Dzięki wsparciu mruczącego współlokatora myszka o imieniu Konstrukcja zostaje wybawiona z opresji.
Autorka stworzyła bardzo ciekawy, przepełniony książkami świat, w którym zza każdej półki antykwariatu wyłania się duża dawka niebanalnego dowcipu i ironii (bo czy ktoś bez poczucia humoru mógłby nadać myszom imiona takie jak Seneka, Katoda, Konstrukcja czy Łynter - od Winter Fresh?). Świat ten jednak nie byłby aż tak niezwykły, gdyby myszy nie posiliły się przygotowanymi przez Martę Pokorską ilustracjami. Wykonane różnymi technikami obrazki gwarantują dobrą zabawę nawet tym, którzy nie opanowali jeszcze sztuki czytania. A i rodzice nie będą się nudzić.