1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Co jest nie tak z jej twarzą?". Rodzice zdeformowanej dziewczynki: "To nie dzieci, tylko dorośli mają z nią problem"

Mówi się, że dzieci są okrutne. Tymczasem ta rodzina doświadcza bezduszności dorosłych, którzy nie mogą oswoić się z wyglądem Natty, cierpiącej na dyzostozę żuchwowo-twarzową.

 Jednym z bardziej przykrych wspomnień dla ojca małej Natty Tregoning, która cierpi na dyzostozę żuchwowo-twarzową, jest to z czasów, gdy jego córka była niemowlęciem. Podczas rodzinnego spaceru, przy wózku dziewczynki zatrzymały się dwie starsze, wyraźnie zniesmaczone, panie. Jedna z nich zwróciła się do Marka:

Nie martw się, kochany. Chirurgia w tych czasach może naprawić wszystko... Mała przecież wiecznie nie będzie tak wyglądać.

Zespół Treachera Collinsa

Zespół Treachera Collinsa (dyzostoza żuchwowo-twarzowa, TCS) objawia się deformacjami najczęściej w obrębie twarzy. Charakterystyczne dla niego są niedorozwój kości jarzmowych, mała, cofnięta broda oraz niepełne wykształcenie małżowin usznych. Dzieci dotknięte dyzostozą żuchwowo-twarzową mogą mieć problemy ze słuchem oraz wynikające z nich trudności w nauce mówienia.TCS nie ma wpływu na możliwości intelektualne. Zespół występuje raz na 50 tys. urodzeń.

Niedojrzali dorośli

Rodzice Natty zdradzili, że często spotykają się z bolesnymi uwagami ludzi. Sue wspomina panią, która podeszła do czteromiesięcznej dziewczynki i wprost zapytała: "Co jest nie tak z jej twarzą?". Co ciekawe, częściej to właśnie dorośli widzą problem w zespole Treachera Collinsa. Choć państwo Tregoning najbardziej obawiali się tego, jak córka będzie funkcjonować w środowisku innych dzieci, okazało się, że rówieśnicy Natty chętnie się z nią bawią, nie zwracając uwagi na jej wygląd:

Zauważyliśmy, że dzieci bez problemu akceptują stan Nat, ponieważ są bardziej otwarte i szczere w zadawaniu pytań. Kiedy już zrozumieją, co dolega córce, z radością idą się bawić razem z nią. Z kolei dorośli są bardziej zdystansowani w stosunku do Natty i jej wyglądu oraz niepewni, jeśli chodzi o zadawanie pytań.

 

Złamane serce

 

 Kiedy Natty się urodziła, rodzice na początku byli przerażeni jej stanem. Sue wspomina, że Mark po obejrzeniu niemowlęcia wyglądał, jakby zobaczył ducha. Dziecko było podpięte do urządzeń podtrzymujących życie - zza wszystkich rurek i kabli wydawało się maleńkie i bezbronne. Państwo Tregoning martwili się, że TCS nie pozwoli Natty przeżywać normalnego, szczęśliwego dzieciństwa:

Wiedziałam, że ona jest piękna, ponieważ była moim maleństwem, ale jak miałam ją o tym przekonać? Wszyscy chcemy, żeby nasze córki były silne i pewne siebie. Mamy złamane serca, kiedy widzimy je, mierzące się z problemami, na które nie mają wpływu.

Dziewczęca i pewna siebie

 

Wbrew obawom rodziców, Natty wyrosła na radosną siedmiolatkę. Sue mówi, że córka jest bardzo dziewczęca - uwielbia się przebierać, pozować przed lustrem i dobierać akcesoria do swoich strojów. Dziewczynka jest pewna siebie i w swoim małym miasteczku czuje się bardzo dobrze. Problem zaczyna się, gdy rodzina wyjeżdża poza granice Queenstown. Rodzice widzą wtedy, jak ludzie szturchają się, przyglądają się Natty i szepczą między sobą:

Kiedy się na nią patrzą, widzą tylko jej twarz. Wyłącznie to rejestrują. To, czego nie widzą, to cała droga, którą przeszła Natty, wszystko, co musiała przetrzymać, żeby być tu teraz. Chciałabym, żeby ci ludzie otworzyli swoje umysły i swoje oczy, żeby spojrzeli na nią inaczej i zobaczyli to piękno, które wypływa z jej wnętrza.

To też może cię zainteresować:

8-latka poszła z mamą kupić sobie koszulki. Oburzyły ją tak, że zareagował rzecznik Tesco [WIDEO]

Zrobiła córce szkolne zdjęcie. Nie wiedziała, że będzie ostatnim. Skleiła je z czymś, co ściska za gardło

 

Więcej o:
Komentarze (45)
"Co jest nie tak z jej twarzą?". Rodzice zdeformowanej dziewczynki: "To nie dzieci, tylko dorośli mają z nią problem"
Zaloguj się
  • mawik_net

    0

    Jak dorosły zapytał rodziców czteromiesięcznego dziecka "co jest z jej twarzą", to byli zniesmaczeni, a jak dzieci pytają o to samo ich córkę, to znaczy że są otwarte. Uważam, że to rodzice mają największy problem.

  • boo-boo

    Oceniono 2 razy 2

    "Zauważyliśmy, że dzieci bez problemu akceptują stan Nat, ponieważ są bardziej otwarte i szczere w zadawaniu pytań."

    No tak jak dzieci zadają pytania to są szczere i otwarte.

    "Co jest nie tak z jej twarzą?"
    "Nie martw się, kochany. Chirurgia w tych czasach może naprawić wszystko... Mała przecież wiecznie nie będzie tak wyglądać."

    Ale jak dorośli zadają pytania i wyrażają słowa otuchy to już jest problem bo są bezduszni.
    Nikt żadnego przykrego komentarza na jej temat nie powiedział w stylu "jest brzydka, szkaradna, okropna" - nikt nie uciekała na jej widok. Zwykła ludzka natura i tyle.

  • mjs05

    Oceniono 4 razy -4

    U nas w Polsce takie uwagi ze strony dorosłych byłyby nie do pomyślenia. Najwyraźniej niektóre kraje nie odrobiły jeszcze lekcji z tolerancji.

  • saammm

    Oceniono 8 razy 6

    Zapewne u nas "obrońcy życia" najbardziej pastwiliby się nad jej "nienaturalnym" wyglądem i domagali się, żeby "chowała swój wstyd" w domu, żeby nie razić ich poczucia "normalności"...

  • bozenna73

    Oceniono 2 razy 2

    Nie każdy jest idealny, oczywiście wydaje nam się, że jesteśmy piękni ale np. mamy coś z głową, intelekt nie ten. Ona jest sprawna intelektualnie ,ale ma taką twarz i co z tego....medycyna się ciągle rozwija, może jakaś pani profesor Maria Siemionow zrobi jej rekonstrukcję pro bono. Czego serdecznie życzę:)

  • skorpion1234

    Oceniono 16 razy -12

    aborterzy już walczą o to, by takich ludzi zabijać przed urodzeniem. Takie osoby są przecież niedostatecznie idealne, aby żyć w społeczeństwie. Eugenizm 3 rzeszy się kłania.

  • mniklasp

    Oceniono 8 razy 2

    Shirley Temple to ona nie jest wiec trudno sie dziwic dlaczego ludzie sie dziwia, Jacy dziwni rodzice tej malej?

  • horatio_valor

    Oceniono 9 razy 7

    To jest konsekwencja decyzji, którą podjęliśmy jako ludzie - ludzkie życie jest najważniejsze. Dlatego rozwijamy medycynę i technologie ratowania życia. Z tego też wynika, że trzeba utrzymywać przy życiu wszystkich ludzi, jak tylko się da i jeśli sami tego chcą. Nawet jeśli oznacza to utrzymywanie przy życiu osób ciężko chorych, upośledzonych czy okaleczonych, którym niesłychanie ciężko będzie funkcjonować normalnie w społeczeństwie po śmierci rodziców.

    Dlatego musimy się przyzwyczaić do istnienia obok nas ludzi, którzy niekoniecznie są ładni i sprawni. Taka jest konsekwencja cywilizacyjnych decyzji człowieka - jeśli sami chcemy być ratowani przez medycynę w razie potrzeby, to musimy przyjąć do akceptującej wiadomości ludzi, których widok budzi naszą instynktowną odrazę.

  • Oceniono 14 razy -12

    zaraz ,zaraz,a jeszcze wczoraj GW popierała aborcję chorych płodów,a dzisiaj taka zmiana?Chyba Michnika znowuż przejechała zakonnica w ciąży na pasach,cud!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX