Tyle tylko, że żaden dorosły do tego się nie kwapił. Rosło zatem poczucie, że nasze ciało jest wstrętne i wstydliwe, a jego fizjologia - odpychająca. W konsekwencji zapytanie w cudzym domu o drogę do toalety wydawało się niepodobieństwem. Z wiadomym, opłakanym skutkiem.
Aby rozwiązywać problemy (także te dotyczące higieny i fizjologii) lepiej z dziećmi rozmawiać, niż cementować im usta głupim, destrukcyjnym wstydem. Książki mogą być w tym pomocne.
"O księciu Oliwierze, który nie chciał się myć" Odile Hellmann-Hurpoil/il. Patrick Benson, wyd. Muchomor Mały książę Oliwier nie chce się myć. Wyciera brudne łapy w książęce ubranko i - prawdę mówiąc - cuchnie. Żeby go skłonić do mycia, królewska rodzina ucieka się do fortelu. Król, królowa, starsza siostra księcia, a nawet lokaje i kucharki - wszyscy uczestniczą w mistyfikacji, która przyniesie pożądany skutek. Mały brudas zmieni zdanie i przeprosi się z mydłem.
Na przekór "brudnej" tematyce, książkę opatrzono tradycyjnymi, drobiazgowymi ilustracjami, w wiktoriańskiej manierze. Ładna, sensowna książeczka.
"Kupa - przyrodnicza wycieczka na stronę" Nicola Davies /il. Neal Layton, wyd. Dwie Siostry Książka, która zrobiła międzynarodową karierę - obok "Krecika" (o którym obok) jedna z pierwszych o tej tematyce. Prosty wykład przyrodniczy dla maluchów, opisujący fizjologię i nawyki zwierząt, związane z trawieniem i wypróżnianiem. Za pomocą śmiesznych rysunków objaśniono sens i logikę łańcucha pokarmowego, mądrość natury. Są tu "kuponosze" - nietoperze, które przenoszą połknięte nasiona na duże odległości, po czym rozsiewają je (podczas defekacji) w locie. Są stonogi i ptaki garncarze, budujące domki z odchodów, a także hipopotamy, znaczące drogę do wodopoju kopczykami łajna. Są też złotokrety, drążące specjalną podziemną "ubikację", z dala od "jadalni" i "sypialni" i królik, zjadający własne bobki. Arcyciekawa książeczka przyrodnicza, tyle, że opisująca jeden (brzydko pachnący) aspekt natury.
"Mała książka o kupie" Pernilla Stalfelt wyd. Jacek Santorski & Co. Nowość w dziedzinie literatury "kupologicznej" - szwedzka książka, napisana z punktu widzenia dziecka. Nikt tu się nie bawi w eufemizmy i kurtuazję - kwestie wypróżniania wyłożone są wprost i takoż zilustrowane, z dziecięco niewinnym bezwstydem. Książka nie tyle służy zdobywaniu wiedzy (bo nie ma tu nic, czego dzieci by nie wiedziały), ale raczej oswaja z tematem i nazywa wprost to, o czym dzieci szepczą i chichoczą. A więc tym razem raczej odczarowywanie tabu, niż przyrodniczy wykład.
"O małym krecie, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę" Werner Holzarth /il. Volf Erlbruch wyd. Hokus Pokus Bestseller europejski, który podzielił czytelników na entuzjastów i zniesmaczonych. Ja należę do tych pierwszych - jakoś nie bulwersuje mnie Krecik z kupą na głowie (na rynkach zachodnich książeczce towarzyszyła przytulanka w dziwnym, brązowym "bereciku"). Kret odwiedza kolejno swoich sąsiadów i każdemu zadaje to samo pytanie: - Czy to ty narobiłeś mi na głowę? W odpowiedzi zwierzęta zaprzeczają, po czym każde prezentuje swoją kupkę: zając - bobki, krowa - placki, koń - pączki . Itd. Drobiazgowe śledztwo pozwala ustalić sprawcę, po czym następuje komiczna zemsta Krecika. Cokolwiek sądzą na ten temat
rodzice, dzieci uwielbiają tę książkę. Mistrzowskie ilustracje Volfa Erlbrucha - prawdziwej gwiazdy ilustratorskiej.