przyniesie" wirusa jest bardzo duże. Często rodzice skarżą się, że ich młodsze dziecko, mimo że jest w domu, choruje częściej (i wcześniej) niż kiedyś to starsze.
Nie każde dziecko można zaszczepić przeciw grypie.
Tak. Są wyjątki. Należą do nich dzieci uczulone na kurze białko (hoduje się na nim wirusy grypy) i niektóre antybiotyki, bo ich śladowe ilości znajdują się w każdej szczepionce. To samo dotyczy dzieci, u których poprzednia szczepionka wywołała reakcję alergiczną. Nie mogą być również szczepione dzieci chore na infekcję lub w okresie zaostrzenia choroby przewlekłej. Trzeba przy tym wiedzieć, że szczepić nie mogą się osoby w ostrej fazie infekcji z podwyższoną temperaturą. Ale jeśli dziecko jest ogólnie zdrowe, tylko "pociąga nosem", można je zaszczepić. Powinno to być jednak poprzedzone wizytą u lekarza.
Szczepionka może wywołać chorobę.
Nie. Szczepionka nie może wywołać grypy, bo nie ma w niej żywego wirusa. Zawiera jednak jego najważniejsze białka, które mogą powodować objawy grypopodobne, czyli gorączkę, osłabienie, bóle mięśni, a także bolesność w miejscu wkłucia. To jednak nie jest grypa! Objawy mijają po najwyżej dwóch dniach i nie są niebezpieczne - nie powodują powikłań.
1
2
następne »
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Szczepionka antygrypowa zawiera rtęć
endgame222
15.10.10, 20:55
A dokładnie 25 mikrogramów rtęci. To wystarczający powód by ich nie brać i pod żadnym pozorem nie szczepić dzieci ani kobiet w ciąży. Rtęć powoduje choroby neurologiczne.»
-
Grypa - prawdy i mity
greenmark
15.10.10, 23:24
Zalatuje tu artykułem sponsorowanym. Niby ładny wstęp a potem całe litania o szczepionkach.»
-
Re: Grypa - prawdy i mity
protozoa
16.10.10, 22:20
Mam pytanie - czy chorowałyście na GRYPĘ? Tak grypę, nie przeziębienie, nie infekcję górnych dróg oddechowych czy zapalenie oskrzeli, ale właśnie grypę? Ja na szczęście nie chorowałam, »


odtwórz









