1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nie jesz? Oddaj! Genialna akcja poznańskiej szkoły

Kanapki wędrujące z plecaka prosto do kosza to nie nowość. Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 51 w Poznaniu wpadli na pomysł, jak temu zapobiec. Prosty, beznakładowy i - co najważniejsze - skuteczny.

Na szkolnym korytarzu pojawił się karton z napisem:

Jeśli nie masz ochoty na zjedzenie swojej kanapki, odłóż ją do tego pojemnika, a osoba, która jest głodna i nie ma swojej kanapki, może ją sobie zjeść. Jeśli masz ochotę na którąś z kanapek, nie wstydź się, tylko po prostu ją sobie weź

Akcja szybko zdobyła rozgłos, gdy autorka facebookowego fanpage'a "Ekologika - ekologiczny styl życia" opublikowała zdjęcie tego szczególnego kartonu na swoim profilu. W ciągu sześciu dni post udostępniło u siebie ponad 2300 osób. A komentarze? Bardzo pozytywne:

Cudowna inicjatywa!
Superakcja. Szkoda, że nie było takiego kącika za moich czasów.

Jak się okazało, sama szkoła nie jest do końca świadoma swojej popularności. Gdy zadzwoniłam do poznańskiej podstawówki, w sekretariacie ze zdziwieniem przyjęto informację o sławnym zdjęciu.

Foodsharing na świecie

Foodsharing zrodził się spontanicznie 4 lata temu w Niemczech. Polega na dzieleniu się jedzeniem poprzez umieszczanie go w miejscu specjalnie na to przygotowanym, takim jak pojemniki, lodówki, półki. Przekazywanie dań i produktów spożywczych odbywa się bez wypełniania dokumentów, bez oczekiwania wzajemności, bez kontrolowania, kto jest bardziej, a kto mniej potrzebujący. Cel jest prosty: zapobieganie marnowaniu żywności. 

Do Polski ruch trafił niedawno, jednak pierwsze efekty już widać. W maju tego roku otworzono pierwszy punkt dzielenia się jedzeniem. "Jadłodzielnia", bo tak nazwano polską wersję foodsharingu, działa przy ul. Stawki 5/7 na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Organizatorzy zapowiedzieli jednak, że na tym nie poprzestaną. Chcą, aby w Warszawie pojawiły się lodówki i regały z jedzeniem, którym każdy może się poczęstować.

Do udziału w wymianie jedzenia zachęcamy głównie osoby prywatne. Ratujemy jedzenie tam, gdzie nie może tego zrobić bank żywności. Do banku mogą zwracać się raczej duże sklepy i restauracje. My będziemy dostępni dla każdego, o każdej porze - mówiła w maju jedna z organizatorek akcji dla Gazety Wyborczej.

Jak widać, idea foodsharingu powoli nabiera mocy. Ale czy na dobre zakorzeni się w świadomości Polaków? Czas pokaże. Na razie pozostaje nam kibicować i wspierać każde, nawet najmniejsze inicjatywy, które mają na celu promowanie tego typu dobrych wzorców. 

 

 

 

 

 

Czy uważasz, że szkolny karton na kanapki, to dobry pomysł?
Więcej o:
Komentarze (45)
Nie jesz? Oddaj! Genialna akcja poznańskiej szkoły
Zaloguj się
  • minipolak

    Oceniono 10 razy -8

    ten karton na kanapki wielce obrzydliwy ale to jest polska wiec na wiecej nie mozna liczyc

  • ela-007

    Oceniono 13 razy -7

    Przecież to czysty idiotyzm! I wymyślili to ludzie z przygotowaniem pedagogicznym, w Poznaniu? Nie wierzę.
    To zamiast zachęcić dzieciarnię, że by jednak zjadła kanapkę, to ci robią na odwrót. Przecież uczyli ich przynajmniej podstawowych wiadomości o rozwoju fizjologicznym dziecka, o tym jak ważne jest prawidłowe odżywianie. Dlaczego nie zaproponują im np. wspólnego zjedzenia kanapki, np. przy jakiejś muzyczce albo opowiadaniu kawałów. A jak ktoś rzeczywiście nie ma to się robi zbiórkę pod okiem belfra, a nie do obskurnego kartonu (już widzę jak się sanepid ucieszy jak to zobaczy), od razu dzieli i od razu zjada - wszyscy, wspólnie.

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 12 razy -6

    dość to prostackie i mające "chwytać za serce", ale tak naprawdę chyba nie do końca nieprzemyślane.
    z bardzo prozaicznej przyczyny - wolę mieć kontrolę nad tym co je moje dziecko.

    ale z punktu widzenia doktryny komunistycznej - bardzo dobra akcja... bardzo dobra...

  • oskarsk

    Oceniono 8 razy -2

    Ja mysle ze sanepid ma tu cos do powiedzenia nie mowiac juz o skarbowce - niepodatkowana darowizna w dodatku nikt nie ma pojecia czy spelnoa wymagania sanitarne. Czy w kuchni jest zlew oddzielny do jajek i do warzyw. Taka akcja moze byc smiertelnym zagrozeniem...

  • maria776

    Oceniono 6 razy -2

    w mojej szkole jest przerwa śniadaniowa, uczniowie nie wychodzą z klas, są pod opieką nauczyciela, w tym czasie piją również mleko.

  • bemeta

    Oceniono 20 razy -2

    Swietne dopóki jakis gamon nie zostawi kanapki z alergenami i jakis alergig nie odwinie kota na szkolnym korytarzu, rozumiem ze wszystkie kanapki maja opis alergenów i wszystkie dzieci sa tego swiadome, hehhehe....
    Jak to ma sie do przepisow sanitarnych?

  • obrazoburca

    Oceniono 5 razy -1

    Ciekawe, czy organizatorzy akcji pomyśleli o jakimś teście, który ujawniałby zawartość spermy, śliny, kału i innych 'dowcipnych' dodatków pozostawionych w kanapkach przez co dowcipniejszych sponsorów darmowego jedzenia. Znając poziom intelektualny polskich nastolatków może się okazać, że tylko ok 10% nadaje się do jedzenia bez narażenia na w/w zawartość i nabijanie się z takiego konsumenta przez pół szkoły.

  • hr.kalashnikoff

    Oceniono 1 raz -1

    Tu nie chodzi nawet o celowe trucie, ale ktoś musi być odpowiedzialny za czas przechowywania tych produktów i ich przydatność do spożycia. W Polsce jak ktoś się struje to pewnie jego sprawa, ale gdzie indziej (w państwie prawa hahaha) system szkolny mógłby zbankrutować po czyimś zgonie od salmonelli w kanapce oferowanej na terenie szkoły i milionach odszkodowania.
    A tu ksiądz powinien po prostu porozmawiać z młodzieżą i rodzicami o zaprzestaniu marnowania żywności i przypomnieć o ofiarach dla ubogich z zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy.

  • hr.kalashnikoff

    Oceniono 1 raz -1

    "Foodsharing zrodził się spontanicznie 4 lata temu w Niemczech"
    "Do Polski ruch trafił niedawno"

    Trzeba być ateistą, komunistą i turystą w Polsce żeby pier...lić takie bzdury. Kto marnuje żywność nie jest prawdziwym Polakiem pierwszego sortu, a kto wyrzuca do śmieci chleb od własnej matki ma duże szanse na karierę Kajetana Poznańskiego. Z tej mąki bowiem chleba nie będzie.
    Ci, co w Polsce przypadkiem się znależli, niechaj się uczą szacunku do żywności choćby od Niemców czy Chińczyków.
    Zamiast dzielić się tym, czego się samemu nie ma ochoty zeżreć, lepiej nie psuć żywności, a innym dać zaoszczędzone pieniądze. Może pudełko z niepotrzebną gotówką zamiast już zmarnowanej żywności?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX