1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pieprzyki u dwulatka

Mój synek ma dwa latka, a już doliczyłam się u niego 5 pieprzyków. Pierwszy pojawił się pod pachą (w tym samym miejscu, co u jego taty), jak mały miał roczek. Potem wyskoczyły następne: jeden na buzi, dwa na szyi, jeden na nóżce i ostatni na paluszku rączki. Pieprzyki są płaskie i malutkie - takie brązowe kropeczki. Jedynie ten pierwszy pod pachą nieznacznie się powiększa. Co prawda nie rośnie w zastraszającym tempie, ale jednak rośnie. Obydwoje z mężem mamy pieprzyków bardzo dużo, podobnie jak moi rodzice. Martwić się, czy nie ma czym? I co ze słońcem, starać się, żeby nie spędzał na słońcu zbyt dużo czasu, czy to nie ma znaczenia?
Ewolucja jest typowa, zarówno jeśli chodzi o pojawianie się pieprzyków, jak i ich "rośnięcie". Wystawianie na słońce (no, nie całkiem bezpośrednie) jest z jednej strony bardzo korzystne - zapobiega w naturalny sposób niedoborom witaminy D (bardzo obecnie częstym ze względu na stosowanie ochrony przeciwsłonecznej), ale z drugiej strony sprzyja, choć zapewne w nieco przerysowanej formie, nowotworom skóry. Wydaje się, że konieczne jest zachowanie zdrowego rozsądku i równowagi między leżeniem plackiem na słońcu w samo południe i całkowitym jego unikaniem. Przy dalszych wątpliwościach radzę skontaktować się z dermatologiem dziecięcym.