1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Alergia czy wirus?

Jestem mamą ośmiomiesięcznego synka, którego karmię piersią. Kiedy mały skończył trzy i pół miesiąca pojawiła się u niego szorstkość policzków, a wkrótce potem śluz w kupce oraz pasemka krwi. Pediatra zdiagnozował skazę białkową. Wyeliminowałam mleko i jego przetwory ze swojej diety oraz inne silne alergeny.
Synek otrzymał Ketotifen, Lacidobaby oraz robione maści na bazie parafiny i lanoliny. Wszystko to stosowaliśmy przez ponad trzy miesiące. Dietę rozszerzałam bardzo powoli, wprowadzając marchewkę, ziemniaka, kleik ryżowy, jabłko i dynię oraz niewielkie ilości groszku i kalafiora. W kupce cały czas był śluz. W końcu udaliśmy się do alergologa, który stwierdził, że synek nie ma alergii, tylko infekcję wirusową: jesienią zaatakował jego przewód pokarmowy adenowirus i takie objawy, jak czerwona i szorstka skóra (na policzkach, rękach i kolanach), śluz w kupce, ulewanie, sapka w nocy mają swoje źródło w uszkodzonym przez wirus nabłonku jelita. Proszę o opinię na temat tej diagnozy. Dodam jeszcze, że ja sama jestem uczulona na pyłki, kurz i jako dziecko miałam skazę białkową. (Beata )

Wszystko wskazuje raczej na alergię niż wirusa, choć nie znaczy to, że infekcja wirusowa dotycząca błony śluzowej jelita nie nasila procesów alergicznych lub nie toruje drogi alergii u dziecka obciążonego genetycznie skazą alergiczną (a tak jest w Pani przypadku). W tego typu zmianach często bardzo trudno jest ustalić czynnik wyzwalający, choć najczęściej jest to mleko i jego przetwory (zaznaczam, że nie można popełniać najdrobniejszych błędów dietetycznych), jaja, ryby, orzechy. Jedyne, co zalecam, to bardzo ostrożne rozszerzanie diety i bardzo dokładną analizę tego, co je matka karmiąca (zdarza się, że mama nie pije mleka, ale je masło czy bułki pszenne, które mają w składzie dodatek mleka, co przekreśla ich wysiłki związane z wykluczeniem mleka z diety). Na pocieszenie mogę jedynie powiedzieć, że alergie pokarmowe zwykle do 2. roku życia wygasają.

Więcej o: