Szczepić, nie szczepić, oto jest pytanie

Na pytania Olgi Niecikowskiej odpowiada dr Piotr Albrecht, pediatra
05.04.2007 , aktualizacja: 05.04.2007 13:13
A A A Drukuj
Przeciw kokluszowi szczepi się niemowlęta, ale ochrona działa tylko przez kilkanaście lat, stąd zachorowania wśród nastolatków i dorosłych

Przeciw kokluszowi szczepi się niemowlęta, ale ochrona działa tylko przez kilkanaście lat, stąd zachorowania wśród nastolatków i dorosłych (Fot. Nancy R. Cohen / PHOTODISC , INC)

Medycyna robi ogromne postępy i szczepionek jest coraz więcej. Ale czy wszystkie są rzeczywiście potrzebne?
ZOBACZ TAKŻE
Panie Doktorze, czy należy szczepić dzieci? Słychać głosy, że bez szczepień też da się żyć.

Dzieci zdecydowanie należy szczepić. Nie wynika to z mojej wiary ani przekonań, ale poparte jest wiedzą. Wydłużenie naszego życia zawdzięczamy głównie kanalizacji, dostępowi do czystej wody i właśnie szczepieniom. Jeśli ktoś świadomie chce rezygnować ze szczepień, to w tym powrocie do natury powinien być całkiem konsekwentny i nie oczekiwać od medycyny pomocy (kosztownej i wysoko specjalistycznej), jeżeli potem dziecko zachoruje na jedną z chorób zakaźnych. Nie powinien także oczekiwać od społeczeństwa wsparcia, jeśli w konsekwencji takiej choroby dojdzie do trwałego kalectwa - powinien heroicznie znieść cierpienia do końca. Czy przeciwników szczepień rzeczywiście na to stać?

To, że nie spotykamy wielu poważnych chorób zakaźnych wieku dziecięcego, zawdzięczamy właśnie szczepieniom. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że jeśli ludzi zaszczepionych będzie mniej niż 90 proc. populacji, niektóre choroby uważane za pokonane - powrócą i zaczną atakować. Zlikwidowanie ospy prawdziwej zawdzięczamy wieloletniej zmasowanej akcji szczepień na całym świecie. Jeśli dalej będziemy skutecznie i masowo szczepić dzieci przeciwko poliomyelitis, wirus ten zostanie wyrugowany, a wraz z nim zniknie ta ciężka, pozostawiająca trwałe kalectwo choroba. Jej ofiary żyją wśród nas do dzisiaj. Ale już powszechnie szczepiony wśród dzieci tężec, zaniedbywany jednak przez dorosłych, którzy zapominają się szczepić, zbiera tu i ówdzie swoje żniwo, także w krajach cywilizowanych.

Czy należy szczepić dzieci na to, co znajduje się w kalendarzu bezpłatnych szczepień obowiązkowych?

Warto szczepić dzieci także na to, co jest zalecane (choć nie bezpłatne). Ostateczną decyzję powinni podejmować rodzice wraz z lekarzem po rozważeniu wszystkich za i przeciw.

Czy należy obawiać się powikłań poszczepiennych?

Poważniejsze powikłania zdarzają się tysiąc razy rzadziej niż powikłania po chorobach zakaźnych. Współczesne szczepionki są coraz doskonalsze i coraz bezpieczniejsze. To nie znaczy, że powikłania nie pojawiają się wcale. Nie da się jednak wyeliminować z życia wszelkiego ryzyka - można je tylko minimalizować. Najczęściej po szczepieniu może się zdarzyć gorączka, ból w miejscu wkłucia, niepokój i płacz. Ale nie są to poważne powody do niepokoju.

Które szczepienia powinny być obowiązkowe, a które są jedynie zalecane, i dlaczego?

O tym decydują urzędnicy Ministerstwa Zdrowia. Szuka się złotego środka między potrzebami a możliwościami finansowymi. Ten rachunek nie jest całkiem rzetelny, bo jeśli wszystko dobrze policzyć, to szczepienia właściwie zawsze się opłacają i ich koszty są zdecydowanie mniejsze niż bezpośrednie i pośrednie wydatki na ewentualne leczenie.

Dziecko w pierwszym roku życia przechodzi bardzo dużo szczepień. Czy nie osłabia to jego systemu immunologicznego?

Zdecydowanie większym obciążeniem dla jego zdrowia byłoby przechorowanie tych chorób. Jedyne, co można szczepieniom zarzucić, to - ewentualnie - to, że być może układ odpornościowy, nie mając z czym walczyć, zaczyna się zajmować np. alergią (temu m.in. przypisuje się wzrost liczby alergików w krajach cywilizowanych).

Czy warto szczepić dzieci na ospę wietrzną lub grypę?

Na ospę szczepić na pewno warto, bo jest niebywale zakaźna, trwa długo i wbrew pozorom wcale nierzadko powoduje powikłania (zapalenie móżdżku, ropowice skóry). Na grypę podobnie, choć to szczepienie nie daje w pełni zadowalających efektów.

Które szczepienia, według Pana, są naprawdę niezbędne?

Na pewno błonica, tężec, koklusz, polio, odra, wirusowe zapalenie wątroby typu B. Ale trudno odmówić racji bytu i wartości szczepieniom przeciw różyczce, śwince, ospie wietrznej, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A, Hib, pneumokokom, meningokokom, rotawirusowi, kleszczowemu zapaleniu mózgu. Na pewno potrzebne byłyby także szczepienia przeciwko boreliozie i wiele innych, a także naprawdę skuteczna szczepionka przeciwko gruźlicy.

Czy są jakieś przeciwwskazania co do szczepień?

Wrodzone zespoły niedoborów odporności (przeciwwskazane są żywe szczepionki), AIDS (też żywe szczepionki), nowotwory złośliwe, leczenie immunosupresyjne (głównie żywe szczepionki, przeciwwskazanie względne), ciężkie zakażenia, wysoka gorączka. Nie są natomiast przeciwwskazaniem: łagodne infekcje o ostrym przebiegu, niewysoka gorączka, rekonwalescencja po chorobie, łagodny odczyn miejscowy po poprzedniej dawce, aktualna antybiotykoterapia, wcześniactwo (jeśli dziecko przekroczyło 2500 gramów).

Czy można ustalić własny harmonogram szczepień, np. jeżeli jakieś terminy wypadły?

Bardzo często konieczne jest stworzenie takiego harmonogramu, zwłaszcza że obecnie zbyt łatwo i pochopnie decyduje się o odłożeniu szczepienia (np. dlatego, że dziecko ma katar), jednak wielu rodziców decyduje się na dodatkowe szczepienia. Margines bezpieczeństwa jest tutaj duży i rzadko konieczne jest powtarzanie całego cyklu szczepień - wystarczają zwykle pojedyncze dodatkowe dawki.

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl