Szczepionki wróg czy przyjaciel?

Z pediatrą dr. n. med. Jackiem Mrukowiczem rozmawia Ewa Pągowska
14.05.2010 , aktualizacja: 11.05.2010 12:19
A A A Drukuj
Sprawdzamy, czy liczne zarzuty wysuwane ostatnio pod adresem szczepień są prawdziwe.
Po szczepieniu w miejscu wkłucia może wystąpić lekki obrzęk.
Po szczepieniu w miejscu wkłucia może wystąpić lekki obrzęk.
Idę zaszczepić zdrowe dziecko. Mam się obawiać powikłań?

Powikłania mogą się zdarzyć po każdym leku, a więc także po szczepionce. Do najczęstszych należą lekkie niepożądane odczyny poszczepienne, takie jak: reakcja miejscowa, czyli obrzęk i ból, oraz gorączka. Są one głównie wyrazem mobilizacji organizmu przeciwko chorobie, przed którą szczepionka ma chronić. Jeśli jednak nie wystąpią, to wcale nie znaczy, że szczepionka się "nie przyjęła" i nie będzie skuteczna.

Jak często one występują?

Podniesienie temperatury ciała do 37,5-38,5°C może, w zależności od szczepionki, wystąpić nawet u ponad 50 proc. dzieci. Gorączka sięgająca 39,5-40,5°C - u mniej niż 1 proc. Prawie połowa dzieci po szczepieniu jest senna lub rozdrażniona. Te objawy utrzymują się 1-2 dni. Natomiast ciężkie niepożądane odczyny poszczepienne występują niezmiernie rzadko. Dodatkowo ryzyko ich wystąpienia można jeszcze zminimalizować dzięki odpowiedniej lekarskiej kwalifikacji do szczepienia i właściwemu wykonaniu go. Najgroźniejszym powikłaniem jest silna reakcja alergiczna, czyli wstrząs anafilaktyczny. Dochodzi do niego raz na milion szczepień i na szczęście można go skutecznie leczyć.

A powikłania typowe dla poszczególnych szczepionek? Na przykład dla MMR, czyli tej przeciwko odrze, śwince i różyczce. Ona budzi chyba najwięcej obaw.

W 1998 r. pismo medyczne "The Lancet" opublikowało artykuł brytyjskiego lekarza A. Wakefielda, w którym opisał on 12 dzieci, u których w ciągu tygodnia po podaniu MMR pojawiły się objawy autyzmu. Wakefield sugerował, także podczas wielu swoich odczytów, że to szczepionka wywołała owo zaburzenie rozwoju. Pod wpływem tych rewelacji w Anglii procent dzieci szczepionych przeciwko odrze znacznie się zmniejszył i kraj ten stał się głównym eksporterem owej choroby. Kilka tygodni temu "The Lancet" ogłosił, że opublikowanie artykułu Wakefielda było błędem, ponieważ autor zataił wiele istotnych informacji. Stało się to po zakończeniu prac specjalnej komisji, która stwierdziła, że praca Wakefielda naruszyła wiele standardów publikacji naukowej i etyki.

Jednak komisja nie zakwestionowała samych wyników.

Zadaniem komisji nie było określenie, czy MMR wywołuje autyzm, tylko ocena standardów etycznych i naukowych publikacji Wakefielda. Jednak to logiczne, że jeżeli sposób prowadzenia badań był nieprawidłowy i dopuszczono się w nim wielu nadużyć, to wyniki nie są wiarygodne. Rewelacji Wakefielda nie potwierdził żaden inny autor, a zaprzeczyły im wyniki aż 18 badań prowadzonych w różnych krajach i obejmujących ponad 2 miliony dzieci.

Rodzice i tak obawiają się MMR. Chociażby ze względu na to, że jest to szczepionka "żywa".

Szczepionka "żywa", czyli zawierająca osłabione wirusy, jest skuteczniejsza niż "nieżywa", ponieważ naśladuje naturalne zakażenie i lepiej pobudza układ immunologiczny. Zapewnia też trwalszą ochronę przed chorobą. To nieprawda, że jest mniej bezpieczna od "nieżywej". Oczywiście pod warunkiem odpowiedniej kwalifikacji do szczepienia. Jeśli bowiem lekarz podałby ją dziecku z ciężkim niedoborem odporności, to ryzyko działań niepożądanych byłoby większe niż po szczepionce "nieżywej".

Podobno szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce może wywołać te choroby.

To nieprawda. Tylko u niektórych dzieci może najwyżej wywołać poronne, czyli bardzo łagodne i nietypowe postacie tych chorób. Ich głównym objawem jest gorączka występująca 7-10 dni po szczepieniu. Zresztą takie poronne postacie chorób zdarzają się także po niektórych innych "żywych" szczepionkach. Na przykład między 5. a 25. dniem od szczepienia przeciwko ospie wietrznej mogą czasami pojawić się na skórze drobne, pojedyncze wykwity.

Czy to prawda, że szczepionka przeciwko odrze może wywołać u dziecka małopłytkowość?

Rzeczywiście, średnio u jednego na ponad dziesięć tysięcy dzieci zaszczepionych przeciwko odrze może okresowo zmniejszyć się liczba płytek krwi. Nie grozi to jednak poważnymi konsekwencjami i ustępuje samoistnie. W przeciwieństwie do małopłytkowości, która towarzyszy odrze i stanowi poważniejszy problem. Ewentualne powikłania po tej szczepionce są dużo mniej groźne niż te po zachorowaniu na odrę. Nie zapominajmy, że ta choroba bywa śmiertelna.

Podobno do niektórych szczepionek jest dodawana "toksyczna rtęć"?

Rozumiem, że chodzi o tiomersal, czyli związek etylortęci. On bywa nazywany "toksyczną rtęcią" głównie dlatego, że jest mylony z występującymi w przyrodzie o wiele groźniejszymi dla człowieka: rtęcią metaliczną i metylortęcią. Tę ostatnią można znaleźć między innymi w niektórych rybach morskich i owocach morza. Istnieją odpowiednie normy, które określają jej dopuszczalną zawartość w produktach spożywczych. One czasem są niesłusznie stosowane w odniesieniu do etylortęci. Tymczasem to dwa odmienne związki.

Różnią się od siebie tak bardzo, jak alkohol etylowy od alkoholu metylowego. Na przykład etylortęć w przeciwieństwie do metylortęci nie kumuluje się w organizmie człowieka, tylko jest szybko neutralizowana i wydalana. Dowiedziono, że w ilościach, w jakich jest stosowana w szczepionkach, nie jest szkodliwa dla ludzi. Kilkanaście badań u niemowląt, nawet najmłodszych, wykazało, że tiomersal nie powoduje objawów toksycznych ani zaburzeń w rozwoju.

A jednak w innych krajach wycofano go ze szczepionek.

Nie we wszystkich. Zrobiono tak głównie w krajach bogatych. Między innymi w 2000 roku w USA, a w latach 90. w Skandynawii. Jednak decyzję taką podjęto nie z przekonania lub dowodów o jego szkodliwości, tylko z powodu kolejnych niepokojów wzniecanych przez fałszywe oskarżenia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 91 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Szczepionki wróg czy przyjaciel? hudydg 15.05.10, 20:52

    Artykuł pisany na zamówienie, jednym z argumentów Pani Minister, odrzucających szczepionkę przeciw najnowszej grypie, była rtęć w szczepionce, dokładnie taka sama, jak w szczepionce dla »

  • Szczepionki wróg czy przyjaciel? mini_wowa 01.07.10, 19:13

    "Czym go zastąpiono? (thiomersal) Niczym. "Związkami aluminium i tzw. adjuwantami (poczytać proszę: syndrom Zatoki).»

  • Szczepionki wróg czy przyjaciel? m.krzos 31.07.10, 10:14

    racja trzeba uwazać. na przystankuzdrowia.pl jest wyjasnione na czym topolega konkretnie. polecam»