Ropień piersi

Monika Staniszewska, konsultacja: mgr Wanda Urmańska, psycholog kliniczny, Międzynarodowy Dyplomowany Konsultant Laktacyjny (IBCLC), Asystent w Zakładzie Wczesnej Interwencji Psychologicznej IMiD w Warszawie
24.08.2011 , aktualizacja: 02.11.2011 12:23
A A A Drukuj
Zaniedbane lub źle leczone zapalenie piersi może doprowadzić do rozwoju ropnia piersi
Co to jest i jakie są przyczyny?

Ropień piersi rozwija się jako powikłanie źle leczonego lub zaniedbanego zapalenia piersi. Typowe objawy to: wysoka gorączka, bardzo złe samopoczucie ogólne i ogromny, nieprzerwany ból piersi. Obrzmiała pierś jest mocno zaczerwieniona, twarda i gorąca. W miejscu ropnia można wyczuć pod skórą duży guz (mniej więcej wielkości moreli). Karmienie dziecka sprawia ogromny ból.

Znane są przypadki, że utworzył się ropień piersi, mimo że wcześniej u karmiącej mamy nie wystąpiła gorączka. Dlatego jeśli czujesz w piersi twardość utrzymującą się dłużej niż kilka dni, powinnaś zgłosić się do lekarza i wykonać kontrolne USG piersi. Dalsze postępowanie wymaga konsultacji lekarskiej.

Co mogę zrobić?

Ropnia nie można wyleczyć domowymi sposobami. Konieczny jest antybiotyk, zwykle dobierany na podstawie posiewu z treści ropnia. Dlatego niezbędna jest wizyta u lekarza (najlepiej od razu jechać do szpitala na ostry dyżur). Czasami wystarczy zrobienie punkcji (odciągnięcie ropy) w miejscu, w którym zlokalizował się ropień. Jednak jeżeli ropień jest bardzo rozległy, nacina się pierś, by go oczyścić. Czasami po zabiegu zakłada się sączek.

O tym warto wiedzieć:

- Rana po oczyszczeniu ropnia goi się 1-2 tygodnie. Zależy to od wielkości nacięcia i od tego, czy został założony sączek.

- Ranę trzeba pielęgnować (między innymi dezynfekować) według zaleceń lekarza.

- W miejscu nacięcia mleko wycieka jeszcze długo po zagojeniu się rany. Taki wyciek, czasem bardzo intensywny, może trwać nawet do 6 tygodni.

Czy mogę nadal karmić piersią?

Oczywiście, to ważna część leczenia. Treść ropnia nie przedostaje się do mleka. Możesz karmić malca bez obaw pod warunkiem, że ssące dziecko nie będzie brało do buzi tego fragmentu piersi, w którym zrobiono nacięcie. Jednak jeśli cięcie jest w takim miejscu, że dziecko jedząc, ssałoby ranę, trzeba zrezygnować z przystawiania malucha i do czasu wygojenia się rany odciągać mleko laktatotem. Nie powinno się hamować laktacji! Najlepsze dla gojącej się rany jest regularne opróżnianie piersi - jeśli to możliwe, najlepiej przez dziecko. Hamowanie laktacji mogłoby doprowadzić do zastoju pokarmu i do kolejnego ropnia. Dlatego, jeśli cała ta sytuacja z ropniem piersi wyczerpała cię tak bardzo, że myślisz o zakończeniu karmienia piersią, poczekaj z tą decyzją do czasu wyleczenia piersi. I pamiętaj, że większość mam po zabiegu czyszczenia ropnia bez przeszkód wraca do normalnego karmienia piersią. Tobie też się uda!