Chore dziecko: co powinno jeść?

Tekst Katarzyna Okręglicka, dietetyk
24.06.2008 , aktualizacja: 30.04.2014 13:25
A A A Drukuj
Jak powinna wyglądać dobrze skomponowana dieta chorego dziecka? Podczas choroby maluch zwykle traci apetyt. To naturalna reakcja. Podpowiadamy, co powinno jeść dziecko podczas przeziębienia, kuracji antybiotykiem, biegunki i wymiotów, a także po przebytej chorobie.
Dieta w trakcie choroby powinna być lekkostrawna z dużą zawartością gotowanych na parze warzyw (o ile dziecko nie ma biegunki, wywołanej na przykład antybiotykami). Jadłospis powinien być dostosowany do fazy i rodzaju choroby. Innego żywienia wymaga dziecko gorączkujące (przede wszystkim pojenia), z silnie zainfekowanym gardłem (posiłki półpłynne), a innego maluch, który odzyskuje siły po zapaleniu oskrzeli czy pozostawiony w domu z powodu ospy wietrznej (lekka dieta z regularnymi posiłkami także o stałej konsystencji).

Infekcja z gorączką

Dziecko może nie mieć w ogóle apetytu, odmawiać także picia (szczególnie jeśli ma powiększone migdały). Jest to całkowicie naturalne i nie powinno powodować paniki u rodziców. Najważniejsze jest dopilnowanie, aby mimo wszystko chory dużo pił, by uzupełnić płyny utracone wyniku gorączki. Napoje powinny mieć temperaturę pokojową. Dopajać należy przede wszystkim butelkowaną wodą mineralną (choremu dziecku można na wszelki wypadek ją przegotować i przed podaniem wystudzić). Niemowlę i małe dziecko trzeba poić regularnie niewielkimi dawkami, ale kilkulatkowi lepiej postawić przy łóżku kubek z pokrywką i słomką, żeby samodzielnie mógł po niego sięgać. I tylko kontrolować oraz uzupełniać ilość wypijanych płynów.

Gdy maluch gorączkuje warto podawać mu napotne herbatki, szczególnie z owoców dzikiej róży, malin czy kwiatu lipy. to sprawdzone,. babcine sposoby na zbicie temperatury (szczególnie lipa ma takie właściwości), ale też dostarczenie organizmowi witaminy i flawonoidów mających działanie przeciwzapalne (podobnie jak witamina C w kroplach czy tabletkach).

Gdy gorączka spadnie, a zwykle dzieje się tak już w drugiej, trzeciej dobie, warto zachęcić malucha do zjedzenia niewielkiego posiłku. Podać mu kilka łyżek przetartej zupy lub lekkiego bulionu. Dobrze jest uwzględnić w diecie produkty zawierające węglowodany (makaron, pieczywo, mięso), bo to wzmocni organizm chorego malucha. Mięso czerwone może być zbyt ciężkostrawne, bezpieczniej jest podać gotowane lub duszone mięso drobiowe.

Przy leczeniu antybiotykiem

Gdy choroba wymaga podania dziecku antybiotyku należy pamiętać, że wówczas specjalna dieta jest szczególnie ważna. Dzięki niej można uniknąć wielu działań niepożądanych. Zaleca się, aby wraz z wprowadzeniem antybiotykoterapii zastosować preparaty probiotyczne, których zadaniem jest pomaganie w odbudowie nadwątlonej flory bakteryjnej jelit. Do najczęściej wykorzystywanych tutaj szczepów bakterii zalicza się pałeczki kwasu mlekowego Lactobacillius. Korzystnie działają także bakterie Bifidobacterium. Do niedawna, jako sposób na neutralizowanie skutków ubocznych stosowania antybiotyków, polecane były przede wszystkim produkty mleczne. Dziś jednak wiemy, iż zwiększone ich spożycie podczas kuracji może przynosić niekorzystne efekty. Mleko i jego przetwory z racji dużej zawartości wapnia, są produktami o działaniu alkalizującym, przez co pH przewodu pokarmowego staje się zasadowe. A takim środowisku antybiotyk może się gorzej wchłaniać. Kuracja może więc nie przynieść zamierzonego efektu leczniczego. Warto pamiętać zatem, aby nie podawać dziecku nabiału (kakao, twarożek, jogurt, zupy mlecznej czy muesli) bezpośrednio przed i do dwóch godzin po zażyciu antybiotyku. Szczególnie niewskazane jest popijanie leku mlekiem czy maślanką. Do popijania leków dajemy dziecku wyłącznie wodę!

Dobrym rozwiązaniem jest sięganięcie po bakterie probiotyczne. Preparaty takie można nabyć w aptece pod postacią w kapsułek do połykania lub saszetek z proszkiem do rozpuszczenia w wodzie.

W czasie trwania antybiotykoterapii należy zastosować lekkostrawną dietę, która pomoże szybciej wyzdrowieć, ponieważ jej zaletą jest wspomaganie układu odpornościowego. Dodatkowo ochroni przewód pokarmowy przed podrażnieniami powstającymi na skutek przyjmowania leków.

Biegunka i wymioty

Biegunka może być reakcją na lek. Najczęściej jednak obecnie jest ona spowodowana rotawirusem. Dziecko w takim przypadku gorączkuje, bywa że również intensywnie wymiotne (tzw. chlustające wymioty). Organizm nie jest wstanie utrzymać w żołądku ani stałego pokarmu, ani płynu. W takim przypadku należy regularnie poić malucha małymi łykami przegotowanej wody mineralnej. Nie wolno podawać mu żadnych leków wstrzymujących biegunkę czy wymioty. Jeśli istnieje obawa, że dziecko może się odwodnić, niezwłocznie należy zawieźć je do lekarza (szczególnie młodsze). Być może trzeba będzie podać mu płyn z elektrolitami.

Gdy sytuacja się ustabilizuje i wymioty ustaną, ale biegunka nadal się utrzymuje można dziecku podać rzadki kleik ryżowy, chrupki kukurydziane lub jasną bułeczkę z niewielką ilością masła i twarożku z miodem, a na obiad zupę (np. odtłuszczony krupnik z drobną kaszą lub rosół z makaronem) i niewielką ilość gotowanego mięsa. Między głównymi posiłkami spróbuj podawać jogurty naturalne lub probiotyczne, które zmniejszają biegunkę.

W zaburzeniach przewodu pokarmowego u dzieci (wymioty, biegunki) stosuje się też mleko z dodatkiem odwaru ryżowego i 3% miodu. Chorym dzieciom można też podawać sam miód. przedszkolakom do 6 lat podaje się na ogół 3 łyżeczki (około 25 g), dzieciom w wieku 6-12 lat - 6 łyżeczek (około 50 g), a starszym 2-4 łyżki stołowe miodu dziennie (40-80 g).

Gdy kryzys mija

Rano najlepiej przygotować dziecku ciepły posiłek, np. zupę mleczną, kleik, szklankę ciepłego kakao. Ciepło tworzy środowisko niesprzyjające rozwojowi drobnoustrojów, które atakują organizm. Można podawać ser i jogurty. Białka produktów mlecznych dostarczą aminokwasy, potrzebne do budowy ciał odpornościowych. Napoje fermentowane (jogurt, kefir, maślanka, zsiadłe mleko) działają również stabilizująco i regulująco na florę jelitową. Określone odcinki przewodu pokarmowego człowieka zasiedlane są przez liczne grupy mikroorganizmów. W jelicie cienkim bytują głównie streptokoki, pałeczki kwasu mlekowego, oraz w mniejszych ilościach bifidobakterie, enterobakterie i drożdże. Niezwykłą różnorodnością odznacza się mikroflora jelita grubego. Występuje tam ok. 100 gatunków drobnoustrojów, wśród których 90% stanowią bakterie beztlenowe, głównie bifidobakterie. Równowaga ta może być zaburzona przez infekcję, antybiotyki oraz nieodpowiednią dietę. Badania wykazały, że stosowanie w takich przypadkach produktów ukwaszonych z udziałem kultur bakteryjnych osłabia lub leczy różne niedyspozycje jelitowe. Ponadto utrudnia rozwój chorobotwórczych bakterii jelitowych. Warto zauważyć, że źródłem dobroczynnych bakterii są także kapusta i ogórki kiszone.

Rodzice powinni starać się przekonać zdrowe dziecko do regularnego jadania surówek z marchwi, selera i pietruszki. Dostarczą one witaminy C i beta karotenu. Seler to porcja cynku i magnezu, zwiększająca liczbę enzymów do walki z intruzami oraz beta karotenu z marchewki, wyłapującego wolne rodniki.

Zdrowie z pasieki

W fachowym piśmiennictwie znaleźć można dane na temat stosowania miodu w żywieniu dzieci przedwcześnie urodzonych oraz dzieci z niedowagą, zaburzeniami trawienia, wchłaniania i brakiem łaknienia. U dzieci z zaburzeniami odżywiania i biegunką dobre efekty uzyskiwano, podając im mleko z odwarem ryżowym i miodem. Miód wpływał także korzystnie na dzieci z obniżonym poziomem hemoglobiny i krwinek czerwonych. Podawanie miodu zwiększało apetyt, powodowało przybieranie na wadze i polepszało obraz krwi. Miód przeciwdziałał także zaparciom, wzdęciom, sprzyjał wyrzynaniu się zębów, zapobiegał wymiotom, a także wywierał łagodne działanie uspokajające i nasenne. Właściwości te są istotne w czasie choroby.

Należy jednak zaznaczyć, że miód mimo swoich wielu zalet, może prowadzić do zatruć pokarmowych u niemowląt i małych dzieci z niewykształconym systemem immunologicznym.

Należy go zatem racjonalnie dawkować i obserwować reakcje dziecka po podaniu miodu.

Zobacz także
  • 1
  • 1
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • 0

    Ja przy gorączce podaje mojemu dziecku milifen - ibuprofen w syropku, ma truskawkowy smak więc nie ma problemów z jego podaniem. Oprócz tego lekko go ubieram, robię chłodne okłady a czasami kąpiele w wodzie o temperaturze o stopień niższej niż temperatura ciała. Najczęściej pomaga.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl

W zdrowym ciele zdrowy duch - rozwiązanie konkursu

Sprawdź, czy znalazłeś się wśród laureatów