1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Lato? Na zdrowie!

Cudownie jest, gdy można wyjść na spacer tak jak się stoi, bez dodatkowego ubierania siebie i dzieci. Może nawet bez butów? Na co można pozwolić dzieciom latem, a czego lepiej unikać? Co wzmacnia odporność, a co znacznie ją osłabia?
Lato to kilka miesięcy w roku, w czasie których dzieci niemal całe dni mogą spędzać na świeżym powietrzu. Wreszcie mogą do woli swobodnie taplać się w wodzie, biegać na bosaka i bez ubrania po piasku i trawie, jeść lody, kiedy tylko mają na to ochotę. To wszystko sprawia, że są szczęśliwe, a przy okazji nabywają i wzmacniają odporność. Nie warto im w tym przeszkadzać - zadbajcie tylko o ich bezpieczeństwo.

BOSO PRZEZ KAŁUŻE?

Dzieci biegają po plaży na bosaka, lubią zdejmować buty w piaskownicy, stąpać gołymi nóżkami po trawie, gdy jest ciepło. Ale bose stopy zamiast kaloszy i bieganie po kałużach? Moja dwuletnia córka nieraz tak taplała się w błocie i była po prostu szczęśliwa. Gdy jest ciepło, nie musimy się obawiać o szybkie przeziębienie dziecka. Za to doznania zmysłowe są nieocenione. Dzieci do 6. roku życia poznają i przyjmują świat głównie poprzez zmysły, a te, rozbudzane, wpływają korzystnie na rozwój małego człowieka. "Latanie" na bosaka, doświadczenie błota i rozchlapującej wody to dla dziecka niezwykły i potrzebny kontakt z naturą, ziemią, podłożem, samą woda wreszcie.

•  Dr Wojciech Feleszko:

Czy pozwolić dziecku biegać boso po kałużach? Jasne! Życie musi sprawiać frajdę. Latem, gdy jest ciepło - czemu nie? Bieganie na bosaka ćwiczy mięśnie stopy, które wzmacniają śródstopie, a to jest najlepszym sposobem zapobiegania płaskostopiu.

ORZEŹWIAJĄCE KĄPIELE?

Prawie każdy, kto ma dzieci, chce jechać nad morze, by nawdychać się jodu i miło spędzić czas. Kiedy i jak długo dzieci mogą się kąpać w morzu? Moje dziecko zaczęło pływać, zanim nauczyło się chodzić. W związku z tym w pierwsze wakacje z ośmiomiesięczną Różą kąpaliśmy się i w morzu, i w jeziorze. Dwuletnia Różyczka sama brała kółko i wchodziła ostrożnie do wody. Staraliśmy się pilnować czasu kąpieli i rozgrzewać na słońcu po wyjściu na brzeg.

•  Dr Wojciech Feleszko:

Lato jest po to, aby się kąpać. Wchodzenie do wody powinno odbywać się w granicach rozsądku. Dzieci są różne, niektóre lubią zimną wodę, inne potrzebują dużo słońca. Należy zaczekać na gotowość i chęć dziecka. Nic na siłę. Powyżej roku dzieci mogą się chlapać do woli, a jak zsinieją, należy je wyciągnąć z wody i rozgrzać. Tak, żeby było przyjemnie.

LODY DLA OCHŁODY?

Staram się unikać słodyczy "kupowanych", bo nie wnoszą nic wartościowego do diety dziecka, ale lody uwielbiamy. Latem - prawie codziennie! Najpierw dawałam Róży sam wafelek, jednak szybko zorientowała się, że ja mam też "coś" w wafelku i tak, gdy miała półtora roku, zaczęła się jej miłość do lodów.

•  Dr Wojciech Feleszko:

Czym byłoby lato bez lodów? Lody nie są szkodliwe. Nie należy się ich bać. Dziś zbyt dużo lęku towarzyszy wychowywaniu dzieci - wiemy coraz więcej o zagrożeniach, a media trochę podsycają te lęki. Przeziębienia będą się zdarzały, ponieważ infekcje w pediatrii są nieuniknione. Pamiętajmy, że chorowanie też jest potrzebne. W ten sposób ćwiczy się układ odpornościowy dziecka, który walcząc z intruzami, wytwarza komórki konieczne do obrony przez całe dalsze życie. Średnia liczba chorób u przedszkolaka to 6-8 infekcji na rok. Na szczęście z wiekiem dziecko choruje coraz rzadziej.

ZIMNY WYCHÓW?

Temperaturę ciała noworodków i dzieci sprawdza się, dotykając karku lub klatki piersiowej, a nie rączek czy stóp - to jedna z cennych rad, które pamiętam ze Szkoły Rodzenia. Rączki często bywają chłodne, a dziecku może być ciepło. Ubieranie go w dodatkową warstwę grozi przegrzewaniem dziecka, czego konsekwencją będzie mniejsza odporność. Moją córeczkę zazwyczaj ubierałam tak jak siebie. Dopóki nie chodziła, przykrywałam ją w wózku cienką pieluszką, a latem, jak już zaczęła biegać, zakładałam jej same majtki. Tak było jej wygodnie. W naszym domu przez cały rok temperatura nie przekracza 20°C i to także zahartowało Różę. Bardzo rzadko się zdarza, że zmarznie.

•  Dr Wojciech Feleszko:

Ruch na świeżym powietrzu hartuje dzieci i dorosłych - przez cały rok. Warto także zabierać dzieci w góry lub nad morze. Polecam też szczepienie, szczególnie przeciwko grypie i pneumokokom. Dzieci powinny się stykać z różnymi zarazkami, niejako oswoić się z nimi - wtedy budują swoją odporność. Nie należy przesadzać z myciem rąk ani dezynfekowaniem wszystkiego dookoła. Do czynników, które pomagają za- chować odporność, należy dodać jeszcze właściwe odżywianie (dieta bogata w owoce i warzywa), unika- nie dymu z papierosów - palenie w obecności dziecka niszczy naturalne bariery ochronne w płucach, oraz dbanie o odpowiednio długi sen (najlepiej przy otwartym oknie), który regeneruje siły obronne organizmu. Ważnym "przykazaniem" jest także dbanie o dobry humor. Jest to naturalna metoda pozwalająca rozładować stres, który przyczynia się do zmniejszenia odporności.

Dr Wojciech Feleszko

lekarz pediatra, pracuje w Szpitalu Uniwersyteckim przy ul. Działdowskiej w Warszawie. Autor książek dla dzieci "Lądowanie rinowirusów" i "Nóż w palcu". Prywatnie tata Kuby i Kajtka.