"Sonia?! To nie jest imię dla człowieka!". Rodzice opowiadają, jak wybierali imię dla dziecka [WIDEO]

Natalia Sosin
21.03.2017 14:24
- Jak wiesz, że zostaniesz rodzicem, zazwyczaj masz dziewięć miesięcy na podjęcie decyzji o tym, jakie imię wybrać. Myślisz o tym cały czas. I jednego dnia propozycja wydaje się fajna, a następnego zupełnie beznadziejna - opowiada Odeta Moro, która swoją córkę ostatecznie nazwała Sonia. Mimo że cała rodzina postawiła weto, przekonując, że to imię dla... psa (mieszkał taki na osiedlu). Zapytaliśmy znajomych rodziców o to, w jaki sposób wybierali imię dla swojego dziecka i jakie historie stoją za ich własnymi imionami - często bardzo nietypowymi. Obejrzyjcie, bo jak mówi jeden z naszych bohaterów: 'Imię ma wielkie znaczenie, może ukierunkować życie'.
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • antykonformista

    Oceniono 109 razy 103

    Wszystkim, którzy chcą pogodzić tradycję z nowoczesnością, proponuję imię BRAJANUSZ. ;)

  • mariner4

    Oceniono 86 razy 72

    Im większe chamy, tym bardziej pretensonalnw imiona. Motłoch tak już ma.

  • iarna

    Oceniono 69 razy 67

    Moja znajoma uczy w szkole polskiego. W jednym z roczników miała w klasie Karmenczitę Waloch.

    Z całym szacunkiem do Karmenczity, bo to nie jej pomysł,ale jej starzy chyba coś wąchali.

  • tygrysio_misio

    Oceniono 44 razy 32

    jasne, że... od razu widać czy ktoś jest wychowany w patologii, czy normalnym domu... mówiąc o patologii mam na myśli i menelstwo i pragnienie bycia modnym/indywidualnym na siłę... ciężko żeby w obu przypadkach dziecko wychowało się bez skazy na psychice

  • ariel_oryginalnie

    Oceniono 31 razy 27

    Ja mam na imię Ariel. Urodziłem się, gdy jeszcze nie kojarzyło się ono z proszkiem do prania, ale niestety wkrótce potem pojawił się on w sprzedaży w Polsce. Wiadomo, jak było w szkole, i z czym kojarzy się to imię nawet teraz, w dorosłym życiu. Albo z proszkiem, albo z syrenką Arielką, nie wiem co gorsze. W moim przypadku problem był zatem podwójny - nie dość, że imię oryginalne, to jeszcze "śmiesznie" się kojarzące. Co innego mieć imię nawet dziwne, ale takie, które nie ma jakichś jasnych konotacji kulturowych, do tego reklamowych czy bajkowych. Gdyby nie to, imię byłoby całkiem w porządku. Do tej pory jednak, gdy się przedstawiam komuś nowemu, w większości przypadków pada jakiś komentarz, i trochę to już męczące... Nie zgadzam się natomiast, że każde imię oryginalne oznacza wywodzenie się z niskich warstw społecznych. Nie można tak nawet powiedzieć o imionach, nazwijmy je, "celebryckich", typu Brajan czy Dżesika. Równocześnie, imiona oryginalne w większości wyróżniają, co dla ich posiadacza jest zazwyczaj niemiłe. Rodzicom radziłbym unikać nadawania nietypowych imion jasno się kojarzących, jak te powyżej przeze mnie wymienione. Jeśli ktoś chce koniecznie nadać oryginalne imię, jest ich bardzo wiele.

  • alt-stettin

    Oceniono 21 razy 19

    - Tradycja! Chodź no do tatusia a butków nie zamocz!
    - Ona nie może się tak nazywać, Tradycja.
    - Dlaczego niby?
    - Pytasz "dlaczego?". Bo tradycją niczego nazwać nie możesz i nie możesz uchwałą specjalną zarządzić, ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX