Alimenty w Polsce to fikcja? "Jest społeczne przyzwolenie na niepłacenie"

Dzień Dobry TVN/x-news
16.05.2016 10:25
Okazuje się, że niepłacenie alimentów jest w Polsce problemem powszechnym. Dlaczego skala zjawiska jest tak duża? Co grozi dłużnikom? Na te pytania odpowiedział w 'Dzień Dobry TVN' Luka Szaranowicz. Adwokat wyjaśnił też, czy prawo alimentacyjne jest w Polsce źle skonstruowane. - Wszelkie działania kontrolne mogą przynieść skutki, ale chodzi przede wszystkim o zmiany mentalne - podkreślił.
Komentarze (10)
Zaloguj się
  • r1234_76

    Oceniono 16 razy 8

    Cóż, nie będzie lepiej, jeśli osoby nie płacące będą fetowane na Kongresie Kobiet.

  • kgbltd

    Oceniono 6 razy 2

    Przykład idzie z góry, głowny KODowiec tez ma w dupie obowiązki wobec swoich dzieci.
    Swoich, juz nie mówie ze nienawidzą ogolnie dzieci i 500+ wyrzycili by do kosza. Ale swoich?
    przykre

  • cretinophil

    Oceniono 5 razy 1

    jest społeczne przyzwolenie - bo się promuje przestępców niepłacących alimentów jako bohaterów antypisankowych

  • uzdek98

    Oceniono 7 razy 1

    ale jaka fikcja ... to sa przeciez obroncy wolnosci i demokracji...

  • czegotychcesz

    Oceniono 3 razy 1

    Rodziny i przyjaciele alimenciarzy to aprobują, kościół katolicki też, to znaczy , że w Polsce dzieci są zbędnym balastem i nie zmieni tego fałszywe 500+, w którym chodzi tylko o pozyskanie
    głosów wyborczych !!! Taka jest prawda !

  • lukibb

    Oceniono 8 razy 0

    Do czasu, kiedy normą będzie, że alimenty są źródłem utrzymania kobiet, które mają 3 dzieci, każde z innym ojcem, a ojcowie żadnych praw do dzieci a nawet widzeń, nic w tym zakresie się nie zmieni. Alimenty mają być dla dzieci i stanowić połowę wydatków na ich wychowanie, a nie sposobem na życie dla cwanych kobietek.

  • konrad530

    Oceniono 14 razy 0

    A co jeżeli matka niekorzystnie rozporządza swoim mieniem i mieniem dziecka w postaci alimentów? A co jeżeli matka też pobiera alimenty bo rzekomo jej ciężko? Płaci za mieszkanie w którym nie przebywa, a mieszkanie jest wynajmowane od innej osoby. W miejscu w którym przebywa, wcześniej nie mogła - jak tłumaczyła w sądzie nie ma tam warunków, bo dzieci małe a brat pracuje na trzy zmiany i by przeszkadzały, do tego mieszkanie opalane węglem. Zima minęła i co, były warunki by tam mieszkać? Teraz zamieszkuje tam z dziećmi i bratu już nie przeszkadzają? Rezygnując z wynajmowanego mieszkania, koszty zamieszkania w starym miejscu wzrosłyby - bardzo ciekawe - płacić za wynajem 1200 zł i nie przebywać w tym mieszkaniu, czyli jednak kobietę stać.Musi mieć jakieś ukryte dochody - bo normalnie ktoś kto ma mało tych pieniędzy nie ładuje je w coś z czego nie korzysta. Takie paradoksy w tym kraju. I nic nie można z tym zrobić, tylko płać i płacz - jak mówią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX