Niezwykle ważne jest, by oparcie wózka można było położyć zupełnie płasko (maluch ukojony kołysaniem zaśnie na spacerze). Przydaje się też podnoszony podnóżek - wtedy małemu spacerowiczowi nie wiszą nóżki. Inna cenna funkcja to przekładana rączka (lub montowane na dwa sposoby siedzisko).
Umożliwia prowadzenie wózka w taki sposób, że mama i dziecko widzą się nawzajem, co jest ważne zwłaszcza w pierwszych miesiącach po przesiadce z gondoli. Pomaga też ochronić malca przed ostrym słońcem, wiatrem czy zacinającym deszczem (mały pasażer może jechać przodem lub tyłem do kierunku jazdy). Jeśli bardzo różnicie się z mężem wzrostem, przyda się też obniżana rączka.
Nieodzowne dodatki do spacerówki to budka i folia przeciwdeszczowa. Bardzo przydaje się też obszerny kosz na zakupy. Natomiast okrycie na nóżki nie jest już tak potrzebne - służyć będzie tylko do momentu, kiedy dziecko zacznie chodzić.
Do miasta czy na leśne ścieżki?
Na gładkich, miejskich nawierzchniach wystarczają mniejsze kółka, choć jeśli w planach masz spacery na dłuższych dystansach, wygodniej będzie ci prowadzić wózek na kołach o większej średnicy, piankowych lub gumowych. W wielu wózkach przednie (a niekiedy też tylne) koła mogą być skrętne, co ułatwia manewrowanie na zatłoczonym chodniku. Do jazdy na wprost lepiej mieć jednak koła zablokowane, żeby nie "tańczył" na drodze. Dlatego lepsze są te modele, w których można blokować skrętne koła.
Od niedawna można kupić spacerówki z regulowaną, trzystopniową amortyzacją, którą zmienia się w zależności od tego, czy wózek jedzie po piaszczystej ścieżce, równym chodniku czy brukowanej drodze.
Na trzech kołach
Na spacerach za miastem świetnie sprawdzają się trójkołowce. Są to bardzo dobrze amortyzowane wózki terenowe z kołami o dużej średnicy, które radzą sobie na piasku, na wyboistej drodze, a nawet na śniegu. Wożąc w nich dziecko, można nie tylko powoli spacerować, ale też biegać, a nawet jeździć na rolkach. Wózkiem na trzech kołach można bez większego problemu wjechać na niezbyt wysokie schody, wzniesienie, ba, nawet do autobusu!
Tańszy czy droższy?
Spacerówka ma wam służyć przez mniej więcej dwa lata. Nawet jeśli wasze fundusze są skromne, weźcie pod uwagę, że kupując droższy wózek, renomowanej firmy, macie większe szanse na to, by go sprzedać, kiedy nie będzie już potrzebny, i odzyskać część pieniędzy. W wózek lepszej jakości warto też zainwestować, jeśli ma z niego potem korzystać młodsze rodzeństwo. A najwygodniej mieć do dyspozycji dwie spacerówki: jedną dużą, dobrze amortyzowaną, i drugą na wyjazd, krótki spacer czy wypad do galerii handlowej. Wtedy ten drugi wózek może być lekką parasolką.
Sprawdźcie, zanim kupicie
Kółka
Na kółkach o dużej średnicy wózek jedzie bardziej miękko, mniej trzęsie. Pompowane dają najlepszą amortyzację, ale też sprawiają, że wózek robi się o wiele cięższy. Małe kółka mogę utknąć na większych nierównościach (o które na polskich drogach nietrudno). Sprawdźcie, czy skrętne koła można zablokować.
Amortyzacja
Jest bardzo ważna, bo maluch spędza na spacerach sporo czasu. Włóżcie dziecko do wózka, przejedźcie kawałek, pokonajcie próg, pokołyszcie. Uwaga, niektóre parasolki nie mają w ogóle żadnego systemu amortyzacji.
Waga
W dużym stopniu ma na nią wpływ konstrukcja (najlżejsza jest aluminiowa) oraz koła (im większe, tym cięższe). Dobrze mieć wózek o solidnej konstrukcji i na pompowanych kołach, ale trudno go codziennie wnosić na trzecie piętro.
Siedzisko
Powinno być usztywnione, a zarazem wyściełane, żeby maluchowi nie było twardo. Nie może być zbyt wąskie. Wyobraźcie sobie swoje dziecko za rok, ubrane w ciepły kombinezon i przykryte kocykiem. Czy wtedy zmieści się w wybranym przez was modelu? Wózki mogą bardzo różnić się szerokością siedziska. Żeby nie oceniać tego na oko, warto do sklepu zabrać miarkę.
Źródło: Dziecko