1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Tylko placki?

Mój synek ma trzy lata i bardzo ubogi jadłospis. Jego menu ogranicza się do: serka waniliowego, kopytek z masłem, knedli z polewą czekoladową, chleba, ziemniaków z kurczakiem, ogórków kiszonych, jabłka, makaronu ze śmietaną i kakao, podsmażanych ziemniaków i placuszków. Nie je warzyw ani mięsa - kurczaka je rzadko i mało. W ogóle nie je wędlin, masła, twarogu, owoców innych niż jabłka, przestał jeść zupy. Uznaje tylko sok jabłkowy i kakao. Sok dostaje bardzo rozcieńczony, a kakao rzadko, ale wolałabym, żeby pił coś poza tym.
Choć dieta synka jest nietypowa, wiele zarzucić się jej nie da. Jest w niej i białko zwierzęce (serek, jajka używane do wypieków, kurczak), i węglowodany, i wapń, i tłuszcz (masło do kopytek), są warzywa (ziemniaki, ogórek kiszony), a nawet owoce (jabłka, soki). Sądząc po masie ciała, syn nie zjada wcale za mało. To prawda, że jego dieta nie jest zbyt urozmaicona, ale do prawidłowego rozwoju wystarczy.

Ponieważ wspomina Pani o bólach brzucha, jedyne, co bym zrobił, to badania w kierunku celiakii. Jeśli synek okaże się zdrowy, radziłbym przestać się jedzeniem przejmować i przyjąć taką strategię: kuchnia wydaje posiłek i po 20 minutach koniec z jedzeniem, aż do następnego posiłku. Najlepiej, by posiłki były o stałych porach i by synek jadł wspólnie z rodziną. Proszę tylko wytrwać tak przez tydzień, a będzie lepiej. I przestać w ogóle mówić o jedzeniu, tak jakby ten problem nie istniał. W przeciwnym razie synek może zacząć wykorzystywać całą sprawę do przetargów z rodzicami (polecam książkę "Mały tyran" Iriny Prekop). Jeśli nie będą Państwo przywiązywać do jedzenia zbytniej wagi, to Łukasz z czasem sam przekona się do nowych rzeczy.