Alergik - jak rozszerzać jego dietę?
05.07.2010
, aktualizacja: 10.06.2010 12:10
W drugim półroczu życia niemowlę poznaje kolejne nowe smaki. Jednak w przypadku małego alergika menu trzeba rozszerzać bardzo ostrożnie.
ZOBACZ TAKŻE
- Kiedy jedzenie szkodzi (04-08-04, 16:42)
- Bez glutenu (04-08-04, 08:41)
- Alergia to choroba dziedziczna? (17-12-10, 11:46)
- Alergia krzyżowa, czyli dwa uczulenia naraz (09-11-10, 14:29)
- Alergia czy przeziębienie - jak je odróżnić? (12-07-10, 12:50)
- Alergia od A do Z (20-07-07, 13:02)
- Wakacje z alergikiem (29-07-08, 14:10)
Dla dzieci z alergią bardzo cenne są właściwości pokarmu mamy. Dlatego przez pierwsze sześć miesięcy zaleca się karmienie malca wyłącznie piersią. Ale matczyne mleko nie zaspokoi wszystkich potrzeb żywieniowych starszego niemowlęcia i w jego diecie muszą pojawić się nowości. Jak rozszerzać menu, by nie narazić malucha na przykre objawy uczulenia?
1. Nie za wcześnie
Zanim zaproponujemy nowości małemu alergikowi, warto poradzić się lekarza, który zna go od urodzenia. Dietę można zacząć rozszerzać już w 5. miesiącu, ale malec musi być w dobrej formie, bez nasilonych objawów uczulenia. Decyzji lekarza należy pozostawić sprawę wcześniejszego wprowadzenia glutenu do jadłospisu (obecnie podaje się go w 5.-6. miesiącu życia). Trzeba pamiętać, że dzieci z alergią pokarmową często mają mniejszy apetyt. Takiego malca nie należy specjalnie namawiać do jedzenia, ale jeśli w wieku 6 miesięcy malec wciąż odmawia spróbowania nowości, warto porozmawiać z pediatrą. Najnowsze wyniki badań pokazują, że opóźnione wprowadzanie do diety niemowląt pokarmów, takich jak pszenica, owies, żyto, ryby, jaja, mięso, ziemniaki zwiększa ryzyko wystąpienia alergii w 5. roku życia.
2. Pojedynczo
Nowości wprowadzamy pojedynczo i z zachowaniem przynajmniej kilkudniowych odstępów, np. podajemy dany produkt przez pięć dni, przez pierwsze 2, 3 dni stopniowo zwiększając dawkę. Jeśli dziecko nie ma żadnych objawów alergii, dołączamy inny produkt, nie wycofując już podawanego.
Jeśli niemowlę jest karmione piersią, musimy pamiętać, że niektóre nowości pojedynczo pojawiają się w diecie zarówno malca, jak i mamy. Najwygodniej wprowadzać je do diety mamy i dziecka w tym samym czasie i obserwować zachowanie małego konsumenta.
3. Uważnie
Kupując pokarmy dla małego alergika, musimy dokładnie czytać etykiety, a podając dania domowe, znać ich skład w szczegółach. Gdy dziecko jest uczulone na białko mleka krowiego, przez pewien czas w jego posiłkach nie może być śladu mleka, śmietany, jogurtu, masła, serwatki, sera oraz cielęciny i wołowiny.
Jeżeli maluch przez przypadek zje coś, co mu zaszkodzi, nie trzeba wpadać w panikę. Po prostu należy poczekać, aż objawy uczulenia miną.
4. Bez alergenów
Jeśli u malca wystąpiła już reakcja alergiczna na jakiś produkt, jest prawdopodobne, że uczuli go jeszcze inny pokarm (szczególnie przy alergii IgE-zależnej). Tak się stać nie musi, ale może. Dlatego u małych alergików z niezwykłą ostrożnością wprowadzamy pokarmy znane z właściwości uczulających: mleko krowie, pszenicę, czekoladę, cytrusy, miód, orzechy, białko jaja, soję.
5. Rozsądnie
To, że dziecko jest na diecie eliminacyjnej, nie oznacza, że ma jeść jedynie parę sprawdzonych produktów. Podawajmy mu nowości bez lęku, ale z zachowaniem zasad ostrożności. Maluch potrzebuje diety urozmaiconej, pełnej smaków i kolorów...
Musimy także zadbać, by alergik dostawał zamienniki uczulających go pokarmów. Nie może pić mleka? Niech dostaje preparat mlekozastępczy, kaszkę Sinlac, inne produkty bogate w wapń, np. ryby i/lub suplementy wapnia z witaminą D3. Szkodzą mu jaja kurze? Może przepiórcze nie dadzą objawów alergii.
Prowokacja pod kontrolą lekarza
Alergia pokarmowa, w szczególności na białko mleka krowiego, na szczęście u większości dzieci mija mniej więcej do piątego roku życia. Czy minęła, sprawdza specjalny test.
Wcześniej i częściej następuje to u maluchów z alergią IgE-niezależną. By przekonać się, czy podanie alergenu nadal wywołuje przykre objawy, co jakiś czas robi się tzw. test prowokacji, czyli podaje się niewielką ilość uczulającego produktu i obserwuje reakcję. Taki sprawdzian przeprowadzamy zawsze w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą. Zwykle reakcje malca sprawdza się w ten sposób dopiero w drugim roku życia lub po upływie 6-12 miesięcy od początku diety, a jeśli objawy alergii się pojawią, ale będą mniej nasilone niż wcześniej, test powtarza się po kolejnych 6 miesiącach.
1. Nie za wcześnie
Zanim zaproponujemy nowości małemu alergikowi, warto poradzić się lekarza, który zna go od urodzenia. Dietę można zacząć rozszerzać już w 5. miesiącu, ale malec musi być w dobrej formie, bez nasilonych objawów uczulenia. Decyzji lekarza należy pozostawić sprawę wcześniejszego wprowadzenia glutenu do jadłospisu (obecnie podaje się go w 5.-6. miesiącu życia). Trzeba pamiętać, że dzieci z alergią pokarmową często mają mniejszy apetyt. Takiego malca nie należy specjalnie namawiać do jedzenia, ale jeśli w wieku 6 miesięcy malec wciąż odmawia spróbowania nowości, warto porozmawiać z pediatrą. Najnowsze wyniki badań pokazują, że opóźnione wprowadzanie do diety niemowląt pokarmów, takich jak pszenica, owies, żyto, ryby, jaja, mięso, ziemniaki zwiększa ryzyko wystąpienia alergii w 5. roku życia.
2. Pojedynczo
Nowości wprowadzamy pojedynczo i z zachowaniem przynajmniej kilkudniowych odstępów, np. podajemy dany produkt przez pięć dni, przez pierwsze 2, 3 dni stopniowo zwiększając dawkę. Jeśli dziecko nie ma żadnych objawów alergii, dołączamy inny produkt, nie wycofując już podawanego.
Jeśli niemowlę jest karmione piersią, musimy pamiętać, że niektóre nowości pojedynczo pojawiają się w diecie zarówno malca, jak i mamy. Najwygodniej wprowadzać je do diety mamy i dziecka w tym samym czasie i obserwować zachowanie małego konsumenta.
3. Uważnie
Kupując pokarmy dla małego alergika, musimy dokładnie czytać etykiety, a podając dania domowe, znać ich skład w szczegółach. Gdy dziecko jest uczulone na białko mleka krowiego, przez pewien czas w jego posiłkach nie może być śladu mleka, śmietany, jogurtu, masła, serwatki, sera oraz cielęciny i wołowiny.
Jeżeli maluch przez przypadek zje coś, co mu zaszkodzi, nie trzeba wpadać w panikę. Po prostu należy poczekać, aż objawy uczulenia miną.
4. Bez alergenów
Jeśli u malca wystąpiła już reakcja alergiczna na jakiś produkt, jest prawdopodobne, że uczuli go jeszcze inny pokarm (szczególnie przy alergii IgE-zależnej). Tak się stać nie musi, ale może. Dlatego u małych alergików z niezwykłą ostrożnością wprowadzamy pokarmy znane z właściwości uczulających: mleko krowie, pszenicę, czekoladę, cytrusy, miód, orzechy, białko jaja, soję.
5. Rozsądnie
To, że dziecko jest na diecie eliminacyjnej, nie oznacza, że ma jeść jedynie parę sprawdzonych produktów. Podawajmy mu nowości bez lęku, ale z zachowaniem zasad ostrożności. Maluch potrzebuje diety urozmaiconej, pełnej smaków i kolorów...
Musimy także zadbać, by alergik dostawał zamienniki uczulających go pokarmów. Nie może pić mleka? Niech dostaje preparat mlekozastępczy, kaszkę Sinlac, inne produkty bogate w wapń, np. ryby i/lub suplementy wapnia z witaminą D3. Szkodzą mu jaja kurze? Może przepiórcze nie dadzą objawów alergii.
Prowokacja pod kontrolą lekarza
Alergia pokarmowa, w szczególności na białko mleka krowiego, na szczęście u większości dzieci mija mniej więcej do piątego roku życia. Czy minęła, sprawdza specjalny test.
Wcześniej i częściej następuje to u maluchów z alergią IgE-niezależną. By przekonać się, czy podanie alergenu nadal wywołuje przykre objawy, co jakiś czas robi się tzw. test prowokacji, czyli podaje się niewielką ilość uczulającego produktu i obserwuje reakcję. Taki sprawdzian przeprowadzamy zawsze w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą. Zwykle reakcje malca sprawdza się w ten sposób dopiero w drugim roku życia lub po upływie 6-12 miesięcy od początku diety, a jeśli objawy alergii się pojawią, ale będą mniej nasilone niż wcześniej, test powtarza się po kolejnych 6 miesiącach.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Alergik - jak rozszerzać jego dietę?
80tomasz
15.03.12, 21:12
Gorąco polecam idealnapanidomu.wordpress.com znajdziecie tam ilustrowane dania bez mleka i jajek dla Waszych pociech. Stronka ma też angielską wercję.»













