Zapalenie opon mózgowych

dr Piotr Albrecht
28.10.2004 , aktualizacja: 11.02.2007 13:43
A A A Drukuj
Trzyletni syn mojej koleżanki leży właśnie w szpitalu - ma zapalenie opon mózgowych. Bardzo mnie to zaniepokoiło, bo dwa tygodnie temu spotkałyśmy się i nasze dzieci razem się bawiły. Co to za choroba? Czy jest niebezpieczna? Czy można się nią zarazić? Jak ją rozpoznać u dziecka? Czy mogę coś zrobić, żeby uchronić przed nią moją córkę?
Choć termin "zapalenie opon" brzmi groźnie i budzi lęk, to nie zawsze diabeł jest taki straszny... Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych wywoływane przez wirusy (Coxackie, ECHO, świnki i kilka innych) ma stosunkowo łagodny i na ogół niegroźny przebieg. Zwykle zaczyna się nagle - gorączką, bólem głowy, nudnościami i wymiotami, a niekiedy także bólami brzucha. W ciągu 24 godzin pojawiają się tzw. objawy oponowe, np. sztywność karku.

Znacznie groźniejsze jest tzw. ropne, czyli bakteryjne, zapalenie opon, wywoływane najczęściej przez pneumokoki (Streptococcus pneumoniae), meningokoki (Neisseria meningitidis) oraz Haemophilus influenzae z grupy b (Hib). Nawet właściwie leczone antybiotykami pozostawia z reguły jakieś trwałe, mniejsze lub większe, następstwa w ośrodkowym układzie nerwowym. Rozwija się także dość gwałtownie, jednak dziecko jest zwykle w zdecydowanie gorszym stanie niż przy wirusowym zapaleniu opon i nie czuje się lepiej po obniżeniu gorączki. Niezwykle ważne znaczenie ma szybkie rozpoznanie choroby. Nie sposób tego zrobić bez pobrania płynu mózgowo-rdzeniowego, czyli punkcji lędźwiowej. Budzi ona zupełnie nieuzasadniony lęk i czasem rodzice w źle pojętej trosce o dziecko nie godzą się na punkcję.

Przed większością wirusowych zapaleń opon (z wyjątkiem świnkowego) nie ma skutecznych zabezpieczeń. Natomiast są już szczepionki chroniące przed zakażeniami opon wywoływanymi przez bakterie Haemophilus influenzae, pneumokoki i meningokoki z grupy A i C, na które chorują głównie dzieci do 4.-5. roku życia oraz ludzie starsi. Brak jeszcze tylko szczepionki przeciwko najczęściej występującemu w Polsce meningokokowemu szczepowi B. Jeśli dziecko miało bliski kontakt z chorym na ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych wywołanym przez Haemophilus influenzae lub meningokoki, można zastosować profilaktyczną antybiotykoterapię (rifampicyną).

Kiedy mój synek miał dziewięć miesięcy, zachorował na zapalenie opon mózgowych wywołane przez Haemophilus influenzae. Jaką drogą dziecko może zarazić się tą straszną chorobą? Minęły już dwa lata i choć dziś synek jest zdrowy, nie mogę pogodzić się z tym, że nie uchroniłam go przed ciężką chorobą. Boję się też następstw.

Do zakażenia pałeczką Haemophilus influenzae dochodzi drogą kropelkową. Bakterię rozsiewa zdrowy nosiciel, a na chorobę zapadają dzieci do 4. roku życia (w późniejszym wieku, ale bardzo rzadko). Jedynym sposobem zabezpieczenia się przez tego typu zapaleniem opon jest szczepienie.

Jeżeli od choroby minęły dwa lata i wszystko jest nadal w porządku, to raczej nie ma powodu do niepokoju. Oczywiście nie można całkowicie wykluczyć kłopotów z funkcjonowaniem układu nerwowego, ale dłużej nic się nie dzieje, tym prawdopodobieństwo powikłań maleje prawdopodobieństwo zaistnienia powikłań.

  • 2
  • Zapalenie opon mózgowych mytroje 11.12.04, 17:21

    co robić. u mojej żony, która jest na końcu ciąży, stwierdzono bakterię streptococcus B. jaki ma wpływ ta bakteria na płód? Czy mogła spowodować zakażenie? Jakie mogą być powikłania po »

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl